Witam.
Ostatnio zastanawiam się czy nie zrobić formy pod laminatowy kadłub.
Jako że jestem w posiadaniu piankowego kadłuba Fox'a 2.32 zastanawiam się jak nie uszkadzając go wykorzystać praktycznie idealny kształt. Raczej wykorzystanie gotowego kadłuba w formie właściwego kopyta się nie uda, nawet nie wiem jak by trzeba było go osłonić.
Ale pomyślałem że po okryciu najpierw jednej potem drugiej połówki kadłuba folią spożywczą (można ją ładnie dociągnąć bez zmarszczki) odcisnąć sobie ją w formie np. z gipsu. Składając dwie takie sztuki uzyskamy formę pod kopyto "właściwe". pozostaje teraz kwestia wypełnienia go. Pierwsze co mi przyszło na myśl to pianka poliuretanowa kilka razy już różne dziwne rzeczy z niej robiłem

i myślę że po wlaniu jej do tej formy wypełniła by ją szczelnie dając jakąś podstawę pod kopyto. Można ją później doszlifować dokładnie. Pozostaje jednak kwestia pokrycia jej czymś co da względnie twarda i gładką powierzchnię która po pokryciu rozdzielaczem da już odpowiednio dokładne odwzorowanie w formie "ostatecznej" wykonanej standardowo żelkotem i włóknem.
Na razie pomysł w sferze rozmyślań ale może by co z tego było, zważywszy że nie trzeba stwarzać od podstaw dokładnego kadłuba.
Z góry dzięki za pomoc.