a ja nie jestem germanofilem a franców nie lubię - cóż począć
dla mnie dobre auto to takie w którym ja się dobrze czuję . ma mieć kopa , intuicyjną obsługę i wyłaczniki mają być tam gdzie w innych a nie w schowku pasażera ( żart ) . parę lat jeździłem mercedesem vito - oszczędny silnik ale wielofunkcyjny przełącznik świateł ,wycieraczek i czego tam jeszcze na jednej dźwigni to wytwór jakiegoś pensjonariusza zakładu psychiatrycznego ..... jeden szczegół potrafił zniechęcić do zakupu i używania samochodu
Jako że kiedyś aktywnie dłubałem w pojazdach to opinia w branży jest jedna po 1996 roku nie ma już aut dla ludu . Nie jest tutaj istotna marka . Pęd za maksymalnym zyskiem dla koncernów samochodowych powoduje upraszczanie konstrukcji jednocześnie pomijając funkcje trwałości oraz tzw"logiczności serwisowania"
Kiedyś głośnik przykręcano do blachy teraz wielu producentów wciska go w tapicerkę na zatrzaski a sama tapicerka często stanowi element montażowy elementów drzwi bo same wrota z oszczedności zrobiono szczątkowo .
Tutaj nawet niemcy dali ciała - kto rozbierał drzwi w nowym VW Jetta ten wie że za kilka lat jedyną możliwością serwisowania będzie szlifierka kątowa i nowy element ...
Fiaty palio , siena ,stilo .... demontaż elementów deski rozdzielczej idealnie spasowanych przebiega gładko ale w drugą stronę za nic te same elementy już nie pasują na swoje miejsce- dziwne ale prawdziwe .
Auta od mniej wiecej lat 1996 -2000 mają dziwne plastiki . Przypominają swoją strukturą tanie kubeczki do piwa . Zostają na nich nawet ślady po zadrapaniach paznokciami . I są to już trwałe ślady . Jak dla mnie zupełnie niedopuszczalne nawet gdy dajemy kilka,kilkanaście czy x0 tyś za używane auto ...
Zewnętrznie mnie pojazd nie obchodzi . Ważne jest miejsce które zajmuje kierowca . Ergonomia , trwałość elementów, to czy nic nie skrzypi .
Dlaczego silniki w nowych pojazdach są tak słabe jeśli chodzi o usterkowość ?
Proste -producenci zauważyli że trwałe auta które potrafiły jeździć kilkanaście lat bez remontu silnika i poważnych napraw blacharskich nie dają im zysku .
Dlatego nowe pojazdy są "coraz ładniejsze wizualnie" i coraz bardziej tandetne wytrzymałościowo .
Nawet ludzie z serwisów nie kryją że nowe samochody mają "umrzeć " po 4-5 latach .
dla Passata B6 czas zycia to 4 lata nowa Laguna 5 lat albo 200tyś
sieć jest pełna opisów jak to ludzie zakupili auto w salonie i po np roku w serwisowanym pojeździe pękła głowica, poszło sprzęgło czy koło dwumasowe albo całe wnętrze pojazdu zaczęło żyć własnym życiem skrzecząc i trzeszcząc nawet na prostej drodze .
Zajmuję się przebudową pojazdów użytkowych i niestety im nowsze tym gorsze . Blachy coraz cieńsze , prymitywnie zabezpieczone antykorozyjnie . Coraz więcej elementów jest jednorazowe - demontaż powoduje urwanie zaczepów czy odkształcenie .Właśnie po to by posiadacz zasilił serwis swoimi pieniędzmi .I tutaj nie ma rozgraniczenia pomiędzy markami - to co kiedyś było prestiżowe teraz jest w jednym worku razem z resztą motoryzacyjnego shitu . Nie ważne czy to auto na F , W, A czy M wszystko to jeden juz jeden H
Już nowe sprintery czy jumpery prosto z fabryki mają ogniska korozji . Jeśli ktoś chce kupić pojazd na lata to chyba ostatni dzwonek by zakupić coś prostego z lat 90 bez niesamowitej ilości elektroniki . jeszcze dwa - trzy lata temu można było kupić porządną limuzynę czy auto klasy premium za śmieszne pieniądze. Teraz te auta zyskują na wartości właśnie ze względu na niską usterkowość stosunkowo tanie części dostępne też w "tzw podróbie "- czesto wytwórcą jest oem- owy dostawca pierwszego wsadu do fabryki .... Do tego niewrażliwość na paliwo zanieczyszczone bez sprzętowych zabezpieczeń niszczących np pompy wtryskowe po wykryciu złego paliwa. ...
A co do wojny marek - koncernów itd.. nie lubię fiata ale mają jeden z lepszych silników diesla aktualnie ( 1,9 JTD) bezawaryjny i bardzo żywotny . To samo było np ze starym VW 1,9 i najlepiej w wersji 90 konnej ( najtańsze części właśnie do tego silnika) , opel 1,8 benzyna - do końca świata i o jeden dzień dłużej .... stary seat Ibiza 1 generacji chyba silnik 1,1 - dokładnie to samo .....
pug 309 w dieslu - brzydal ale trwały .... Tak więc jak poszukać to w każdej marce znajdziemy coś trwałego na lata i znajdziemy też modele z którymi zaprzyjaźnimy się z wszystkimi serwisami w okolicy
