ahaweto napisał(a):
Spytałem, ponieważ z doświadczenia wiem że na wszelkich modelarskich spotkaniach, piknikach czy też zlotach, pomoc żony jest bardzo potrzebna. Mówię tu o czynnościach bardziej przyziemnych niż "bujanie w obłokach"

Ależ oczywiście ! Magda jest bardzo otwarta na nowe wyzwania. Lubi patrzeć jak ja dłubię przy balsowych żeberkach. Również z wielką ochotą spędza czas na lotach ze mną i tutaj bardziej Ją interesuje rozwiązywanie krzyżówek niż patrzenie w niebo. Dla mnie najważniejsze jest to, że nie jest przeciwna mojemu hobby i jest przy mnie. Najwyraźniej widzę, ze sprawia Jej to wielką przyjemność gdy może mi towarzyszyć.