mammuth napisał(a):
... chcialbym zanabyc miernik, ktory mi to rozwiazuje (ignoruje)
Miernik napięcia z założenia ma rezystancję wejściową dążącą do nieskończoności. Oczywiście nie da się tego osiągnąć, ale im lepszy miernik tym ma rezystancję większą (jeden z podstawowych parametrów jakości).
W opisywanym przez Ciebie układzie należy traktować to co zmierzyłeś jako źródło napięcia o znikomej wydajności prądowej. Czyli mierzysz napięcie takiego źródła (np 100V), podłączasz dowolne obciążenie o rezystancji powodującej przepływ prądu (nie za wielkiej), mierzysz jeszcze raz i 0V

Teraz jak sobie wyobrazisz układ 2 rezystorów szeregowo i podłączone do tego zasilanie - jeden rezystor - przewód - dla uproszczenia o rezystancji 1 om i woltomierz o rezystancji 100 Mom to masz układ o rezystancji 100 000 001 om I = U/R więc popłynie prąd 0.99 uA - znikomy. Miernik pokaże napięcie, bo źródło napięcia (indukcja innych kabli w okolicy itd.) da radę dać taki prąd.
To,co pisał baxter o żarówkach (zamiast miernika 100Mom masz żarówki kilka om) spowoduje przepływ prądu (też małego ale już np 0.99mA - czysto przykładowo) i napięcie zostanie "uziemione". Żarówki nie zaświecą, a zmierzysz napięcie ~0V.
Podsumowując - woltomierz o stosunkowo małej rezystancji wewnętrznej (nie wiem czy da się taki kupić - kiedyś stare wskazówkowe... ale to historia) albo uzupełnienie o wskaźnik kolejności faz o którym pisał dawko jako 2 miernik. Gdzieś mam podobne ustrojstwo - po naciśnięciu przycisku wymusza przepływ prądu - a to rozwiązuje problem. No i masz jeszcze wskaźnik faz "co by pro podłączyć silnik" - za pierwszym razem we właściwą stronę

A jeszcze mały wybieg troszkę ot (bo z żarówkami się zgadzam):
baxter napisał(a):
...elektrycy starej daty...
... nie chcą się uczyć

Wiele razy poprawiałem np podłączenie różnicówek po takich "starej daty" (bo np PE też wracało przez zabezpieczenie). "Elektrycy starej daty" działa na mnie stresująco

Chya, że ci "prawdziwi" - ale gdzie oni są ?