Przychodzi do knajpy facet ze strusiem. Zamówił coś tam do jedzenia.
Po skonsumowaniu woła kelnera i chce płacić.
- płaci pan 15,60 zł
-OK.- facet wyciągnął rękę z kieszeni a w niej odliczone 15,60 zł
Sytuacja się powtarza następnego dnia
Tym razem kelner wystawił rachunek 54,80 zł
Gość wsadził rękę do kieszeni i wyciągnął odliczoną kwotę.
Kelner zaciekawiony.
- Panie jak Pan to robi, że zawsze Pan ma odliczoną kwotę ?
- A to za sprawą złotej rybki.
- Jak to ?
- Złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła spełnić moje dwa życzenia jeżeli ją wypuszczę. I wypuściłem życząc sobie, abym miał zawsze tyle kasy ile potrzebuję.
I teraz obojętnie co bym kupował czy to płacąc w knajpie, czy kupując nowe auto zawsze mam w kieszeni odliczoną gotówkę.
- A jakie było drugie życzenie ?
Facet smętnie spojrzał na strusia
- Chciałem zawsze mieć przy sobie dupę z długimi nogami.
...............................................................................................
Syn do ojca
- Tato jakie są rodzaje cycków ?
- Są trzy rodzaje: U dwudziestki są jak melony dojrzałe jędrne i twarde.
30/40 ma jak gruszki trochę obwisłe, ale jeszcze twarde, pachnące i smaczne.
Zaś po 50-tce są jak cebule. Widzisz i płaczesz.
Tej rozmowie przysłuchiwały się matka z córką. I córka w pewnym momencie pyta matki:
- Mamo a jakie są rodzaje męskich członków ?
- Kochana - Są trzy rodzaje: U dwudziestolatka jest jak dąb. Mocny i twardy.
30/40 - latek posiada jak brzoza - elastyczny i niezawodny.
Zaś po 50-tce jest jak choinka. Drzewko martwe a bombki wiszą tylko dla ozdoby.
.................................................................................................
Do Dyrektora zakładu na pierwszą rozmowę przyszedł nowy pracownik.
- Jak Pan się nazywa ?
- Jurek.
- Na początku muszę panu wyjaśnić, że u mnie w zakładzie do wszystkich pracowników zwracam się po nazwisku. Np. Malinowski, czy Kowalski. Budzi to szacunek dla mojej osoby i nie pozwala na zbytnią poufałość, co na moim stanowisku jest nie wskazane. Rozumie Pan ? Więc jak Pan się nazywa ?
- Kochany. Jerzy Kochany.
- Dobra Jurek, to przejdźmy do omówienia następnych zagadnień.
.................................................................................................
James Bond siedzi w restauracji i podchodzi do niego młoda atrakcyjna kobieta.
- Wow ! Jaki Pan ma świetny zegarek. Czy to jest kolejny gadżet J. Bonda ? Co to za urządzenie, radiostacja, czy wykrywacz metali ?
- Nie. To urządzenie, które prześwietla rzeczy. Mogę dostrzec szczegóły, które są niewidoczne gołym okiem. Np. widzę, że Pani nie ma majtek.
- Coś lipny ten pański zegarek, bo właśnie mam majtki na sobie.
Bond postukał w szkiełko zegarka.
- O przepraszam. Spieszy się o godzinę.
....................................................................................................
Gość po suto zakrapianej imprezie w południe budzi się w domu i zastaje na stoliku przy łóżku karteczkę:
"Kochanie śniadanko masz zrobione, w lodówce chłodzi się dla Ciebie piwko na kaca. Postaram się wcześniej dzisiaj wrócić z pracy, aby Ci ugotować pyszny rosołek. Trzymaj się dzielnie. Twoja ukochana żonka."
Nie dowierzając własnym oczom zawołał syna z sąsiedniego pokoju.
- Marek - powiedz mi: co to się dzisiaj nad ranem wydarzyło ? Wróciłem z pękiem róż, czy z pierścionkiem z brylantem ? Nie poznaję matki !
- Wbrew przeciwnie. Przyszedłeś o piątej nad ranem narąbany jak dzwonek. Zarzygałeś cały przedpokój. Matka ledwo Cię zatargała na wyro. A jak chciała Ci zdjąć spodnie wymamrotałeś pod nosem: "Spier...j jestem żonaty".
.......................................................................................................
Załącznik:
e21b3c670041408906706b54a5e3e14d.jpg [ 37.33 KiB | Przeglądane 13593 razy ]
Załącznik:
d6dc830775659803621d94951c69dabf.jpg [ 100 KiB | Przeglądane 13540 razy ]
Sam sobie zrobiłem fotkę

:
Załącznik:
badee81708565c0d247e418439e43e25.jpg [ 82.62 KiB | Przeglądane 13540 razy ]