Teraz jest piątek, 16 października 2026, 17:21

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: środa, 1 czerwca 2016, 17:15 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 maja 2016, 19:57
Posty: 326
Wiek: 59
Lokalizacja: Miłoszewiec
Od gówniarza bawiłem się w latanie. Latawce z jednym sznurkiem, było słabo, to potem latawce do akrobacji na dwóch i dalej na czterech linkach. Szybowce najpierw swobodnie latające a potem zaprzyjaźniony starszy modelarz uczył mnie latać na jego RC. Wychodziło mi to w miarę, na tyle, że nie rozbiłem mu modelu. Frajda była ogromna. Nie stać mnie było na jakąkolwiek aparaturę więc o własnym RC mogłem pomarzyć.
Samoloty, z braku aparatury zacząłem bawić się na uwięzi. F2d, robiłem i rozwalałem, ale latałem. Pod koniec zacząłem nawet budować model Mrówka z Modelarza. Nawiasem mówiąc to jeszcze go mam tylko strasznie zdewastowany. Klasy F2B. Nie poleciał nigdy.
I podsumowanie tych moich wypocin. Nigdy nie bałem się latać, zawsze latałem na luzie, czy to modelem znajomego czy swoimi na linkach. Po tych ponad 35 latach zacząłem latać Vento. Wyszedłem, z załozenia, że latanie jest jak jazda na rowerze. Po prostu sprawdziłem stery i poleciałem. I wszystko by było ok, gdyby nie to, że przy kolejnym locie trzęsę się coraz bardziej. Normalnie wpadam w taką panikę, że łapy i nogi mi się trzęsą. Najgorsze, ze specjalnie nie widzę powodu tej paniki. Jak rozbiję to go posklejam, jak się nie da skleić to kupię nowy zestaw. Przecież to rzecz nabyta (w sumie prezent od synów). Nie wiem. Już wymyśliłem, że może z kimś polatać, poszukać jakiegoś instruktora aby opanować te moje nerwy. Nie mogę sobie z tym poradzić. Czekam na brak wiatru i śmigam na łąkę sąsiada 100 m od domu i lecę. Lecę i się trzęsę. Kiedy to się skończy?



A przy okazji jako gówniarz idąc do szkoły (2 km na piechtę) bardzo często wyobrażałem sobie, że idę i mam przed sobą aparaturę z monitorkiem i lecę sobie modelem przed siebie i widzę z pokładu samolotu teren przed siebie. :) Prorokiem byłem? Czytam i ogladam filmy kolegów tu na forum i widzę, że to moje marzenie z dzieciństwa jest do zrealizowania. Na razie jeszcze tak nie mam ale myślę, że w niedługim czasie tak będę miał odpowiedni sprzęt.

_________________
Dzień bez lotów to dzień stracony. Pozdrawiam Artur

fotki i filmiki: https://goo.gl/photos/d1k2YqcMfX5XMmj98


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: środa, 1 czerwca 2016, 17:26 
arsene napisał(a):
Na razie jeszcze tak nie mam ale myślę, że w niedługim czasie tak będę miał odpowiedni sprzęt.

Twój imiennik Artu kończy budowę Vento FPV.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: środa, 1 czerwca 2016, 18:52 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 1 lutego 2011, 19:48
Posty: 2836
Wiek: 61
Lokalizacja: Milanówek
No bo Ty może się tak z radości trzęsiesz? :D

_________________
pozdrawiam
Andrzej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: środa, 1 czerwca 2016, 19:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2364
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
No to jest właśnie ta dziecięca radość.... Nie wszyscy jej doznają..
Gratuluję.
A tak dla pewności sprawdź sobie ciśnienie i cholesterol.

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: wtorek, 14 czerwca 2016, 08:52 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1559
Wiek: 61
Lokalizacja: Peterborough, UK
Miałem to samo jak kilka lat temu "powróciłem" trząsłem się jak galaretka w proszku ... :)
Jednak po pierwszych razach mi nie przeszło, dalej się trzęsę .... ale latam :)
Więc się nie martw i organizuj.

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: wtorek, 14 czerwca 2016, 11:59 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 13 kwietnia 2012, 14:28
Posty: 2532
Wiek: 61
Lokalizacja: Szczytniki
Trzęsienie to jest wprost proporcjonalne do wartości modelu,
może trochę jeszcze zależy od tego co model potrafi w powietrzu wywinąć :mrgreen:
Marzenia z dzieciństwa realizuj. Jeszcze rok temu nie myślałem że tak szybko będę latał gapiąc się w ekran monitora,
więc Ty też dasz radę.

_________________
Pozdrawiam Jurek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: wtorek, 14 czerwca 2016, 16:54 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 27 lutego 2011, 12:51
Posty: 380
Wiek: 91
Lokalizacja: Katowice
Mi też się to zdarza przed pierwszym lotem. To zwyczajna trema :opad: . Aktorzy też na to cierpią. a grają, bo muszą :lol: A my modelarze też musimy :) .

_________________
Pozdrawiam Tadeusz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: wtorek, 14 czerwca 2016, 20:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 18:35
Posty: 997
Wiek: 80
Lokalizacja: Johannesburg RPA
Artur ,dla relaksu przy komputerku, proponuje polatac troche na darmowym symulatorze Multiplexa,.

http://motylasty.blogspot.co.za/2014/05 ... plexa.html

To jest link na strone naszego kolegi Motylastego ,wszystko tam jest opisane po Polsku.

Pozdrawiam Wladek.
,


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: sobota, 23 lipca 2016, 21:25 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 maja 2016, 19:57
Posty: 326
Wiek: 59
Lokalizacja: Miłoszewiec
Dzięki, widziałem ten symulator. Niestety mojej "aparatury" nie da się podłączyć pod komputer.
Latam bardzo dużo, praktycznie codziennie, nawet kilka razy dziennie, np. dziś dwa razy. Jak tylko nie ma wiatru to latam. Mam taką komfortową sytuację, że 'lotnisko" mam 15 m od domu.
Uważam, że już mam dosyć dużą wprawę. Nawet trochę "akrobacji" kręcę, na tyle ile mi venciak pozwala - nie pozwala pętli odwróconej :).
I co? Po 30-50 minutach latania schodzę z "lotniska" mokry i rozdygotany. Ale jak podjarany!!!!!!!!!!!!!!
A cisnienie i cholesterol mam ok.
Kolega stwierdził, że się uzależniłem od latania. :)
W najbliższym czasie (po załatwieniu innych wazniejszych spraw) kupuję sobie coś do akrobacji, bo venciaka zamęczę w końcu. Dziś widziałem jak mu się skrzydła do góry wygięły :).

_________________
Dzień bez lotów to dzień stracony. Pozdrawiam Artur

fotki i filmiki: https://goo.gl/photos/d1k2YqcMfX5XMmj98


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: sobota, 23 lipca 2016, 21:44 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 26 marca 2010, 23:02
Posty: 470
Wiek: 58
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Nie przejmuj się, to normalne ;) ja latam od kilku lat i w ostatnim czasie oblatywałem 2 modele, wcześniej szybowiec Fregata 2.0 V a dzisiaj akrobata Katanę 2m z silnikiem 50cc benzyna i w obu przypadkach adrenalina na maksa mimo, że już miałem podobne modele i latałem nimi "swobodnie" to stres przy oblocie wielki :lol: taki to "gratis" przy lataniu ta adrenalina którą uwielbiam :D

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: niedziela, 24 lipca 2016, 11:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2364
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
To dygotanie to efekt silnego napięcia psychicznego i silnego skupienia uwagi przez dłuższy czas. Mózg po prostu się męczy i brakuje mu paliwa. Spróbuj batonik zjeść. Bo takie objawy daje obniżenie poziomu cukru we krwi.

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: niedziela, 24 lipca 2016, 19:50 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Posłuchaj rad .Naprawdę to tak działa . Model leci ,człowiek się nakręca, adrenalina rośnie i w końcu mózg mówi ku.... mam orgazm potrzebuję resetu . I wtedy robisz wszystko na odwrót , Mam takiego w pracy co w GTA zasuwa aż miło ale z realnym modelem slow sticka sobie nie radzi .. Dobrze jest tylko na pierwszej prostej i dowolnym zakręcie ,
Odstaw wszystko ( nie czytałem całego tematu ) i lataj na najprostszym najtańszym modelu ( byle nie CUB z Cyber Fly )
Mam człowieka który uczył się na modelu F1A sterowanym tylko 1 serwem na kierunku . Każdy w inny sposób przyswaja ten trening . To nie jest kwestia inteligencji czy wykształcenia tu nie ma się co załamywać tylko latać . jeden nauczy się obsługi fotoshopa w tydzień innemu wysłyłanie mmsów zajmie miesiać . I olać to . Robić swoje

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: poniedziałek, 25 lipca 2016, 13:53 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 maja 2016, 19:57
Posty: 326
Wiek: 59
Lokalizacja: Miłoszewiec
Aaaaaaa nie czytałeś całego tematu. Uczyłem się latać na modelu F3B jakimś trenerku ponad 35 lat temu. Nie mam problemu z opanowaniem modelu. Venciakiem mam wylatane kilkadziesiąt godzin. Np. dzis już mam godzinkę, Wczoraj 3 godzinki w tym 2 w cudownej termice. Właśnie się naładował pakiet i zaraz polecę. Jak sobie radzę można zobaczyć na filmikach - link w podpisie.

_________________
Dzień bez lotów to dzień stracony. Pozdrawiam Artur

fotki i filmiki: https://goo.gl/photos/d1k2YqcMfX5XMmj98


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Latanie po 35 latach i nerwy nie do opanowania
PostNapisane: poniedziałek, 25 lipca 2016, 20:43 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 22:31
Posty: 1363
Wiek: 61
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Łykaj sobie Aspargin przed lataniem, możesz też podjadać w czasie latania gorzką czekoladę - wtedy wpływ stresu na samopoczucie będzie mniejszy, a może i trzęsiawka ustąpi.

_________________
Pozdrawiam wszystkich (pozytywnie) zakręconych.
Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,074,502 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL