Teraz jest czwartek, 22 października 2026, 14:32

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 12:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
Tekst zrodlowy znajduje sie na: http://www.eioba.pl/a134371/my_dzieci_t ... z13ZPuc7eC


Ja, moi bracia i reszta naszej ulicy spędzaliśmy dzieciństwo na obrzeżach małego miasteczka—właściwie na wsi. Byliśmy wychowywani w sposób, który psychologom śni się zazwyczaj w koszmarach zawodowych, czyli patologiczny. Na szczęście, nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wspominany z nostalgią nasze szalone lata 80.:

*
Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych w naszej okolicy budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy).



*
Nie chodziliśmy do przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.



*
Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy.



*
Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, herbata ze spirytusem i pierzyna. Dzięki temu nigdy nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za raczenie dzieci spirytusem.



*
Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce był nagradzany paskiem.



*
Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo—jak zwykle.



*
Nikt nie pomagał nam odrabiać lekcji, gdy już znaleźliśmy się w podstawówce. Rodzice stwierdzali, że skoro skończyli już szkołę, to nie muszą do niej wracać.



*
Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął. Każdy potrafił pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji aby się tej sztuki nauczyć.



*
Zimą ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy się trochę baliśmy. Dorośli nie wiedzieli do czego służą kaski i ochraniacze.



*
Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego.



*
Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję, żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a policja zajmowała się sprawami dorosłych.



*
Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt, z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka.



*
W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać.



*
Pies łaził z nami—bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi.



*
Raz uwiązaliśmy psa na „sznurku od presy” i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze.



*
Mogliśmy dotykać innych zwierząt. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.



*
Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie osikać lub „tam” nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył, po tej czynności, rąk.



*
Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić dzień dobry i nosić za nią zakupy.



*
Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić dzień dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to dzień dobry wymusić.



*
Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka.



*
Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo.



*
Do szkoły chodziliśmy półtorej kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów.



*
Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot.



*
Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również.



*
Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz.



*
Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść.



*
Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.



*
Żuliśmy wszyscy jedną gumę, na zmianę, przez tydzień. Nikt się nie brzydził.



*
Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi. Nikt nie umarł.



*
Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd.



*
Musieliśmy całować w policzek starą ciotkę na powitanie—bez beczenia i wycierania ust rękawem.



*
Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem.



*
Nikt nas nie chronił przed złym światem. Idąc się bawić, musieliśmy sobie dawać radę sami.



*
Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością.



*
Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie i koledzy ze starszej klasy. Rodzice chętnie przyjmowali pomoc przypadkowych wychowawców.



Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami. Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani.
My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak należy nas dobrze wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.
A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 12:54 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1739
Wiek: 59
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- idąc do kumpla nie musieliśmy się wcześniej umawiać telefonicznie
- z jednej flachy piliśmy czerwoną oranżadę
- niektórzy byli debilami, leniami, osłami a nie wynalazkami ADHD, dyslektykami , 3D i inne takie, zostawaili na drugi rok i mieli szansę i też później wychodzili na ludzi
- byliśmy cały czas w ruchu
- nasze bandy nap... się wzajemnie, a potem szliśmy na pole ukraść kartofle, zrobić ognisko przy torach i nażreć się tego na maksa
- wchodziliśmy do sklepu i kupowaliśmy jogurt ( jak był ) , albo truskawkowy, albo naturalny, a nie jakiś wynalazek z terminem ważności w nieskończoność i kulturami bakterii - co kolwiek to znaczy
- mleko zabierało się spod drzwi, jak brakło zabierało się sąsiadowi :)
- piekliśmy kiełbasę nabitą na widelec nad palnikiem kuchenki
- wkładaliśmy kawałek tektury między szprychy roweru i już było cacy
- na widok milicjanta spie.... gdzie pieprz rośnie i nie baliśmy się wyjść z domu po 22-giej

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 13:28 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6619
Wiek: 54
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Ech... było minęło. Dzięki za oba teksty.

_________________
hejcia :-)
TKS 1/6 , 7TP 1/6


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 14:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
Komu mineło temu mineło 8-) Jedyna różnica to ta że nie ma milicji , jak ja jestem na polu , to jak sie zrobi ciemno to policja odrazu zwija nas do FIATa , i spisuje pod zarzutem* posiadania środków odurzających , alkoholu itd i tak sie o nas troszczy że tylko co sie z nimi spotkamy zabrzmiewa śpiewka "nie ma cie jakiegoś problemu ?" Jak wracałem ostatnio od dentysty z ciocią , ciocia weszła do sklepu , a ja zostałem przed sklepem . Przejeżdża policja , pojechała ... za chwile stanęła i sie cofnęła otworzyły się zasówane drzwi i rozległo się PRZYJAZNE - zapraszamy! Powiedziałem że czekam na ciocie bo poszła do sklepu , na co odrzekli , CIOCI NIC SIĘ NIE STANIE JEŻELI POCZEKA CHWILE . Ok wsiadłem . Na początku podali mi powód dlaczego stałem sie podejrzanym , a dokładnie popatrzyłem się na nich z pod byka . Zaczęło się wypróżnianie kieszeni , ok nic nie znaleźli , w pewnym momencie chwyciłem się siedzenia , pan Policjant od razu nabrał podejrzeń że chowam tam "środki odurzające" po czym rozpoczęło się wielkie przeszukiwanie wozu policyjnego . Po 10 min stwierdzili że bardzo dobrze to ukryłem bo nie mogą znaleźć , ale jak wrócą na komisariat to dokładnie przeszukają samochód . Od znieczulenia u dentysty , w dziwny sposób przełykałem ślinę , więc pan komendant nabrał kolejnych podejrzeń , po 15 min tłumaczenia że właśnie wracam od dentysty , gdzie miałem znieczulenie , uwierzyli mi . Wzięli legitymacje NFZ i zaczeli mnie przepytywać , w pewnym momencie sie pomyliłem i zamiast 12 sierpnia powiedziałem 8 sierpnia to wtedy to się zaczęło oskarżanie . Skończyło się na spisaniu pod zarzutem* posiadania środków odurzających (choć nic nie znaleźli ani nie udowodnili). I takie sytuacje zdarzają się co drugie wyjście na pole ...

*pod zarzutem - znaczy sie że oni podejrzewają obywatela o coś , ale nie potrafią tego udowodnić .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 15:08 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6619
Wiek: 54
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
A jednak. Kiedyś przylali w obronie własnej i puszczali. Nie trwało to dłużej niż 15 minut.....

_________________
hejcia :-)
TKS 1/6 , 7TP 1/6


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 15:22 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
postemp Panofie idzie ku lepszemu . Jak by kolega Suchy był z 9 innymi to by dodali gazu i tyle ....... :D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 15:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2364
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
Rower bez kasku i ochraniaczy, picie wody z kałuży.
To były czasy....
A kto z Was nie miał owsików?
Bo u nas wszyscy mieli..

bartek

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 17:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Jak się wypier...łeś na rowerze to odarte kolana się osikiwało (jak nie chciało się sikać to ślina na dłoń i było cacy) a potem odarcia zaklejało klonowym liściem.
Strzelało się puszkami z karbitem, nakrętki od wódki napełniało się saletrą wymieszaną z cukrem - po odpaleniu leciało to 50m w górę.
Dziś jesteśmy cali, zdrowi i szczęśliwi, że nikt nie chciał urządzić nam szczęśliwego dzieciństwa.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:00 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:25
Posty: 3636
Wiek: 38
Lokalizacja: Warszawa
wojcio69 napisał(a):
że nikt nie chciał urządzić nam szczęśliwego dzieciństwa.


Chcieli nie chcieli, ja się nie dałem, dziś uchodziłbym za trudną młodzież - to pewne.

Dziś jednak rodzice maję lepsze środki aby to wszystko co, jakby nie mówić, w dzieciństwie najlepsze - ograniczyć. Zresztą teraz to tylko komputery... dzieciaki same się ograniczają.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:15 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 21:53
Posty: 218
Wiek: 31
Lokalizacja: Łomża
strejla_u napisał(a):
Zresztą teraz to tylko komputery... dzieciaki same się ograniczają.


Co prawda to prawda, wracam ze szkoły a tam na placu zabaw bitwa rodem z gierki MMORPG (ang. Massively Multiplayer Online Role Playing Game). (:)

I krzyk zabiłem cie ! Dostaję + 10 do walki. Nieee to ja powinienem dostać + 10. (:) Dodam że to dzieci może 8-9 lat.

Aż sam się boję co to będzie jak oni podrosną. Tam jak będą tylko w domu siedzieć to niech siedzą. Gorzej jak wyjdą na ulice to starach przechodzić bo skoczy na ciebie jakiś "Assasyn" i cie zabije w imię zasad.


Sam przed PC spędzam sporo czasu ale to raczej z powodu wyboru szkoły i forum-a lecz nie gram w gry bez końca... (Tibia, Metin itp. ).


Ostatnio edytowano czwartek, 28 października 2010, 18:18 przez Kalin, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:18 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
strejla_u napisał(a):
Zresztą teraz to tylko komputery... dzieciaki same się ograniczają.

Wszystko przez te przeklete fora internetowe - powinno sie je wszystkie usunac, a zalozycieli wybatozyc !!!

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:40 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
a przypomnieliście mi konstrukcje a raczej przygotowania paliwa do rakiety.
A było to tak:
będąc dziecięciem w okolicach 6 klasy podstawówki byłem już zapalonym konstruktorem wynalazcą, który postanowił zbudować rakietę . Rakieta miała być na paliwo stałe o tajnym składzie saletra +cukier . Po zabraniu mamusi miski czy głębokiego talerza , tego już nie pamiętam, wraz z kolega przystąpiliśmy do mieszania składników. Obok kuchni była taka spiżarka , która ojciec zaadoptował na warsztacik. Po zmieszaniu we właściwych proporcjach odsypałem niewielką część na imadło i próbowałem zapalić testowo.
Oczywiście się nie zapaliło wiec nie bardzo myśląc wsadziłem zapałkę do talerza i ku mojemu zaskoczeniu zapaliło się.... Pięknie płonęło wydzielając ogromne ilości dymu .Podczas testu wpadła przerażona mamusia i próbowała zgasić oczywiście bezskutecznie. Na szczęście nic się nie zapaliło.
A teraz najlepsze
Czekając na powrót tatusia przerażony co teraz będzie chowając się po kątach doczekałem się i .........
Tatuś patrząc srogo zapytał co ja jeszcze mam, no to mi dałem do reki nie mogąc słowa wykrztusić dwie kostki trotylu , którego pochodzenia nie pamiętam :D. Tatuś nie wiele się zastanawiając wrzucił trotyl do pieca z wiadomym skutkiem ...... piękny biały płomień i ...... i było po obiedzie. Blachy pieca podniosło ... Po ochłonięciu rodziny w składzie mamusia tatuś i ja, kare mi darowano . Od tego czasu nie zbudowałem żadnej rakiety :D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:47 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Po przeczytaniu tekstu mammuth-a i Motylastego to jak bym pamiętnik czytał. :mrgreen:
Nie zastanawiałem się wcześniej nad tym, ale wychodzi na to, że faktycznie pochodzę z patologicznej rodziny. (:)
Ale co wam powiem to wam powiem, to co przeżyłem tego mi już nikt nie odbierze.
Miałem bardzo szczęśliwe i świetne dzieciństwo, choć blizny na gębie i całym ciele do dziś nosze i się tym szczycę.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 18:59 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
nie tylko wy jesteście z patalogicznej rodziny, jeszcze za moich młodych czasów tak było ... a wystarczyło 20 lat i pojechane.

a pamietacie odpusty i oranżadki w woreczkach sączone przez słomkę albo rowery typu karlik, kangur itp. u nas właśnie burzą fabrykę tych rowerów (apollo), poźniej czasy komarków, motorynek, SHL, WSK z silnikami 175 wiatr i innych wynalazków

PS. zakupy na kartki też pamietam :D

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Konrad_P napisał(a):
............choć blizny na gębie i całym ciele do dziś nosze i się tym szczycę.

eeeee? w którym mniejscu bo jakoś nie zauważyłem...


Od zawsze mówię DUPA NIE SZKLANKA NIE ZBIJE SIĘ
skoro dziadki lali rodziców ,,rodzice dzieci i wszyscy wyrośli na ludzi to dlaczego teraz jakaś unija ma nam dyktować co jest ADHD, patologia ,normy itd....

Czasy w których my byliśmy dziećmi były zupełnie odmienne do dzisiejszych a nasze dzieci wręcz nie rozumieją tamtego świata....

wystarczy puścić młodzieży film "sami swoi "... nie przemawia do nich duch kargula i pawlaka...
może gdzieś na wsi jeszcze conieco kumają...

im jestem starszy tym bardziej się cieszę że czasem dostałem w skórę.......

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:09 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
echssssss a ja jestem z miasta ..... ale obok mnie płynęła rawa , teraz kanał sciekowy ale wtedy ...... i tam karbid i puszka i inne wynalazki .... zaczynam sobie przypominać .... starzeje się ? :D
Chyba lepiej nie piszę bo zapisze całe forum.

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Ostatnio edytowano czwartek, 28 października 2010, 19:11 przez Marek_Spy, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Marek_Spy napisał(a):
..... zaczynam sobie przypominać .... starzeje się ? :D


może raczej to właściwa dieta hihihi

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:11 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
w zeszłym roku puściłem chrześniakowi (miał 7 lat) wszystkie odcinki PANA KLESKA :) a kiedyś to był obowiązkowy film w kinie dla szkół :)

albo pan samochodzik, i inne produkcje lat 70-90 ! teraz zrobią jakis szajs i to w 90% virtual studio i pełna erekcja bo film pełen FX i nie treści powiem wam że MASAKRA ten świat pedzi ku zagładzie jak ielś tam milionów lat temu.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:18 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1708
Wiek: 53
Lokalizacja: Braniewo
Karbid, saletra, proch strzelniczy to były podstawowe elementy rozrywki na podwórku.
Kiedyś prawie wywróciłem ogródek do góry nogami jak kreta karbidem wykurzałem :D

A pamiętacie filmy z przeźroczy? Jak wyświetliłem te stare bajki dla swoich szkrabów, to musiałem im słownictwo przełożyć na dzisiejsze, bo zupełnie bajek nie rozumiały.

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:21 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
jak filmy do przeźroczy to tylko mega hiper nowoczesny odtwarzacz ANIA :) później taki przerobiłem do podświetlania lustrzanej kuli :D ja nawet gdzieś mam jeszcze takie filmy.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:25 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
A pamietacie kapiszony i korki ?
Kiedys takiego korka oskubywalem z tekturki ... W kosciele :) schowalem sie za jakas babcia ... w futrze ... Oczywiscie korek mi wypalil w reku :D
Ja udawalem, ze to nie ja, 10 osob komentowalo przysmalenie futra - ehh a teraz ? Juz nie sprzedaja tych korkow :(

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
A takie fajne były nie to co chińskie petardy .....

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:28 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
właśnie kto nie miał czarnego metalowego korkowaca a nie ten plastikowy bubel na kulki co to teraz sprzedają , chrześniak w ciągu roku kilka takich wykańcza...

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
Marek_Spy napisał(a):
postemp Panofie idzie ku lepszemu . Jak by kolega Suchy był z 9 innymi to by dodali gazu i tyle ....... :D


Wtedy to by był zlot dyskotek z całego województwa :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:45 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 3 października 2010, 10:07
Posty: 225
Wiek: 72
Lokalizacja: Czechowice Dziedzice
Trzeba było TEGO forum, TEGO dnia i TEGO wątku by mnie, do tej pory uważającego się za zupełnie nieźle wychowanego dorosłego człowieka, ojca dzieciom i dziadka wnukom, z całą bezwzględnością uświadomić o bezmiernej patologii jaką sobą reprezentuję utożsamiając się w 100% za szczegółami życiorysów szanownych kolegów. Dzięki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 19:47 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
a ja w szkole odłubywałem korka i kabummmmm ..... w tym momencie wciągałem powietrze, przerażony wstałem i wypuściłem powietrze wraz z dymem ..... podobno wyglądałem jak blady smok :D:D:D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 20:18 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 19:23
Posty: 322
Wiek: 66
Lokalizacja: Jastrowie
Witam. Wspomnień czar :) Na odpuście zakupiłem trzy korki (na tyle starczyło kasy :? ) , obrałem je z masy tekturowej. Jak rzuciło się o ziemię fajnie strzelały. Ale umyśliłem sobie że jak je rozkroję na pół to będę miał sześć strzałów. Zrobiłem to na stole w kuchni, tylko nacisnąłem nożem pierwszego, wystrzeliły wszystkie trzy (leżały obok siebie) . Cała prawa strona gęby była czerwona z cętkami ale oko nie ucierpiało. Po powrocie mamy z pracy ustawiałem się do niej lewą stroną, na szczęście na drugi dzień wszystko zniknęło :D . Dobrze że nie miałem więcej pieniędzy :D .

_________________
Pozdrawiam, Adam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 20:42 
Offline
modelarz

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 19:06
Posty: 939
No to macie jeszcze nostalgiczną piosenkę wspominkową:



:D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
utopia napisał(a):
Konrad_P napisał(a):
............choć blizny na gębie i całym ciele do dziś nosze i się tym szczycę.

eeeee? w którym mniejscu bo jakoś nie zauważyłem...

Krzychu ucho chyba dwa razy nadrywałem, podbródek dwa albo trzy razy szyty,
jestem owłosiony jak małpa więc na nogach i rękach blizn po szyciach nie widać :)

Piotr_G napisał(a):
Karbid, saletra, proch strzelniczy to były podstawowe elementy rozrywki na podwórku.
Kiedyś prawie wywróciłem ogródek do góry nogami jak kreta karbidem wykurzałem :D


To następna kartka z mojego pamiętnika. :shock: :D
Petarda własnej roboty z proszku aluminiowego wybucha mi w rękach. Do dziś mam ślady na gębie.
Marek pisał o saletrze i cukrze, cóż mając z 10-12lat robiłem ląt ze sznurka saletry i cukru do wspomnianej petardy. Chciałem zobaczyć czy będzie ok a że parapety miałem w domu betonowe no to cóż mogło im się stać, najwyżej okopcę parapet.
Z dymem poszło pół pokoju a zaczęło się od super hiper palnej firanki. No z 15sek się paliła i topiła jak worki plastikowe, poszedł dywan, firany, karnisz, krzesła. Na szczęście część mebli tylko się powypalało od tego stopionego plastiku a nie spaliło na amen.

Szkoda gadać, dziś na 100% bym pewnie w poprawczaku wylądował za takie numery.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:03 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
i by Cie tam poprawili :D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:06 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
a wulkany robiliscie ?
dziura w ziemi, saletra do srodka - podpalic i zasypac :)
Spalilo mi tak plecak szkolny ... kilka metrow obok wulkanu :roll: pomiedzy wulkanem i plecakiem zostawilem otwarty sloik z saletra - niestety iskra wpadla do srodka a sloik explodowal :shock:

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:09 
Offline
modelarz

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 19:06
Posty: 939
Jeszcze bączki, karbid, "siarka" z zapałek, "ślepaki"... było z czego strzelać :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:16 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 17 kwietnia 2010, 15:24
Posty: 183
Wiek: 77
Lokalizacja: Siemianowice
Widzę że muszę ubrać buty gumowe.

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:20 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1708
Wiek: 53
Lokalizacja: Braniewo
Czasami z braku wszystkiego wyżej wymienionego, robiłem petardy z paczek z zapałkami. Po stronie łebków wsadzałem draskę z innego pudełka i szczelnie, kilkukrotnie oklejałem taśmą klejącą. Po dobrym rzucie o ścianę potrafiło ładnie strzelić :)

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:29 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 20:33
Posty: 844
Wiek: 52
Lokalizacja: Kraków
Ehhhh Az milo sie czyta to wszystko. Piekne czasy i spokojne zycie.
Meloow nie chcesz czasem odsprzedac tych filmow. Dzieki Bogu moja corcia co wieczor zyczy sobie seans filmowy ale obracamy na ani 5 bajkami :(
Chetnie przyjme ;)

_________________
Pozdrawiam Arkadiusz Mania - Rapier


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 21:48 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
a toczone działa okrętowe z okresu galeonów .... kulka staniolu i proch czarny .... kilka takich wytoczyłem ale nie dobudowałem galeonu .

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 22:01 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 22:31
Posty: 1363
Wiek: 61
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Jeszcze niedawno było to z podkładem dźwiękowym... :cry:

W latach siedemdziesiątych było całkiem podobnie... :roll:

_________________
Pozdrawiam wszystkich (pozytywnie) zakręconych.
Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: czwartek, 28 października 2010, 22:54 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
horror ..... i tyle :D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 06:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Jano napisał(a):
Widzę że muszę ubrać buty gumowe.


Żadne gumowe - nikt wody nie leje

Sam robiłem "ufo" z zakrętek po wódce i saletry z cukrem - nie jedno ubranie miało dziury powypalane . W końcu matka się dowiedziała skad te dziury . I dostałem "kurację odwykową"

W centrum miasta był sklep chemiczny - taki starodawny .. farby lakiery , pokost i łój techniczny mieli .....no i saletrę... Ale jakoś zawsze mieliśmy problem z zakupem i któregoś razu byłem z kimś dorosłym po "saletre do mięsa"... Bingo . Wiecej mi nie było potrzeba....
wróciłem po kolejny kilogram bo zabrakło ... Pani sprzedała bez oporów. mieliśmy tego na baaaardzo długo . Potem kończąc podstawówkę odkryliśmy nawozy rolnicze....
Ale tego raczej nie warto pisać publicznie .... teraz ta młodzież taka "nadpobudliwa" :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 06:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 20:33
Posty: 844
Wiek: 52
Lokalizacja: Kraków
znam to...a czym odpalaliscie te uzdatniacze gleby? ;)

_________________
Pozdrawiam Arkadiusz Mania - Rapier


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,261,461 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL