utopia napisał(a):
Sprawdź czy robaczek był dokręcony - ten wkręt co trzyma wał od tyłu widoczny na pierwszej fotce
Sprawdzone. Śrubunek odkręcił się bardzo lekko. W nowym silniku jaki miałem w zapasie TR 35-42D 1000kv ta śrubencja siedzi tak ciasno, że nie idzie jej od tak odkręcić, musiał bym przyłożyć znaczną siłę.
Wychodzi na to, że właśnie ta szrajbka jest winna. Niestety nawet nie wiedziałem, że tam jest coś takiego i trzeba to ewentualnie sprawdzić, cóż frycowe trzeba zapłacić.
JarekF napisał(a):
...przy pierwszym locie z silnika zaczęły dochodzić dziwne głosy (rzężenie). Myślałem, że łożysko poszło.
U mnie taż było takie rzężenie. Ale ja jestem mało doświadczony w elektrykach i pomyślałem, że to śmigło jest za słabo przykręcone na ośce. Wylądowałem i

normalnie kapnąłem CA bo już mocniej nie mogłem dokręcić.
JarekF napisał(a):
Po wylądowaniu okazało się, że jak trzymałem za śmigło korpus miał luz.
Widzisz Jarek, gdybym miał taką wiedze to pewnie też bym to zauważył. A tak 126 PLN w błoto poszło. No ale jak pisałem wyżej frycowe trzeba zapłacić. Teraz już będę mądrzejszy.