Teraz jest sobota, 17 października 2026, 13:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4301 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 108  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 9 lipca 2013, 11:20 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Meloow napisał(a):

to moja zagadka
Załącznik:
598509_440745185987223_566002807_n.jpg


126

Pierwsze cyfry mnożymy przez drugie powiększone przez dodanie pierwszej. ;)

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 9 lipca 2013, 11:33 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
JarekF napisał(a):
Meloow napisał(a):

to moja zagadka
Załącznik:
598509_440745185987223_566002807_n.jpg


126

Pierwsze cyfry mnożymy przez drugie powiększone przez dodanie pierwszej. ;)


aleś to zakręcił ... po prostu dodajemy a wynik dodawania mnożymy przez pierwszą cyfrę

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: środa, 10 lipca 2013, 21:55 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
- Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd - zdenerwowała się mama.
Jasiu poszedł więc do taty:
- Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
- Dziadku, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
- A żebym to ja pamiętał... Ale po co ci taka wiedza?
- Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam, jak się robi "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku czy tak bardziej na boczku...

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 09:14 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2011, 11:39
Posty: 1617
Wiek: 60
Lokalizacja: Ełk
Szkotka mama mówi do synka:
- jak na nic nie patrzysz, to zdejmuj okularki.

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 18:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 13 lutego 2013, 22:03
Posty: 141
Wiek: 47
Lokalizacja: Sosnowiec
kesto napisał(a):
Szkotka mama mówi do synka:
- jak na nic nie patrzysz, to zdejmuj okularki.


Padłem :lol: Dawno mnie kawał nie rozbawił.

_________________
Pozdrawiam Mariusz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 19:35 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 czerwca 2012, 13:32
Posty: 137
Wiek: 27
Lokalizacja: Pszczyna
Kto najlepiej odbiera telefony?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Dresy

_________________
Pozdrawiam, Michał


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 15 lipca 2013, 14:34 
Советский человек может :mrgreen:



Góra
  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 15 lipca 2013, 14:41 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1739
Wiek: 59
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- na dziesiątą rocznicę ślubu postanowiłem żonę wysłać na Seszele.
- wow, super, a co planujesz na dwudziestą rocznicę ?
- nie wiem, może po nią pojadę.

- jak juz pójdę na emeryturę, to se kupię fotel bujany, usiądę i tak przez rok będę siedział.
- a potem ?
- aaa, potem się rozbujam.

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 15 lipca 2013, 14:47 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2174
Wiek: 58
Lokalizacja: Brudzew
No to mały teścik...

Obrazek

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: środa, 17 lipca 2013, 12:14 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Facet przyszedł na rozmowę rekrutacyjną do nowej pracy.
Po kilku standardowych pytaniach zapytano go:
- Czy zna pan języki obce ?
- Tak znam.
- A jakie ?
Zamyślił się, podrapał po głowie.
- Tak, to będzie: rosyjski, angielski, francuski ...
- O! francuski ! to bardzo dobrze. Teraz króciutki teścik: Jak jest po francusku: "Dzień dobry" ?
Pomyślał, znowu podrapał się po głowie:
- Guten morgen.
- Ale to jest po niemiecku !?
- O ! właśnie ! jeszcze niemiecki !

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: środa, 17 lipca 2013, 19:31 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 maja 2010, 20:16
Posty: 335
Wiek: 43
Lokalizacja: Elbląg
bajka o pięciu misiach:
1) rozbierz mi się,
2) połóż mi się
3) oddaj mi się
4) ubierz mi się
5) wynoś mi się

_________________
MPX Blizzard, Sky SUrfer 1400, Tamiya TB-02
Do złożenia: PZL 11c, SU-26mx, SZD 50 Puchacz, IS-B Komar
eclipse 7 pro
optic 6 sport kanał 63/73.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: czwartek, 18 lipca 2013, 08:28 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.

Korytarzem szkolnym zmierza na zajęcia dwóch nauczycieli akademickich. Jeden, młody dźwiga pod pachami pomoce naukowe, książki, konspekty, a drugi - starszy już, doktorant idzie tylko z małym notesem w dłoni... Młody podsumowuje tę sytuację:
- Kolega to ma dobrze, Kolega to wszystko ma już w głowie!
Na to odpowiada ten drugi:
- Znacznie niżej drogi kolego, znacznie niżej.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: piątek, 19 lipca 2013, 09:04 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Obrazek

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: piątek, 19 lipca 2013, 09:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2174
Wiek: 58
Lokalizacja: Brudzew
Pytanie - czym się różni nauczyciel od nauczycielki?
Odpowiedź - nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie..

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: piątek, 19 lipca 2013, 11:09 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
A czym się różni nauczyciel od pedofila?
...
Ten drugi na prawdę kocha dzieci.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: sobota, 20 lipca 2013, 08:02 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
no to mamy weekend...
Załącznik:
KOTEK.JPG
KOTEK.JPG [ 27.72 KiB | Przeglądane 10544 razy ]

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: sobota, 20 lipca 2013, 08:10 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
-Jasiu ! Nie dyndaj tatusiem ! Tatuś się po to powiesił, aby w końcu spokój mieć.

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: sobota, 20 lipca 2013, 10:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Przyjechał po 50 latach do Polski taki polonus, idzie przez tą Warszawę a ta Warszawa taka smutna, szara, ludzie zasmucenie...
Tak się wzruszył, łza mu się utoczyła i tak mówi do siebie:
- Ja musie pomóć ten naś biedni kraj.
A on się Goldman nazywał.
Myśmy mu pomogli wyjechać w 68 a on przyjechał nam pomóc teraz abyśmy wszyscy nie wyjechali.
- Ja musie pomóć ten naś biedni kraj, ja nie pamniętam gdzie ja się urodziłem czy pod Radomiem czy Zamościem ale ja mam dużo pieniędzy, ja mam hotel w Nowy Jork, ja mam sklep w Nowy Jork, ja mam ćwierć Nowy Jork i ja musie pomóć ten naś biedni kraj.
No i poszedł do jednego urzędu, do drugiego ministerstwa, wszędzie kawa, koniak, nic żeby się dogadać. Wreszcie poszedł piętro wyżej
- Panie generalny dyrektorze ja chce pomóć ten naś biedni kraj, proszę mi dać jego specjalistów, żebym ja go handel uczył.
Został wydelegowany taki facet dla którego język polski też jest obcy. On plus 7 tłumaczy... czterech z rodziny... wszyscy z rosyjskiego... pięciu od razu poprosiło o azyl... bo ich zmuszano do nauki rosyjskiego... Taka wesoła gromadka jak zwykle w tamtą stronę poleciała.
Idą przez ten Nowy Jork, tam pełno neonów się świeci, większe, mniejsze średnie... nagle taki niewielki neonik, na nim napisane Icek Shop... tam warto wejść, bo tam stosunkowo tanie towary są... a u nas jak jest napisane sklep na sklepie to można wejść w taki szok, że zwariować można.
Wchodzą do ten Icek Shop a ten Icek zaraz zza lady
- Jak ja się cieszę, że znowu Państwa u nas widzę
Pierwszy raz ich na oczy widzi a znowu ich widzi.
- Czym mogę Państwu służyć?
Ten nasz Goldman mówi
- Panie Icek ja poproszę pudełko zapałki
- A przepraszam
- pyta Icek - a duże czy małe
- Poproszę małe
- Przepraszam a jakiego koloru łebki?
- Poproszę czarne
- Chwileczkę sprawdzę czy mam

Tup, tup, tup za kotarkę za chwilę wychodzi i mówi
- Panie Goldman Pan jesteś dla mnie tszi dziecki szczęścia, ja dla Pana przypadkiem znalazł przedostatnie pudełko zapałki z czarne łebki. No za taki luksus płaci Pan dolar więcej... No taniej nie mogę, taniej nie mogę.
Ten Goldman za portfel i mówi
- Panie Icek a ja mam takie pytanie czy nie mógłby mi Pan znaleźć takie samo pudełko zapałki z czarne łebki tylko żeby łebki z drugiej strony były.
- Chwileczkę sprawdzę czy mam.

Tup, tup, tup za kotarkę po chwili wychodzi
- Panie Goldman ja bardzo Pana przeprasiam, że tak brzydko Pana przezwałem tszi dziecki szczęścia, Pan jesteś dla mnie tuzin dziecki szczęścia w tszi czepki szczęścia urodzone, co ja mówię Pan jesteś kopa tych czepków na jednej głowie na raz. Ja dla Pana znalazł ostatnie pudełko zapałki z czarne łebki z drugiej strony. Za taki luksus płaci Pan dwa dolary więcej, no taniej nie mogę, taniej nie mogę.
Ten Goldman za portfel, zapłacił wyszli przed ten sklep i mówi do tego naszego specjalisty
- Czy Pan już zrozumiałeś na czym polega ten cały handel?
A ten nasz specjalista
- Oczywiście, że zrozumiałem, a cóż tu było do zrozumienia. To trzeba po prostu wdrożyć, no.
Wsiedli do samolotu. Wrócili z powrotem, Warszawa Śródmieście, sklep PSS Społem, kierownik Kowalski, podchodzą do lady, Goldman mówi
- Przepraszam Panie Kowalski czy Pan mógłby mnie sprzedać pudełko zapałki.
- Oczywiście, proszę bardzo.
- Panie Kowalski ja bardzo Pana przepraszam, ale czy mógłby mnie Pan sprzedać takie samo pudełko zapałki tylko żeby łebki z drugiej strony były
...
- Mańka, słyszysz czym ten facet mi głowę zawraca. 20 groszy i won ze sklepu łachu, bo policję zawołam

Wyszli przed ten sklep i Goldman do tego naszego specjalisty
- Czy Pan już zrozumiałeś na czym polega subtelna różnica między ten handel a ten handel?
A ten nasz specjalista
- Wie Pan co, ja nie chciałbym usprawiedliwiać pana Kowalskiego ale może on rzeczywiście nie miał zapałek z łebkami z drugiej strony.

Na tym polega różnica między ten handel a ten handel i dlatego mamy to co mamy.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 22 lipca 2013, 12:15 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
wprawdzie są WAKACJE!!!,ale trochę śmiechu nikomu nie zaszkodzi...
Załącznik:
nauczycielka.jpg
nauczycielka.jpg [ 143.91 KiB | Przeglądane 10474 razy ]

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: środa, 24 lipca 2013, 18:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2174
Wiek: 58
Lokalizacja: Brudzew

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 08:59 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
Sala I 106
Załącznik:
instrukcja-jpg.jpg
instrukcja-jpg.jpg [ 56.4 KiB | Przeglądane 10391 razy ]

nawet drzwi muszą mieć instrukcję obsługi...

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 09:16 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 22:31
Posty: 1363
Wiek: 61
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
bobik napisał(a):
nawet drzwi muszą mieć instrukcję obsługi...

I nie tylko drzwi... :roll:
http://www.teksty.jeja.pl/542,instrukcj ... alety.html
:mrgreen:

_________________
Pozdrawiam wszystkich (pozytywnie) zakręconych.
Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 09:27 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kod:
Po przybraniu pozycji siedzącej należy wyprostować tułów, po czym środek ciężkości ze stóp przenieść na pośladki, symetrycznie względem osi podłużnej muszli klozetowej.


Widać że klozet też coś z ma wspólnego z modelarstwem.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 09:30 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Ale pokój 106 jest the best. Ciekaw jestem co się mieści w tym pokoju.
Ale to mnie w cale nie dziwi. Dziś ciężko o takie dwa słowa Dzień dobry.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 09:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2174
Wiek: 58
Lokalizacja: Brudzew
Obrazek

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 11:03 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
klasówka z religii...
Załącznik:
tajemn.jpg
tajemn.jpg [ 26.48 KiB | Przeglądane 10363 razy ]

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 12:24 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
- Co robią lekarze w kuchni?
- Leczo

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 29 lipca 2013, 13:24 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
on wie najlepiej...
Załącznik:
starozytni-jpg.jpg
starozytni-jpg.jpg [ 89.2 KiB | Przeglądane 10331 razy ]

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 08:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Ewolucja nośników pamięci. To pierwsze, droga młodzieży to karta perforowana :)

Obrazek

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: piątek, 2 sierpnia 2013, 11:50 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Obrazek

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 20 sierpnia 2013, 13:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Facet dostał na urodziny papugę.
Szybko zorientował się, że ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo.
Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić? Żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent.
Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczna muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem pełna poświecenia terapia i wszystko na nic.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, że go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
- Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości.
Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?


Prawnicy nigdy nie powinni zadawać pytań babciom jeśli naprawdę nie są gotowi na odpowiedź.

Podczas procesu, w małym miasteczku na południu stanu Missisipi, pełnomocnik prokuratora wezwał swojego pierwszego świadka - starszą kobietę.
Zbliżył się do niej i zapytał:
- Pani Jones, czy pani mnie zna?
Kobieta odpowiedziała:
- Tak, znam pana, panie Williams. Znam pana odkąd pan był małym chłopcem i szczerze, był pan dla mnie wielkim rozczarowaniem. Pan kłamie, zdradza żonę, manipuluje ludźmi i obgaduje ich za ich plecami. Myśli pan, że jest wielkim paniczem, jednak nie potrafi sobie zdać sprawy z tego, że nigdy nie będzie nikim więcej, niż marnym gryzipiórkiem. Tak, znam Pana.
Prawnik był zamurowany. Nie wiedząc co więcej począć, wskazał na drugą stronę sali, pytając:
- Pani Jones, czy zna pani pełnomocnika obrony?
Kobieta znów rozpoczęła tyradę:
- Tak, również znam pana Bradleya odkąd był młodzieńcem. Jest leniwym bigotem z problemem alkoholowym. Nie potrafi zbudować normalnego związku z kimkolwiek a jego kancelaria prawna jest jedną z najgorszych w całym stanie. Nie wspominając już o tym, że zdradzał swoją żonę z trzema różnymi kobietami. Jedną z nich była pana żona.
Tak, znam go.
Pełnomocnik obrony zamarł.
Sędzia poprosił obu pełnomocników do swej ławy i stonowanym, cichym głosem, powiedział:
- Jeśli którykolwiek z was idiotów spyta ją czy mnie zna, wyślę was obu na krzesło elektryczne.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: środa, 21 sierpnia 2013, 06:17 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Być może widzieliście to, ale nie mogę się powstrzymać.
Trochę w naszym klimacie:


_________________
Pozdrawiam Jarek


Ostatnio edytowano piątek, 30 sierpnia 2013, 04:45 przez JarekF, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 09:29 
Offline
modelarz

Dołączył(a): poniedziałek, 5 sierpnia 2013, 21:20
Posty: 54
Lokalizacja: Jelenia Góra
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 17:09 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
3 minutowy kurs zarządzania !

Lekcja 1:

Mąż wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego żona wychodzi z łazienki.
W tym momencie słychać dzwonek do drzwi. Żona szybko zawija się w
ręcznik i biegnie otworzyć. Za drzwiami stoi Bob, sąsiad z
naprzeciwka.
Zanim kobieta zdążyła się odezwać, Bob mówi: Dam ci $ 800, jeżeli
zrzucisz z siebie ten ręcznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca ręcznik i staje naga przed
Bobem. Po kilku sekundach Bob wręcza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija się w ręcznik i idzie na górę.
Kiedy wchodzi do łazienki, mąż pyta: Kto to był ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada żona
"To świetnie" mówi mąż - "Czy on może oddał te $800, które ode mnie
pożyczył?"

Morał z tej historii:
Jeżeli masz istotne informacje dotyczące kredytowania i ryzyka z tym
związanego - podziel się tymi wiadomościami ze współwłaścicielami
akcji zawczasu.

Lekcja 2:

Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła
nogę na nogę, przez co kawałek kolana stał się widoczny.
Ksiądz mało nie spowodował wypadku.
Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem połozył jej rękę na
nodze.
Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmianie biegów, znów ręka mu się
ześlizgnęła na nogę zakonnicy.
Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?"
Ksiądz przeprosił "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe"
Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła.
Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać
Psalmu 129.
Brzmiał on " Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"

Morał tej historii:
Jak za dobrze nie znasz się na swojej pracy, to łatwo stracisz
interesującą okazję.

Lekcja 3:

Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą
razem na lunch. Na ulicy znajdują starą lampę. Kiedy jej dotknęli, z
lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chcę być na Bahamach
i płynąć motorówką, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęła
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chcę być na
Hawajach, odpoczywać na plaży, z osobistą masażystką i zapasem Pina
Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chcę, żeby ta dwójka stawiła się w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.

Lekcja 4:

Orzeł siedział sobie na drzewie, odpoczywał i nic nie robił.
Mały królik zobaczył orła i zapytał : "Czy ja też mogę sobie tak
usiąść i nic nie robić?"
Na to orzeł: "Pewnie, dlaczego nie"
Więc królik usiadł pod drzewem I odpoczywał.
Nagle pojawił się lis, skoczył na królika I zjadł go.

Morał z tej historii:
Żeby siedzieć i nic nie robić, trzeba siedzieć odpowiednio wysoko.

Lekcja 5:

Indyk rozmawiał z bykiem. "Chciałbym móc wzlecieć na szczyt tego
drzewa, ale nie mam tyle siły"
Na to byk: "Może byś tak podziobał trochę moje odchody, jest w nich
dużo odżywczych składników."
Indyk wskoczył na kopczyk odchodów, pojadł i udało mu się wzlecieć na
najniższą gałąź.
Następnego dnia, po zjedzeniu jeszcze więcej udało mu się usiąść na
drugiej gałęzi.
Po czterech dniach indyk dumnie zasiadł na szczycie drzewa.
I zaraz zobaczył go farmer, wziął za strzelbę i zestrzelił indyka.

Morał tej historii:
Dzięki g*nu możesz wejść na szczyt, ale ono cię tam nie utrzyma.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: poniedziałek, 26 sierpnia 2013, 21:44 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
ten miał pecha... :lol: :lol: :lol:
Załącznik:
pech.jpg
pech.jpg [ 54.48 KiB | Przeglądane 9876 razy ]

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 27 sierpnia 2013, 10:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Dwie dziewczyny stoją przy oknie. Dobra i zła.
Obydwie zrobiły sobie zawody w pluciu; dobrej udało sie opluć 5 przechodniów a złej 3.
Jaki z tego morał?
Dobro zawsze zwycięża nad złem! ;)

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 27 sierpnia 2013, 10:55 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 25 marca 2010, 23:14
Posty: 44
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hir...

_________________
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem
pozdrawiam JERZY

skype: buwi777 gg: 6076886


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: wtorek, 27 sierpnia 2013, 11:02 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2174
Wiek: 58
Lokalizacja: Brudzew
Pewien marynarz po raz pierwszy zawinął ze swoim statkiem do Stanów, i musiał wypełnić kwestionariusz osobowy. W rubrykę
"name" wpisał Piotr, w rubrykę "surname" - Wojciechowski, zaś w rubrykę "sex" - 2x dziennie. Urzędnik zauważył pomyłkę i poprosił o sprostowanie mówiąc - ale tu chodzi o płeć, na co marynarz - a to obojętnie, bez znaczenia..

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: czwartek, 29 sierpnia 2013, 18:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Cztery stopnie odwagi męża :

Pierwszy stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Twoja żona stoi z miotłą w drzwiach, a ty pytasz:
- Zamiatasz czy odlatujesz?

Drugi stopień odwagi::
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
Żona leży w łóżku nie śpi. Bierzesz krzesło i siadasz przy niej.
Na pytanie: "Co to ma znaczyć?" odpowiadasz:
- Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk

Trzeci stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu.
Klepiesz żonę w tyłek i mówisz:
-Teraz twoja kolej!

Czwarty stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch ślicznotek.
Stojącej żonie w drzwiach, mówisz:
- Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą...

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Koncik śmiechowy...
PostNapisane: piątek, 30 sierpnia 2013, 10:13 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
15 lipca 1410 roku.

Wstaje świt.. W lesie budzi się polski obóz. Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o przybyciu posłów krzyżackich. - Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć tu krwawą bitwę i stracić kwiat rycerstwa, wyznaczyć jednego z każdej ze stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.


Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził. Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o wygraną bitwę?
No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś nie dam rady. Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... po prostu nie dam rady...
Król udał się więc do kolejnego rycerza:

- Powała, pójdziesz walczyć w pojedynku o wygraną bitwę?
Sorki Władek, wczoraj była imprezka u Zawiszy. Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś nie dam po prostu rady....
Udał się więc Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć o wygraną bitwę? Królu złoty, nie dam rady..
Była imprezka .. Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był?
- No chyba wszyscy...
Zwołaj wojska, niech się ustawią w szeregu pod lasem.
Stanęło więc polskie wojsko pod lasem, naprzeciw króla.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygraną bitwę. Czy ktoś z was jest w stanie stanąć do niego?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali. Nikt nie chce ...
Nagle słychać:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójdę !!!
Rozglądają się i widzą: stary dziad z brodą do pasa, ubrany w jakiś taki jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie było.
Dali więc dziadkowi długi dwuręczny miecz. Idzie dziadek przez pole, miecza nie dał rady dźwignąć więc ciągnie go za sobą ....
Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła, zakuty cały w lśniącą zbroję wielki jak dąb rycerz.
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:

- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!

Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu. Nic nie widać tylko jakieś jęki. Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu. Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg , a dziadek stoi i trzęsącą się ręką, trzyma miecz na gardle Niemca. I mówi: ...
- Masz szczęście ch...u, że krzyczeli "w noogiii " bo bym ci łeb upier...lił !!

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Ostatnio edytowano sobota, 31 sierpnia 2013, 09:52 przez wojcio69, łącznie edytowano 1 raz
Wykropkowałem wulgaryzmy


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4301 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15 ... 108  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,104,133 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL