Witam.
Mam na imię Łukasz i coś w okolicach 22 wiosen na karku. Ogółem pochodzę z Łodzi, ale wiadomo jak z pracą na naszej "Zielonej wyspie", więc trzeba było zastosować plan awaryjny.
To tak z grubsza o mnie, a teraz jak się tutaj znalazłem i dlaczego modelarstwo.
Od małego interesowałem się lotnictwem, w szczególności chciałem posiadać licencję na coś wielkości piper-a, ewentualnie cessny.
Wiadomo, że koszt takiego zestawiku (licencja+ własny samolot) troszkę kosztuje, więc pozostał mi tylko symulator w zaciszu domu.
Ostatnio jednak postanowiłem zakupić model rc, który miałby mi zrekompensować te godziny przy kompie.
Jako, że nie lubię łatwizny (raczej im trudniej, tym lepiej), zakupiłem model o dosyć małej rozpiętości skrzydeł i z silnikiem pchającym (który okazał się strasznie podatny na nawet delikatne podmuchy wiatru) i już myślałem, że rejestrując się na forum, będę mógł przekazać, że nawet dobrze mi idzie, ale samolot dokładnie wczoraj został wtarty w mur więzienia w Wakefield.
Niestety, to już inny temat.
Witam jeszcze raz i przepraszam za przywitanie tak długie, jak krajowa ósemka.
