Błąd w myśleniu polega na tym że tu nie ma formy .
Jest styropian którego kształt utrudnia przyleganie tkaniny - będzie się ona podnosiła .
Ktoś laminował kadłub Bety czy easy glidera ( tłucze mi się po głowie Andrzej ale może mylnie )- tkanina była bez docisku i porobiły się pod nią bąble
Mylnie myślałem !
edit - znalazłem Darek o tym pisał :
darek_op napisał(a):
Troszeczkę dzisiaj "popsułem" swojego SS-a
Tutaj już po laminowaniu

przód wyglada bardzo przyzwoicie, ale niestety w środkowej części pojawiły sie bąbelki powietrza , ktorych nie mogłem wystukać


Teraz leży sobie grzecznie na półce i schnie. Zobaczymy może częśc pęcherzyków zniknie

Pic ze styro polega na tym że ciężko jest go zwilżyć żywicą . Nie da się nałożyć równomiernej warstewki żywicy która wstępnie by zżelowała i przytrzymała tkaninę podczas przesycania .