Dzisiaj odbył się drugi oblot mojego PZL 24. Wiatr 3 m/s wiejący różnie, ukośnie lub w poprzek pasa startowego. Z głównych zmian w modelu to lotki różnicowe i skłon silnika prawie na 0 stopni. Więc montujemy model i start w powietrze. Model wyraźnie lepiej zakręca na lotkach różnicowych, ale w dalszym ciągu lepiej w prawo niż w lewo. Więc lądowanie i założenie miksera lotek i steru kierunku. Ponowny start i jest nareszcie dobrze. Model z równą ochotą zakręca zarówno w lewo jak i prawo. Pokręciłem kilkanaście poziomych ósemek dla przyzwyczajenia się do modelu.
Jakie wrażenia z lotów:
Model startuje prawidłowo, ale ma czasami ochotę zmienić kierunek startu mimo włączonego żyroskopu. Jest podatny na boczny wiatr lub niespodziewane jego podmuchy. Dlatego trzeba stać za modelem i czasami lekko skorygować jego niecne zamiary. Ale z kolei lądowanie z bocznym wiatrem nie nastręcza problemów.
W powietrzu PZL zaskoczył mnie bardzo pozytywnie ponieważ: można nim wykonywać bardzo ciasne zakręty porównywalne jak Spacewalkerem model posiada b. dużą rozpiętość prędkości, można go rozpędzić i leci bardzo szybko oczywiście jest wtedy bardziej nerwowy, ale można się też wlec na minimalnym gazie np. przed publicznością. Lot na połowie gazu to chyba optimum.
Model ma sporą doskonałość, rozpędzony wlecze się przez całe lotnisko i nie ma ochoty lądować. Dlatego trzeba wcześnie zdejmować gaz, aby model zmieścił się w obszarze lotniska. Zdarzyło mi się dzisiaj ze trzy razy "przependzlować" przez lotnisko mimo zamiaru lądowania. Zachowanie przy lądowaniu jak u typowego myśliwca, długo się niesie a potem nagle skrzydła tracą nośność, więc trzeba model trzymać do momentu przyziemienia na minimalnym gazie. Ale przyziemienie można wykonać delikatnie jak "muśnięcie".
Po zdjęciu gazu model szybko traci prędkość i zaczyna mocno tracić wysokość, więc trzeba od razu operować sterem wysokości. Wczoraj na symulatorze lotów znalazłem bardzo podobny do PZL-a model Buldog i jego zachowanie było identyczne - więc to chyba normalne.
Model jest ekonomiczny w powietrzu, na ok. 10 min spokojnego lotu zużywa ok. 2900 mAh z pakietów. Wykonałem dzisiaj 4 pełne loty z międzylądowaniami na regulację. W ostatnim locie wykonałem pierwszy raz dwie pętle - elegancko i bez problemu. Nakręciliśmy z kolegą pierwszy 4 minutowy film z lotów i obaj staraliśmy się o jak najfajniejsze ujęcia i wszystko było ok do momentu, kiedy okazało się że Kolega nie nacisnął przycisku Record. Tak, że na film trzeba jeszcze poczekać. Ale zdjęcia na całe szczęście wyszły i zamieszam je poniżej:
Załączniki:
26Marzec_11m.jpg [ 71.73 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_10m.jpg [ 52.55 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_08m.jpg [ 152.79 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_06m.jpg [ 64.63 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_05m.jpg [ 274 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_04m.jpg [ 62.32 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_03m.jpg [ 120.55 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_02m.jpg [ 287.91 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
26Marzec_01m.jpg [ 319.65 KiB | Przeglądane 11532 razy ]
Piotrze ! Jak Ty się nie pojawisz w tym roku na naszym forumowym zlocie, to w przyszłym roku zbierzemy się w kupę i pojedziemy do Lublina po Ciebie. I narobimy wstydu . Co Wy na to Panowie ?
Przedstawiam pierwszy film z lotów mojego PZL P.24. Latam jeszcze ostrożnie bo dopiero poznaję model, ale przyjdzie czas na bardziej dynamiczne latanie. Zapraszam:
Mistrz nad mistrze !!! Piotrze! Model rewelacyjnie się prezentuje zarówno na ziemi jak i w powietrzu. A technikę pilotażu masz opanowaną do perfekcji. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem jak sadzasz model na ziemi. Można naprawdę przy Tobie nabawić się kompleksów. Moim marzeniem jest poznać Cię osobiście.
_________________ Pozdrawiam Jarek
Ostatnio edytowano piątek, 28 marca 2014, 21:20 przez JarekF, łącznie edytowano 1 raz
A co to to mu się tak z przodu kręci raz w lewo raz w prawo? Jak na półmakietę, to za krótki rozbieg do startu Lata to to w kółko jakby na uwięzi było Lądowanie OK, ale droga hamowania chyba za krótka jak na półmakietę Drugie lądowanie z "żabką"
P.S. No dobra droczę się Piotr jest super. Obowiązkowo 18-20.07.2014r. meldujesz się w Toruniu Oczywiście z P 24.
_________________ Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728 Jantar Magic; Futaba 18SZ FILMY
Wczoraj był bardzo dobry i lotny dzień. Co prawda zimno, ale za to bez wiatru. Ponieważ nabrałem już zaufania do modelu (jest wyważony, wytrymowany i wiem jak się zachowuje) wykonywałem dzisiaj swoim PZL elementy akrobacji. Staram się ćwiczyć głównie efektowne układy, ażeby pokazać spore możliwości tego modelu. Np. wykonując na wysokości przewrót na plecy połączony następnie z głębokim nurkowaniem, rozpędzałem model do sporej prędkości. Ćwiczyłem również przeciągnięcia jak i lot szybowy modelu. Raz udało mi się zainicjować nieświadomie korkociąg, ale wyprowadzenie z niego modelu było bardzo proste. Poza pierwszym oblotem ani razu model sam z siebie nie stworzył zagrożenia jego uszkodzenia - jest w pełni przewidywalny. Inna sprawa, że latałem dość ostrożnie, dopóki nie poznałem w pełni jego właściwości.
Model bardzo ładnie kręci podstawową akrobację, może nie tak efektownie jak rasowy akrobat, ale całkiem widowiskowo. Potrafi zawracać ciasno i na małych prędkościach, potrafi też lecieć z dużą prędkością prościutko jak strzała. Poznawszy bliżej swojego PZL-a nie bardzo mogę teraz zrozumieć mechanizmu kraksy przedstawionej na filmie,
.
Model spadł jak kamień, bez żadnej kontr-reakcji pilota. Normalnie wyważony model jest dość odporny na przeciągnięcia, wystarczy lekko pochylić nos ku dołowi i skontrować przechylenie lotkami, które są bardzo skuteczne. Mnie dzisiaj udało się nawet wykonać fragment lotu w stylu "opadającego płasko liścia".
Martwiłem się zbyt dużą wagą jak mi wyszła przy budowie modelu. Nie wiem dlaczego (być może to wysoki profil i kształt skrzydła), ale mój model przy obciążeniu jednostkowym powyżej 100g/ dcm2 lata i szybuje tak lekko jakby nie czuł w ogóle tego ciężaru. Krótki start, długie loty szybowe (bezpieczne w przypadku ew. awarii układu napędowego) , możliwość wolniutkich przelotów przed publicznością na resztkach powietrza pod skrzydłami - przyznam się że zaskoczyło mnie to bardzo miło. Waga 6 kg dla tego modelu wcale nie jest odczuwalna.
Zamierzam przygotować film pokazujący możliwości akrobacyjne PZL-a, ale musimy poczekać na dobrą bezwietrzną i słoneczna pogodę. Film taki na pewno powstanie. A na razie jeżeli chodzi o sam model, to jak w jak w programach telewizyjnych jestem trzy razy na TAK. Warto było poświęcić czas na budowę PZL-a.
Pioterek
Na zdjęciu dodatkowo zamontowane odciągi wzmacniające podwozie
Załączniki:
Podwozie_wzmocnienie02.jpg [ 284.79 KiB | Przeglądane 11204 razy ]
Z tego Co mi wiadomo ta rozbita P11 miała kilka Wad: ciężko wykonana oraz znacznie za słaby motor.
PS. Widziałem ta kraksę na własne oczy
Ale P11 jak wystartowała to motor był dostatecznie silny, że by utrzymać model w powietrzu ?
Model ten ilekroć startował rozbieg był dużo za duży i model latał jak na rzęsach. Drugi model tego samego właściciela miał ten sam problem, a był to motoszybowiec SROKA coś 4-5m rozpiętości , model startował na 5-10 prób startu. Z tego co pamiętam były ta jakieś motory z pił czy coś takiego.
_________________ To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.
Mi to wygląda na za mocne pochyleniu modelu lotkami w wolnym zakręcie, prawdopodobnie pod wiatr. Pewnie jeszcze do zakrętu został użyty ster wysokości. Model stracił pod wiatr siłę odśrodkową i już nic go nie mogło uratować. Przejrzałem trzy razy.
Stefan to była cegła i to jeszcze ta przedwojenna (podobno były cięższe) Podobnie było ze Sroką tego samego pilota. Silnik benzynowy na max obrotach + guma wyciągająca i ledwo to się od trawy odrywało. To, że ten P 11 wzniósł się w powietrze graniczy z cudem lub w danym momencie zadziałały na niego inne pozaziemskie siły.
_________________ Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728 Jantar Magic; Futaba 18SZ FILMY
Ta PZL -ka w tego samego dnia 2 razy próbowała wystartować ale nie dawała rady. Motor jaki tam był to 80cmm a waga modelu około 20 kg. Dokładnie jak Marcin napisał model latał dosłownie na rzęsach. Bez silnika model walił się jak kamień. W tym modelu nie było mowy o szybowaniu. Z tego co pamiętam to wówczas wiatr wiał prostopadle do stoku od strony jeziora i ta PZL-ka wykonał zwrot na wiatr i normalnie zabrakło siły nośnej a silnik już chwilę przed kraksą wydawał jakiś dziwny dźwięk. Ten model z daleka wyglądał całkiem fajnie, ale w środku to jeszcze takiego czegoś nie widziałem. Generalnie płaty były wykonane przez modelarza ale kadłub i jego uzbrojenie robił kowal.
Naped jest dwa razy 50cm z przekładnią na pasku zebatym jakie osiągi to nie wiem bo zmieniłem koła i pasek bo poprzednie dwa mi zerwało teraz czekam na pasek inny a co do wagi to przyznam sie że jeszcze go nie ważyłem ale 20 z resztą w pamięci na pewno
Silnik z przodu.JPG [ 83.66 KiB | Przeglądane 11495 razy ]
Byłem Piotrze wczoraj w Lublinie, ale nie było czasu na kontakt z Tobą. Będę w najbliższą sobotę w Świdniku. Jeśli będziesz latał to proszę o tel. na PW. Podjadę i chętnie Ciebie i PZL'a poznam.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników