Czołem!
Posiadam elektroniczny czujnik mierzący różnice ciśnień na wejściach. Do wejść owe ciśnienia doprowadzane mogą być (tak mi się przynajmniej wydaje) np silikonowymi wężykami.
Pomyślalem więc że możnaby za pomoca owego sensora mierzyć prędkość. Żeby jednak to robić należy wiedzieć jak przekłada dobrze różnicę ciśnień zmierzyć, czyli - jak zbudować prawdziwą rurkę Pitota. Z tego co zdążyłem się zorientować, owa rurka powinna wyglądać następująco:
jeden otwór - skierowany wzdłuż osi lotu (każdy pewnie wie o co chodzi)
drugi otwór - skierowany prosopadle do pierwszego, jego zadaniem jest pomiar ciśnienia statycznego.
Ciężko oczywiście mówić o "prostopadłości otworów" - wybaczcie mi taki skrót myślowy.
Czujnik wyznaczy różnicę tych dwóch ciśnień w jakichśtam jednostkach (pewnie Paskalach, muszę doczytać w dokumentacji).
Teraz przydałby się wzór który określa zależnosć między różnica ciśnień i prędkością. Fajnie by było gdyby była liniowa.
Znalazłem taką oto stronę:
http://www.test-therm.com.pl/calc/predkosc.htmW kodzie strony znalazłem wzór z jakiego jest obliczana prędkość na podstawie podanej różnicy ciśnień.
prędkość = (pierwiastek 2 stopnia z różnicy ciśnień ) * 1,29
i jakieś tam zabawy na jednostkach, ale zbyt późno żeby sprawdzić czy są dobre

Czy ten wzór ma sens?
Ajj, obejrzałem właśnie program o katastrofie samolotu w lesie kabackim z 1987 roku i już nie wiem co chciałem od was...