Nie dziekuje - polityka mnie nie interesuje.
Taniej wyjdzie utrzymac jeden wpis w komputerze, ze nalezy zazadac wizyty obojga rodzicow , niz utrzymywac kilka osob w konsulacie tylko po to, aby musieli ogladac i przyjmowac interesantow w tej samej sprawie kilkukrotnie.
Napisz mi jakie to szczytne cele przyswiecaly ustawodawcy kiedy to ustanowil ?
Polska biurokracja sie rozrasta niestety i nic nie jest szybciej, ani tez taniej...
Jest to przestarzaly system utrzymywany przez kolesiostwo i tyle.
Swego czasu jak ktos mieszkal dalej niz bodajze 200 - 300 mil od osrodka wydajacego paszporty - to musial tylko raz jechac - otworzyli kolejne wiec nikt nie mieszka dalej i kazdy sie musi udac 2krotnie - po co ?
Jaki to szczytny cel im przyswiecal ?
W tej chwili utrzymujesz ze swoich podatkow ludzi ktorzy Ci wielka "przysluge" robia jak idziesz cokolwiek zalatwic i od ich humoru zalezy czy zalatwisz czy tez nie, nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoje bledy.
Urzedy skarbowe uwalaja firmy - sprawy sie tocza po kilka o ile nie nascie lat, a zeby sie odwolac musisz najpierw zaplacic to co Ci US naliczy - nawet jak jest to bzdura.
Sam jakies 10 lat temu mialem kwitek z US dotyczacy ile procent podatku mam zaplacic za firme - po 2 latach jakis debil zdecydowal, ze placilismy ze wspolnikiem za malo i doliczyl nam domiar, odsetki i wyzwal nas od oszustow - i nic nie skutkowalo, ze inne firmy takie same jak nasza placa tyle co nam kazano od lat i tak nam powiedziano pierwszego dnia jak bylismy sie o szczegoly dowiadywac.
Okazalo sie, ze ktos kto nas znal - znal tez szefa tego balaganu i "przypadkiem" mu napomknal co i jak - nawet przepraszam od urzednika nie uslyszelismy.
Przykro mi - widze absurdy polskich urzedow - bo mieszkam gdzies gdzie sprawy mozna zalatwic normalnie - bez kawy i ciastek ani bez niczyjej laski i widzimisie.
Tu nikt nie musi biegac do US z PIT'ami jak pracuje u kogos - w Polsce nawet 80 letnia babcia musi papier zlozyc.
Tu jak pojdziesz (pisze jak pojdziesz bo mozna online zalatwic) po zwrot podatku to nawet papiery za Ciebie wypisza.
Nie pamietalem dokladnie daty rozpoczecia pracy (17 czy 18 dzien miesiaca) - urzednik powiedzial - "bez znaczenia dzien w ta czy w tamta nic nie zmienia" - z usmiechem na twarzy !!! Pomylisz sie - zadzwonia lub wysla pismo z prosba o korekte, a nie z kara iles tam tysiecy - bo nauczycielka pomylila numer NIP ...
Masz racje - juz nie moj kraj - place podatki tutaj - tylko czemu ciagle jestem zalezny od takich bzdur ???
Tu tez jest sporo bzdur - jednak smiesza, a nie podnosza cisnienia - pewnie glownie dlatego, ze ich sluzba zdrowia jest taka fatalna

doszli do perfekcji w leczeniu wszystkiego paracetamolem
