Ehh cała impreza mnie ominęła.

Może sprostuję to i tamto
Nikt tu nie chce eksplorować wraku Titanic'a ani szukać Orła. Całość rozbija się się właśnie obszar basenu sportowego. Czyli do ok 2m głębokości.
Robot ma być w układzie klasycznej łodzi podwodnej zdolnej przenosić ładunek np kamerę. Nie mam tu na myśli jak to padło powyżej pojazdów typu ROV a tym bardziej ich rozmiarów. Dlaczego o tym piszę? Bo jakoś wyczuwam problemy z ciągnięciem przez mały pojazd wiązki przewodów w tym zasilających (przekrój) i ich wpływ na efektywność sterowania nim. Chyba że myślimy o komunikacji one wire co zapewne miał na myśli Artu (mikrokontroler i tak ma być bo taki jest wymóg) ale z tym to nie mam doświadczenia.
Ellipsis napisał(a):
Większość robotów podwodnych była sterowana i często zasilana przewodowo więc może nie warto wymyślać koła od początku? A jeśli ma być już odjechanane na maksa to można spróbować fal dźwiękowych. Woda ma 800 razy większą gęstość niż powietrze. A to z kolei powoduje, że dźwięk rozchodzi się z prędkością prawie 4,5 krotnie większą niż na powierzchni co również wpływa na odległość jaką jest w stanie pokonać.
Lub zrobić go całkowicie autonomicznego niech sam wykona misję a po powrocie zda relację. Chociaż to chyba nie to zaawansowanie - jak przeglądałem ostatnio prace inżynierskie na jednej z uczelni to... no cóż....Połowa youtuba powinna mieć stopnie profesorskie przynajmniej.
Większość rzeczy na studiach to wymyślanie koła od nowa, nauka rzeczy nieaktualnych lub nawału teoretycznych zagadnień których po całym semestrze i tak nikt nie rozumie, a które normalnie są rozwiązywane zupełnie inaczej i automatycznie.
Po drugie ta połowa youtuba buduje prywatnie hobbystycznie i jak sie coś przedłuży dzień miesiąc tydzień rok to sie nic nie stanie. Tu jest termin, mało tego równolegle cały czas jest zapieprz wynikający z zajęć i z dwóch semestrów do obrony zostaje przerwa wakacyjna w której są praktyki. Dlatego dla mnie praca powinna być w miarę prosta ale efektowna (i efektywna

) oparta o proste rozwiązania oraz w zakresie w którym ma się jakieś własne doświadczenia.
Z drugiej strony należy przyznać ci rację bo poziom jest przesunięty o rząd niżej ale cóż taka organizacja procesu kształcenia.
Władek nie zgodzę się. W sieci jest mnóstwo filmów z modelami rc okrętów podwodnych tylko zapewne trzeba zejść do 27-35MHz dobrego producenta. Tak jak pisze daro68 z tym że Hitec nie wydaje się być dobrej jakości jeśli chodzi o moduł nadawczy i odbiornik (nie bierz tego do siebie daro68

ja sam latam Opticu 6 ale po konwersji na 2,4GHz bo to co się działo na 35 to była tragedia).
Mam nadzieję że to co napisałem jest w miarę spójne i po polskiemu bo trochę padam na owiewkę ostatnio

trzeba się trochę przespać (dzisiaj szał aż 4h) dobranoc
