No tak, zaczyna się nowy outdorowy sezon lotniczy, a Barlu został z samym FJ.
Zaglądając do piwnicy znalazłem gumowy hol, startował z niego Tzagi, ok 3lat temu.
Przyciągnięty wspomnieniami oraz relacją kolegi z forum pomyślałem, że warto byłoby ponownie wskrzesić loty tym skrzydełkiem i powycinać nowe.
Jednak gdzie ja Ci u siebie zboczę znajdę?
Z myślą że może jednak Tzagi ma w sobie coś "termicznego", zacząłem wertować w necie, doczytałem się że jego doskonałość jest w należytym porządku, to jednak przyczepność do kominów już nie do końca.
Praktycznie to i reklamówka czasem w komin się wkręca, więc i Tzagi by dał radę, ale...
Nasunął się dylemat, który nurtuje mnie od dłuższego czasu, o czym jak się nie mylę wspominałem:
Co by tu wykombinować pod ten hol, pod tą Polską termikę?
Nakład finansowy niestety nie jest duży, Barlu nie stać na zakup niczego gotowego, a zakup drewnianych materiałów też jest sporym wydatkiem.
A więc rozważanie jest między:
-Toto 1 (projekcji szanownego Motylastego)
-Toto 2 (wyższy level projekcji Motylastego, z większym nakładem pracy)
- Tzagi.
+ i -
Tzagi:+ Prostota budowy
+ Dostęp materiałów
+ Łatwy transport
- układ Delty - Edit: nie delty (obrys trójkątny), karlem ma rację, latające skrzydło po prostu
- Kiepska przyczepność do kominów
- Cena budowy porównywalna do Toto 2
Toto 1:+ Prostota budowy
+ Układ statecznika standardowy
+ Proste rozwiązania
- Profil al'a clarkY [Uniwersalny]
- Potrzeba dorobienia wielu wzmocnień pod hol gumowy
Toto 2:+ Układ statecznika
+ Profil
+ Ciekawy wygląd
+ wdł. projektanta: więcej radochy
- Najbardziej skomplikowana budowa z ww. 3 modeli
- również parę wzmocnień w najbardziej obciążonych punktach nie zaszkodzi
I co, wychodzi że toto 2 będzie najlepszym rozwiązaniem?
Osądźcie to panowie, doradźcie coś według waszych myśli
