i już wiem co chciałem wiedzieć...
ten tydzień mam duże obciążenie pracą więc mało mnie tu będzie..
Jako że żywic trochę zmarnowałem w zyciu a nawet czasem coś z nich zrobiłem to napiszę ....
Dla jednego modelu z kadłubem i płatem laminatowym totalnie bezsensu jest iśc w laminaty .
To nie jest tylko moje zdanie ale jakichś 90% modelarzy
Nie chodzi tutaj o to by zniechęcić Ciebie do tej koncepcji ale pokazać że robi się sztuka dla sztuki i to z wątpliwym efektem
żeby wykonać
mocny i lekki laminat potrzebna jest forma!
odkładamy na bok dywagacje o wyższości jednej żywicy nad inna itp
najpierw pytanie jak chcesz laminować kadłub dla jednego modelu bez formy?
metoda traconego styropianu ( rdzeń styropianowy ) jest dobra do wykonania własnie wczesniej wspominanej klapy od....

ta metodą możemy robić tylko małowymagające elementy typu owiewka ,osłonka fragment kadłuba ale one zawsze będą jakie bedą i zawsze będą wymagały dopieszczenia w postaci szlifowania i szpachlowania
Kształt uzyskujemy japoński - jako-taki ...masa znaczna bo aby wygładzić trzeba szpachlować....a wytrzymałość - cóż osobiście zaliczam to do kategorii "żadna"
Dlaczego ? - bo w laminowaniu nie chodzi o utopienie w zywicy trochę włókien ale by oba składniki żywica i tzw zbrojenie -czyli np tkanina szklana były w odpowiednim stosunku wagowym
Za dużo żywicy to tylko wielka masa wytrzymałość prawie żadna
za dużo szkła a za mało zywicy - element wiotki bez sztywności
oba przypadki lądują w koszu
skrzydła?
rdzeń styro oblaminowy ?
ok wykonalne -nie powiem że nie bo sam kiedyś popełniłem taką głupotę
nawet bez dźwigara było ..
problem w tym że mamy wycięty profil a raczej prawie profil bo wycinanie w styro jest mało dokładne i na ten profil nakładamy nasz zajzer ......pytanie co się dzieje ? znacząco zwiększamy grubość profilu !
czy utrzymamy obrys profilu ?
NIGDY !
żadna metoda laminowania pozytywowego nie da wyniku oczekiwanego ....
bo bazą wyjściową jest wnętrze - profil ze styropianu a my nakładamy na niego dodatkową grubość
nigdy przy laminowaniu ręcznym nie uzyskamy jednolitej grubości powłoki
gdzieś za dużo będzie żywicy gdzieś indziej trochę jej spłynie a gdzieś zbyt mało ...
przykład
zakładamy na potrzeby przykładu że puszka piwa to nasz wycięty profil płata....
i aby pokazać co się dzieje podczas laminowania owijamy tę puszkę 3 warstwami tkaniny - np obrus
mierzymy to co uzyskaliśmy i porównujemy z tym co było przed owinięciem - o ile nam średnica wzrosła ?
to samo będzie z laminatem a nikt nie jest w stanie określić jaki wyciąć profil aby po oblaminowaniu uzyskać idealne odwzorowanie
Tylko forma negatywowa daje nam gwarancję sukcesu i to przy określonych warunkach !
zmiana grubości profilu o kilka % juz powoduje zmiane jego własnosci
można wsadzić w model tysiace złotych i zbudować nielota
wiaderko żywicy tez lata.

problem w tym ze jedynie w górę a potem szybko wraca....
przypomniała mi się rozmowa z kolegą Jurkiem M (znanym szybownikiem )...
opowiadał jak ktoś oberwał po uszach za to że pomalował wzornik ( juz gotowy) lakierem poliuretanowym
niby nic wielkiego a gdy do płata przyłożono wzornik okazało się że to co wygląda na ładne skrzydło nie mam nic wspólnego z profilem który miał byc odwzorowany
nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził tej tezy
wykonałem element (plus jego negatywowy szablon kontrolny ) i pomalowałem go pięknie lakierem z pistoletu
okazało się że po nałożeniu lakieru wzornik nie pasuje do płata!
chętnie pociagnę dalej - wielu osobom sie przyda ale teraz juz idę spać