Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38 Posty: 1013 Wiek: 57 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Wiem, czytałem Niemniej ciekawi mnie możliwość i efekty zmiany śmigła. Jak się wtedy zachowa ten napęd na nowym i starym pakiecie. Pakiet po 30 minutach latania ciągnie przecież słabiej niż pełny.
Na tych pakietach latał marnie od pierwszej sekundy, ale to pomagało w spokojnym oblocie. Jest jeszcze sprawa łopatek, które przypominały roklepane plastikowe noże z chińskiej knajpefany.
Ważne, że Stefanowi świetnie poszedł oblot. Już uciekam i nie zaśmiecam.
Stefan, Jak masz potrzebę budowania, kup sobie jakiś zestaw Sanwę zacznij używać, bo zaraz nawet odbiorników do niej nie kupisz
Co budować mam. Starczy na dłuższy czas, ale dopiero od wczoraj przestałem chodzić do pracy. Dobrze, że informujesz o tych odbiornikach. Dokupię jeszcze 8 Ch.
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29 Posty: 5574 Wiek: 49 Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
ludzie mowia - tlumacza - a ten swoje LOL Idz i lataj - zostaw jak jest - pakiet wrzucasz i zostaw ten SC - to lata z pakietem 1300 i 2200 w tym samym miejscu ten SC to chyba se tak podali zeby niebylo ze nie ma - zaloze sie ze wrzuce pakiet 4000 mAh 3 celowy w miejsce 1300 - i bez zabawy w SC bedzie latac LOL swoja droga to w tym naszym nigdy sc nie sprawdzalem Kolega obkleil swojego ledami - wszedzie je dal - i w nocy oblot robil - bedzie filmik SC tez nie sprawdzal - wlasnie go pytalem !!!
_________________ Pozdrawiam Robert vel mammuth . Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem. Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc jesli pomoglem - to kliknij >>>POMOGL<<<
No i gdzie ten filmik. Nic ze skrzydłami Vento nie kombinowałem, ale przypomniałem sobie , że mam skrzydła od EG Pro, jakiś czas temu kupione do innego zresztą modelu niż EG. Tam lotki są krótkie, a klapy tylko zaznaczone do ew. wycięcia. Wyciągnąłem je, a nuż będą pasować? No i to jednak zupełnie inny model. Na zdjęciu widać, że przy tej samej rozpiętości różnica w cięciwie przy kadłubie wynosi 4 cm. Te węższe na wierzchu to EG.
Załącznik:
S5000002.JPG [ 93.92 KiB | Przeglądane 13453 razy ]
Po obiedzie zrobię trochę porządku w kabinie z kabelkami i przykleję rzepy do pakietów.
A po zakończonym locie będę się męczył z wyrwaniem pakietu. Dokładnie tak samo zrobiłem w Juniorze S od Graupnera i w EG PRO. I co? Zazwyczaj wyjmowałem pakiet z rzepem, który wcześniej był przyklejony do dna kabiny. Ostatni mój patent to: pólka na pakiet
Załącznik:
Nowy-1.JPG [ 9.56 KiB | Przeglądane 13431 razy ]
podkładka antypoślizgowa
Załącznik:
Nowy-2.jpg [ 18.36 KiB | Przeglądane 13431 razy ]
i opaska mocująca pakiet
Załącznik:
Nowy-3.jpg [ 32.32 KiB | Przeglądane 13431 razy ]
Półkę na stałe, mocno wklejam w dno kabiny pamiętając aby pozostawić prześwit między dnem kabiny a półką. Na półkę klejem CA przyklejam odcięty pod daną szerokość pasek maty antypoślizgowej. Opaskę przekładam między dnem kabiny a półką, mniej więcej w jej środku, tam gdzie są jej wcięcia. Kładę pakiet na macie przyklejonej do półki, zapinam opaskę i pakiet jest nie do ruszenia. Po locie odpinam opaskę i bez szarpania wyjmuję pakiet, wkładam nowy i fruuu.
P.S. Dopiero jak składałem Falcon'a skojarzyłem dlaczego producenci w półkach na pakiety robią te wcięcia
Załączniki:
CAM00216.jpg [ 2.04 MiB | Przeglądane 13422 razy ]
_________________ Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728 Jantar Magic; Futaba 18SZ FILMY
Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38 Posty: 1013 Wiek: 57 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Stema napisał(a):
przypomniałem sobie , że mam skrzydła od EG Pro, jakiś czas temu kupione do innego zresztą modelu niż EG. Tam lotki są krótkie, a klapy tylko zaznaczone do ew. wycięcia. Wyciągnąłem je, a nuż będą pasować? No i to jednak zupełnie inny model.
Złożony, przygotowany do lotu z pakietem 1800 postawiony na wadze [+49 g rura dźwigara - zapomniałem włożyć w skrzydło do zważenia] Razem 857 g, powierzchnia podawana skrzydeł 33,9 dcm2
Załącznik:
1111.JPG [ 166.45 KiB | Przeglądane 13347 razy ]
Już nie mogę się doczekać łikendu.
ED: uściśliłem, że powierzchnia skrzydeł.
Ostatnio edytowano czwartek, 21 sierpnia 2014, 21:53 przez Stema, łącznie edytowano 1 raz
Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38 Posty: 1013 Wiek: 57 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Stema napisał(a):
powierzchnia podawana 33,9 dcm2
Skrzydeł, tak na marginesie. We wszelkich specyfikacjach Vento/Calypso/etc jest to podawane jako "Wing Area" a nie jako powierzchnia całkowita. Statecznik poziomy pewnie dołoży jeszcze parę dm2.
Skrzydeł, tak na marginesie. We wszelkich specyfikacjach Vento/Calypso/etc jest to podawane jako "Wing Area" a nie jako powierzchnia całkowita. Statecznik poziomy pewnie dołoży jeszcze parę dm2.
Ale powierzchnię statecznika podobno się odejmuje od powierzchni nośnej.
_________________ Pozdrawiam Mariusz Świat z góry wygląda lepiej
Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38 Posty: 1013 Wiek: 57 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Owszem, ale niektóre modele mają podawaną powierzchnię całkowitą. Np. wspominany tu EG Pro I mam wrażenie, że podawane dla EG obciążenie powierzchni jest liczone po całości... Vento ma podobne czy nawet szersze skrzydła, powinien mieć co najmniej takie samo obc. albo i mniejsze a w necie zdania są podzielone.
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29 Posty: 5574 Wiek: 49 Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
A w praktyce I tak z tego nic nie wynika Ostatni raz wazylem model prawie rok temu i tylko dlatego bo mnie kazali zle ludzie ;P
_________________ Pozdrawiam Robert vel mammuth . Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem. Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc jesli pomoglem - to kliknij >>>POMOGL<<<
Obciążenie powierzchni nie jest jakimś uniwersalnym wskaźnikiem. Może służyć nam modelarzom do porównania podobnych modeli o tym samym przeznaczeniu np. przy wyborze zakupu lub budowie własnej konstrukcji. Bo mniejsze obciążenie to np. możliwość zabrania większego ładunku użytecznego, zwiększenia prędkości (mniej mocy posiadanej potrzeba na wytworzenie siły nośnej), ale zmniejszenie prędkości również.(Mniejsza siła nośna uniesie ten sam model.) Na osiągi mają jeszcze wpływ inne parametry, w tym głównie aerodynamika.
MiQ27 napisał(a):
Wiem, czytałem Niemniej ciekawi mnie możliwość i efekty zmiany śmigła.
Mnie też. Na starych pakietach nic nie będę testował. Wysłużyły się i obecnie nadają się tylko do utylizacji, ale mocno pracowały wcześniej na moją modelarską edukację. Będą testy śmigieł.
Załącznik:
S5000007.JPG [ 105.31 KiB | Przeglądane 13241 razy ]
Załącznik:
S5000004.JPG [ 114.83 KiB | Przeglądane 13241 razy ]
Na starych pakietach nic nie będę testował. Wysłużyły się i obecnie nadają się tylko do utylizacji, ale mocno pracowały wcześniej na moją modelarską edukację.
Zostaw je sobie do testowania "na stole", czy na przykład do aparatury, która nie ma takich "wymagań prądowych"
Wczoraj wykonałem dwa loty na na dotychczasowej aparaturze 4-ro kanałowej. Przed wyjazdem z domu skróciłem na serwie wysokości dźwignię o jedną dziurkę. Model mniej szarpał i jeszcze lepiej mi się latało niż w piątek. Potem, a potem ... model został poddany operacji przeszczepu mózgu i to w warunkach polowych. Zamontowałem mu odbiornik RX 631. Wojtek Jaworski ustawił mi nadajnik SD-10G. [SANWA 10Ch]
Załącznik:
S1.JPG [ 137.22 KiB | Przeglądane 13575 razy ]
Bardzo mu dziękowałem. Teraz to jest taki "zestaw":
Załącznik:
V5000001.JPG [ 92.33 KiB | Przeglądane 13575 razy ]
Załącznik:
V000004.JPG [ 95.15 KiB | Przeglądane 13575 razy ]
Ponieważ od samego rana siąpi i z latania nici to biorę się zaraz za odcinanie piór, tfu klap oczywiście. I żeby mi nie było żadnej dyskusji. Proszę zobaczyć, że wątek założyłem w dziale >Modele rekreacyjne i trenery<. OK
Na Sanwie wykonałem tylko dwa loty, bo zaczęło się robić ciemno. Te dwa loty to zupełnie inna bajka niż dotychczas.
Gdy wracaliśmy do Warszawy Wojtek stwierdził, że teraz to już można zostawić mnie samego na lotnisku i dam radę. To dla mnie wielki komplement, ale czuję, że ma rację. Dziękuję Ci jeszcze raz.
Ponieważ staram się czytać forum ze zrozumieniem i wyciągać wnioski, więc po zmianie mózgu w Vento, dzisiaj samodzielnie, dokonałem przeszczepu płuc w Sanwie. Mam zamiar dużo i często latać.
Załącznik:
Bat.JPG [ 122.6 KiB | Przeglądane 13535 razy ]
Załącznik:
Bat1.JPG [ 113.06 KiB | Przeglądane 13535 razy ]
Specjalnego problemu nie było, trochę musiałem dostosować/dociąć wkładkę z gąbki w komorze baterii.
Załącznik:
San2.JPG [ 136.17 KiB | Przeglądane 13535 razy ]
Nowa bateria to LiPo 2100 mAh 2S RX. Ładowarce przybył jeszcze jeden kabel. Pakiet nie ma kabelka do balansera i muszę poczytać w instrukcji jak się to ładuje. Jak nie wyczytam, albo nie zrozumiem to będę pytał.
Nic się nie udało przetestować bo cały dzień obrzydliwa wilgoć snuła się z nieba. Wstawię fajny filmik jak facet bliźniaczką Vento Calypso ląduje na klapach. Od 4:30.
Jeśli nadal będziecie odwodzić mnie od tego pomysłu to w >Zapytam bo nie znam odpowiedzi< otworzę wątek:"Jak nauczyć się latać z klapami nie używając klap".
Ponieważ nie udało się polatać wczoraj ani dzisiaj, pogoda, więc mam czas w domu. Przedstawię swoje pierwsze wrażenia z lotów. Dotychczas wykonałem ich 12 lub 11, z czego dwa ostatnie na komputerowej Sanwie. Tu filmik z mojego pierwszego lotu autorstwa Andrzeja_P [Dziękuję Andrzej]:
Po złożeniu modelu i podłączeniu do 4Ch Kadeta, o dwa ząbki przełożyłem dźwignię serwa kierunku, aby mieć pełny zakres na trymerze mechanicznym. Nic więcej. Po wyważeniu wg. instrukcji na lotnisku próba szybowania bez silnika wypadła idealnie. Dość lekko, bez rozbiegu, wyrzucony model przeleciał prościutko, bez żadnych przechyłów kilkanaście metrów i gładko wylądował, Tego dnia wykonałem chyba siedem czy osiem lotów i byłem zachwycony. Model latał sam, a ja mu tylko podpowiadałem co chcę zrobić. To najlepszy mój model z dotychczasowych. Jednak był trochę nerwowy i nieco szarpał po użyciu sterów i lotek. To jednak moja wina. [Dotychczas wszystkimi modelami spędziłem w górze, szacuję, mniej niż godzinę. Bo nie zawsze był czas jechać na latanie, bo jak już byłem to bałem się wiatru, a jak już latałem to krótkie loty dla ćwiczenia startów i lądowań] Wszystko się zmieniło po przejściu na Sanwę. Lotki zostały podpięte osobno, nie jak dotychczas na Y kablu. Wojtek ustawił mi ich różnicowość i resztę setapu. Dwa loty na Sanwie jakie wykonałem Vento to najprzyjemniejsze odczucia z latania modelami RC jakie miałem do tej pory. Uwierzyłem, że już umiem, choć zdaję sobie sprawę, że to dopiero początek latania, a zaledwie koniec nauki. Zadziwiające, że nie rozwaliłem żadnego modelu w czasie tej mojej edukacji. Różne naprawy oczywiście były, czy na lotnisku, czy w domu po lotach. Reasumując, bo tu jest o Vento: To bardzo fajny model dla początkujących jako alternatywa do tych wszystkich "pchaczy" myślę, a dla tych co już umieją też, co potwierdził Robert De Mammuth w swojej opinii. No i potwierdza się twierdzenie, że duże latają lepiej. Jeśli znajdę jakieś minusy to oczywiście "dam znać".
Pisałem o różnicowym wychyleniu lotek, a expo chyba też na inne serwa ustawiałeś. Start jest ten sam co na Twoim filmie. Tylko przy pierwszym starcie wyrzucał mi Darek. Potem sam wyrzucałem. Wstawiłem film Andrzeja. Ty filmowałeś bardziej pod słońce i gorzej widać.
NIE MASZ ustawionego różnicowania ! Tylko EXPO. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Nie masz też EXPO na SK. Zalecam lekturę instrukcji i samodzielne sprawdzenie ustawień.
A ja mam takie pytanko czy ten model może być dla kogoś takiego jak ja, żółtodzioba w lataniu RC. Czy może dać sobie spokój i zacząć od jakiegoś Pioneerka. Chciałbym za nim zbuduję swój pierwszy model latający nauczyć się latać. A ten Vento jakoś mnie przyciąga.
Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29 Posty: 5574 Wiek: 49 Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
Absolutnie sie nadaje - potrenuj na symulatorze przed lotem i w gore - moj kolega pierwszy raz latal vento i sobie swietnie radzil. Oczywiscie jak bedziesz mial kogos z doswiadczeniem obok siebie to jeszcze lepiej. Jesli nie to proponuje isc na lotnisko z modelem i po prostu bez odpalania silnika go rzucac przed siebie - plasko - my tu nawet niezle odleglosci tak osiagamy
_________________ Pozdrawiam Robert vel mammuth . Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem. Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc jesli pomoglem - to kliknij >>>POMOGL<<<
A ja mam takie pytanko czy ten model może być dla kogoś takiego jak ja, żółtodzioba w lataniu RC.
Stema napisał(a):
Reasumując, bo tu jest o Vento: To bardzo fajny model dla początkujących jako alternatywa do tych wszystkich "pchaczy" No i potwierdza się twierdzenie, że duże latają lepiej.
PS: "pchacz" to właśnie model typu Pionier, Beta i.t.p. z silnikiem pchającym. Różnica jest taka, że rzeczywiście po przywaleniu dziobem łatwiej jest naprawić sam goły nos niż tak jak w Vento z silnikiem z przodu. To nie jest mój pierwszy model, choć zaczynałem od modelu też z silnikiem na dziobie. Powiem tak. Lata się prawie tak samo, natomiast do napraw powypadkowych lepszy jest pchacz. Myślę, że te 1,4 m pchacze są optymalne do nauki i nie bez powodu są najbardziej popularne. Vento jest bardzo dobry, uważam, do doskonalenia umiejętności "już latacza".
ED: jeśli Koledzy z lotniska pomogą [wcześniej wpisali niż wysłałem] to się Ciesz. Dużo przyjemniej i szybciej nauczysz się latać.
Dziękuję panowie i przepraszam Stefana za zaśmiecanie swoimi wątpliwościami i pytaniami wątku.
Meloow napisał(a):
Wacław kup model , poskładaj i wpadnij do nas na lotnisko pomożemy sprawdzić, poprawnie ustawić i oblatać.
Marcin, dzięki za propozycję na pewno skorzystam. Nadal nie wiem co wybrać, Vento, Ponieer czy też inny zestaw? muszę pomyszkować w necie, daję sobie czas do 8 września, później trzeba będzie się zdecydować.
Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38 Posty: 1013 Wiek: 57 Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Junior też fajny, ale jednak droższy niż Vento. W kicie prawie to samo wyposażenie, ale grubo ponad 100,- więcej nie Twoje. Za to można mieć Vento z silnikiem, serwami i czym tam jeszcze.
Wczoraj wykonałem tylko jeden lot, ale za to długi, aż do wyczerpania pakietu i do zmierzchu:
Nakręcił mnie Andrzej_P z pokładu swojego SW FPV. Dziękuję Andrzeju.
Śmigła nie przetestowałem. Dwa razy startowałem i dwa razy kołpak zsuwał się z ośki. Raz to nawet trochę się naszukaliśmy, ale Darek znalazł. Tak, że lot był na starym kołpaku i śmigle. W domu przy próbach było ok. Piasta jest z aluminium i widocznie "odpuszcza" po jakimś czasie. Ma tylko jedno przecięcie, a nie dwa na krzyż jak widzę w innych piastach. Zrobię po śniadaniu to drugie nacięcie, a jak to też nie pomoże to przewiercę i zrobię blokadę z "robaczka" jak jest w kołpaku z zestawu.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników