Teraz jest poniedziałek, 14 września 2026, 13:35

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 16:06 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Witajcie ! Mam problema :( .
Kupiłem taką tanią opalarkę do farby ("Pegasus" czyli z grupy topex, toya itp.) w wiadomym celu. Do naciągania folii.
Używana sporadycznie, gdyż nie prowadzę masowej produkcji modeli.
O co chodzi ?
Dziwna sprawa, ponieważ jak włączę i dmucha ciepłym powietrzem po kilku minutach gdy wyłączę to nie da się ponownie włączyć. Muszę czekać aż ostygnie. Czasami jest to bardzo irytujące, bo naciągam część płata, następnie wyłączę i odłożę w celu przyklejenia żelazkiem drugiej części. I jak chcę to znowu naciągać to "dupa blada". Czekanie.
Nie rozkręcałem jej, ale czy tam nie ma jakiegoś wyłącznika termicznego, który być może nawalił, lub jest źle ustawiony ?
Czy jeżeli taki element bym usunął to czym to może grozić ? Dodam tylko, że opalarka pracuje na najmniejszym zakresie, aby dmuchała jak najchłodniejszym powietrzem, więc o przegrzaniu mowy nie ma.
Czy miał ktoś z Was podobny przypadek i co to może być ?

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 16:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1708
Wiek: 53
Lokalizacja: Braniewo
Zapewne gdzieś na elemencie trzymającym spirale jest wyłącznik bimetaliczny. Wystarczyłoby zewrzeć go na stałe. Kiedyś miałem (żona miała) to samo w suszarce do włosów.
Zwarcie następuje po wzroście temperatury w wyniku braku przepływu powietrza.

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 18:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Dokładnie tak jak napisałeś Piotrze. Przy spirali jest taki styk z blaszką bimetalową. Usunąłem tą blaszkę i jest OK.
Teraz już się nie wyłącza :P .
Dzięki

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 19:53 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
ŻLE!!!!

Jarku przywróć tę blaszkę jesli ją masz .
Ona zabezpiecza przed podpaleniem gdybyś odłożył opalarkę na bok i zapomniał wyłączyć itd..
to nie jest bezsensu zabezpieczenie! - zemdlał człowiek na autobusie gdy robiliśmy remont - opalarką podgrzewał wykładzinę podłogi przed zerwaniem .było nieco dymu ale machina się wyłaczyła , bez tego można samemu sie spalić !

aby nie przechodziła w stan protect po wyłączeniu opalarki należy ją ustawiać w pozycji pionowej - wylot gorącego powietrza do góry wtedy konwekcyjnie gorace idzie w górę i zasysa dołem zimne... samo sie schłodzi .


( fizyka klasa 5-6?)

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 19:59 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 16:49
Posty: 317
Wiek: 46
Lokalizacja: Strumień - Zabłocie
usunięcie bimetalu to średnio dobry pomysł, jeśli kiedyś zasłonisz wlot lub wylot opalarki to spirala się przepali, używam często opalarek i miałem model, który po "normalnej" pracy czyli dmuchaniu gorącym powietrzem wymagają chwili pracy na wyłączonej spirali, czyli przed wyłączeniem trzeba je nieco ostudzić, to chroni bimetal przed wyłączeniem spirali.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 20:50 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1708
Wiek: 53
Lokalizacja: Braniewo
Przecież nie jesteśmy dziećmi i wiemy jakim zagrożeniem jest opalarka bez bezpiecznika termicznego. Skoro nie można jej włączyć po odstawieniu to znaczy że producent nie uczęszczał na lekcje fizyki musimy radzić sobie sami.

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 21:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Rozumiem, że skoro tam było takie urządzenie to nie bez powodu producent je tam umieścił.
Ale nie demonizujmy zagadnienia.
Pisałem powyżej do czego służy mi ta opalarka. WYŁĄCZNIE do naciągania foli. A że mam zwyczaj wyłączania urządzenia przy odkładania na bok, dlatego teraz bez bimetalu jest dla mnie lepiej i wygodniej. Blaszka została wyrzucona i już tam nie powróci. A opalarka nigdy nie będzie używana do innych celów. Gdy zajdzie taka potrzeba kupię inną markowej firmy.

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: sobota, 5 listopada 2011, 21:53 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 16:49
Posty: 317
Wiek: 46
Lokalizacja: Strumień - Zabłocie
najważniejsze, że działa, a skoro tylko Ty używasz tej opalarki to faktycznie nie ma się nad czym rozczulać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: niedziela, 6 listopada 2011, 14:48 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 20:37
Posty: 717
Wiek: 70
Lokalizacja: Kalisz
Też ma takie "ustrojstwo" !!!! Jest jedna podstawowa zasada należy zawsze odstawiac w pozycji pionowej .Rączka i podstawa silnika do tego właśnie służy.Tak odstawiona opalarka zawsze "odpali " położona albo trzymana dyszą do dołu NIE "odpali "

_________________
Latać kazdy może ,jeden lepiej.............
Szczepan
instr.mod@wp.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: niedziela, 6 listopada 2011, 20:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 czerwca 2010, 21:26
Posty: 1062
Wiek: 57
Lokalizacja: London
Instruktor ma rację.
Po wyłączeniu wiatrak od razu się zatrzymuje a spirala nie zdąży ostygnąć.
Przy położeniu bokiem lub nosem do dołu gorące powietrze się cofa i przegrzewa wyłącznik bimetaliczny.
Sam miałem podobny problem z opalarką zanim nie padła i nie wymieniłem na coś lepszego.
Wyłącznik nie jest dla ozdoby.
Ale JarekF ma dodatkowy bezpiecznik w wtyczce opalarki.
Jak by coś (odpukać) to po prostu się oparzy a oparka się nadtopi i wyzionie ducha. :D
Ale ostatecznie wtyczka zadziała.

edit: Utopia też dobrze gada. :D

_________________
______________________________

Tomasz (robintom)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: niedziela, 6 listopada 2011, 21:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2363
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
Komandosi maja zabezpieczenie w mózgu.
Jarek nie ma 5 lat. Temat do zamknięcia.

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: poniedziałek, 7 listopada 2011, 19:25 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
baxter napisał(a):
Komandosi maja zabezpieczenie w mózgu.


szkoda tylko że i oni giną na misjach/wojnach itp. :)

nie wiem ale czasami opalarki mają z tyłu coś ala zamknięcie dopływu powietrza w celu większego grzania, może to masz przymknięte i bimetal się przegrzewa.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: wtorek, 8 listopada 2011, 07:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2235
Wiek: 60
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Nie ma tam żadnej regulacji dopływu powietrza. Używałem wiele takich tańszych opalarek i taki przypadek spotkałem po raz pierwszy. Teraz po rozebraniu urządzenia, po naprowadzeniu na trop przez Piotra mogę przypuszczać, że bimetal był za słaby, za szybko się nagrzewał a za wolno studził. Stąd taka przypadłość. Wspomnę tylko, że stawianie duszą do góry też nic nie dawało, nawet na wolnym powietrzu. Po prostu trzeba było swoje odczekać. Jedyna metoda jaka dawała rezultat szybszego stygnięcia to wymuszenie przepływu odkurzaczem. Ale i to trwało parę minut. Teraz bez blaszki bimetalicznej jest OK., ale muszę baczniej uważać.

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Opalarka do farby
PostNapisane: wtorek, 8 listopada 2011, 07:49 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
JarekF napisał(a):
Nie ma tam żadnej regulacji dopływu powietrza. Używałem wiele takich tańszych opalarek i taki przypadek spotkałem po raz pierwszy. ...

czyli mamy odpowiedź - urzadzenie jest jakie jest ( pominąłem słowo którego gentelmeny nie używają przy obcych :lol: )

Mam w garażu opalarkę Topexa z regulacją przepływu powietrza za pomocą przesłony ale nawet ona się nie wyłącza o ile nie zatkać/ przytkać jej wylotu.
Musisz uważać i tyle...

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

139,387,423 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL