Witam wszytkich!
Na razie tak czysto teoretycznie, ale jak znajdę jakiś niedrogi gaźniczek, to kto wie
Ogólnie to może wyjść kupa nikomu niepotrzebnej średnio precyzyjnej roboty, ale... jakby z tego wyszedł pyrkacz do jakiegoś Wicherka, to może warto pogrzebać nieco.
Czy któryś z Kolegów próbował kiedyś założyć do zwykłego silniczka samozapłonowego gaźniczek RC?
Mam od dawna używany rosyjski KMD 2,5 i już kiedyś myślałem nad zrobieniem sterowania obrotami. Sam silnik pozostał po Wicherkach na uwięzi. Żeby nie było, model przesiąknięty trochę paliwem spokojnie sobie leży w piwnicy. Nierozbity.
Kiedyś kolega próbował sterować obrotami malucha chyba typu MK 16 wstawiając na wlocie w gardziel prymitywną przepustnicę. Luzy były straszne. Paliwo ustawione na stałe normalną iglicą. I właściwie to w powietrzu silnik pracował jak chciał, niewiele zwracając uwagę na to sterowanie. Może się dławił nieco.
Widziałem też dawno temu rosyjski samozapłon ok 4 ccm z chłodzeniem wodnym ze skomplikowanym gaźnikiem z co najmniej dwoma dźwigniami pod serwa. Więc ogólnie się da sterować.
KMD ma tylny gaźnik w pokrywie karteru. Chyba troszkę nieszczęśliwe do takich przeróbek miejsce, a może nie?Jakby zachować zbliżoną średnicę gardzieli, powinno działać.
Co myślicie w ogóle nad takim działaniem, jest w tym odrobina sensu?
Acha, paliwo to nie problem.