Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 19:49

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: niedziela, 22 grudnia 2013, 21:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 grudnia 2013, 22:18
Posty: 143
Wiek: 56
Lokalizacja: Chorzów
Chcę opowiedzieć historię modelu, który trafił do mnie z powodu złej instrukcji użytkownika i braku podstawowych wiadomości z zakresu budowy samolotów w ręce chłopaka, który nie miał smykałki do modelarstwa ani do latactwa*1.

Chciałem kupić prostą, 4 kanałową aparaturę 35MHz lub 2,4GHz napomknąłem to przypadkiem w pracy i okazało się , że kolega kupił synowi model w lipcu 2013 i ma takową do odsprzedania za symboliczne... nieważne.

Kolega przywiózł mi cały model Skylark marki Guanli in China wraz z nadajnikiem.

Model miał połamane skrzydła z widocznymi wielokrotnymi klejeniami epidiamem i poxipolem, strzępy stateczników, wyrwane mocowanie serw, połamane wzmocnienia kadłuba (z tworzywa ABS), brak osłony kabiny i wgnieciony pakiet akumulatorów NI-Mh.
Kadłub o dziwo w całości, bo wykonany z PVC, tylko lekkie pęknięcia w okolicy kabiny.
Kolega szczęśliwy, bo nie musi już z synem jeździć na loty, a syn skutecznie się wyleczył z modelarstwa i zainteresował się seksem ze ... nieważne. Dowiedziałem się, że model latał z lotnością rzuconej cegły, a kierunek dobierał sobie sam, niezależnie od wysiłków pilota przy aparaturze..

Podparłem kadłub (skrzydła w proszku) pod krawędzią natarcia (skrzywienie z uwięzi) i okazało się, że model ma ogromne przeciążenie na dziób. Prawdopodobnie z powodu umieszczenia pakietu akumulatorów w samym dziobie.

Oczywiście odbył się research przy pomocy gógla i okazało się, że nie tylko ja to zauważyłem (http://www.rcclub.eu/viewtopic.php?f=86&t=6087)

Pakietu akumulatorów nie da się przenieść bez usunięcia wzmocnień wewnętrznych. Należy więc najlepiej usunąć wszystko, zrobić nowe mocowania serw z cienkiej sklejki, dorobić mocowanie pakietu akumulatorów na rzepy pod środkiem ciężkości - 43 mm od krawędzi natarcia, najlepiej przez burty kadłuba, żeby przy kretowaniu nie przemieściły się do przodu (tam jest odbiornik!).

Stateczniki to następna zagwozdka. Co producent miał na myśli? Wykorzystując oryginalne mocowania stateczników (, które zrobiłem z depronu ze wzmocnieniami balsowymi) wykonane z tworzywa ABS okropnie się chwiały na boki. Podkleiłem pod stateczniki podstawę z balsy 3 mm i wkleiłem za pomocą poxipolu dwie śrubki m3, przykręciłem je na przestrzał przez kadłub smarując uprzednio poxipolem. Jeśli tak się chwiały to nic dziwnego, że model leciał losowo gdzie chciał.

Po stworzeniu kabinki z flaszki z PET po podłym piwie model wygląda tak:

Obrazek

Przy okazji okazało się, że aparatura Guanli to Futaba 4VF-FM i w prosty sposób można jej dołożyć 2 kanały by stała się 6 kanałowa. Odbiornik jest już 6 kanałowy.

Model szybuje rzucony z ręki poprawnie i czeka na poprawę pogody by zostać rozbity/oblatany*2.

*1 Latanie modelami nie zrobionymi własnoręcznie
*2niepotrzebne skreślić

_________________
pozdrawiam Irek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 10:44 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 23 stycznia 2013, 17:19
Posty: 420
Wiek: 27
Lokalizacja: Pszczyna
Jakie to piękne jak można dać modelowi drugie życie. Dobra robota Panie Irys :)

_________________
Pozdrawiam Dawid


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 17:06 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 4 października 2010, 16:00
Posty: 82
Wiek: 53
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Wygląda jak "nófka nieśmigana", i teraz możesz poćwiczyć latanie tanim modelem "własnoręcznie naprawionym" i w międzyczasie wydłubać już całkiem własnoręcznie jakiś model do poważniejszego latania.

_________________
Andrzej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 17:18 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Irys napisał(a):
Przy okazji okazało się, że aparatura Guanli to Futaba 4VF-FM i w prosty sposób można jej dołożyć 2 kanały by stała się 6 kanałowa. Odbiornik jest już 6 kanałowy.

Miałem podobny nadajnik od ASW, ale przy [udanej] zmianie z MODE 1 na 2 przy skręcaniu obudowy [nie wyłączyłem zasilania] spaliłem procesor.
Musiałem kupić inną prostą 4 kanałową już na 2,4GHz:
Załącznik:
S5000260.JPG
S5000260.JPG [ 149.91 KiB | Przeglądane 6966 razy ]

Czy tę też da się przerobić na 6 kanałów?

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 17:23 
Stema napisał(a):
Czy tę też da się przerobić na 6 kanałów?

Musiał byś zrobić jej striptiz i pokazać bez ubranka... to znaczy płytę główną :mrgreen:
W aparaturach eSky, były "ukryte" dwa kanały, a zazwyczaj te "proste" aparatury 4ch 2,4GHz były robione na takiej samej płycie głównej.
Tylko czy Masz do niej odbiornik 6ch :roll:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 17:42 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 stycznia 2012, 15:14
Posty: 59
Wiek: 52
Lokalizacja: Konigshutte
Mój syn również zaczynał na tym modelu. Niestety mankamentem jest śmigło, które nie daje ciągu tylko "mieli" powietrze i zanim osiągniesz odpowiednia wysokość trzeba ładować aku.



_________________
Pozdrawiam - Grzegorz
http://www.zegary.janikowski.pl/
http://www.youtube.com/user/GrzegorzMod ... ature=mhum


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 18:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Artu napisał(a):
W aparaturach eSky, były "ukryte" dwa kanały, a zazwyczaj te "proste" aparatury 4ch 2,4GHz były robione na takiej samej płycie głównej.
Tylko czy Masz do niej odbiornik 6ch :roll:

Właśnie o to mi Artur chodzi, że mam ich kilka. Standardowy odbiornik jest 6-cio kanałowy. Dotąd na niej latałem i do każdego modelu kupowałem nowy odbiornik, aby nie przekładać.
Myślałem, że jak uruchomię nie ruszaną Sanwę, obecnie to już konieczność z wiadomych względów, to ta eSky pójdzie w odstawkę, ale jeśli można ją zrobić na 6 kanałów to może się jeszcze przyda do prostszych modeli?

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 18:11 
No to Pokaż te flaczki... to znaczy płytę aparatury :mrgreen: Przeróbka, to dolutowanie w odpowiednim miejscu kabelków i montaż potencjometrów, lub przełączników :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 18:41 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Boję się rozkręcać, bo jak siebie znam to zaraz coś popsuję.
Przełączniki, rozumiem, uruchomią mi czynności, ale czym sterowane? serwem?
Potencjometry jak i do czego można wykorzystać? To już "płynniej" brzmi.

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 18:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2012, 13:21
Posty: 2121
Wiek: 53
Lokalizacja: Pleszew
Przełącznik ma zwykle 2 pozycje, więc działa na zasadzie "włącz / wyłącz", zaś potek to płynna regulacja. Wyższość posiadania potków jest taka, że z potka można zrobić przełącznik (nawet kilkupozycyjny), zaś z przełącznika nie uzyskasz funkcjonalności potka.
A do czego można użyć przełącznika wielopozycyjnego? - no tu już kwestia wyobraźni (klapy, podwozie, ożwietlenie..). Fakt - są dedykowane układziki, ale zawsze to coś dodatkowego do wożenia w modelu :)

_________________
Jak mówię że coś zrobię to zrobię, nie trzeba mi co pół roku przypominać..
- Sławek -


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 18:57 
Zaraz Nas pogonią, bo walimy niezłego OffTopa w temacie Irysa (:)
Stefan te dwa kanały wykorzystujesz do czego Chcesz, tak jak obecne 4ch
Z aparatury 4ch robi się 6ch z jej funkcjonalnością.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 23 grudnia 2013, 19:09 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
MGJ napisał(a):
Mój syn również zaczynał na tym modelu. Niestety mankamentem jest śmigło, które nie daje ciągu tylko "mieli" powietrze i zanim osiągniesz odpowiednia wysokość trzeba ładować aku.

Irys napisał(a):
wgnieciony pakiet akumulatorów NI-Mh.

No właśnie, czyli chyba ~7V.
W ASW miałem w komplecie Lipo 2S, ale Szymon pomierzył mi na lotnisku silnik z podłączonym pakietem 3S i okazało się, że dawał radę i model "ożył".
Sprawdź (przeczytaj na nim) lub pomierz, jaki to silnik i czy można przejść na wyższe napięcie i wtedy dobierz śmigło.
Artu napisał(a):
Zaraz Nas pogonią, bo walimy niezłego OffTopa w temacie Irysa (:)

Artur. Masz rację.
Nawet dobry temat z tego wyszedł. Założę go w nowym wątku.
Może komuś też to się przyda.

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: wtorek, 31 grudnia 2013, 10:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Irys napisał(a):
Model szybuje rzucony z ręki poprawnie i czeka na poprawę pogody by zostać oblatany

Jak oblot?

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: czwartek, 2 stycznia 2014, 23:23 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 grudnia 2013, 22:18
Posty: 143
Wiek: 56
Lokalizacja: Chorzów
Stema napisał(a):
Jak oblot?

Wracam z pracy, to robi się ciemno, a w łikend padało :evil:
Nadchodzi nowy łikend i jak będzie pogodny, to może uda mi się go rozb... oblatać.

_________________
pozdrawiam Irek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: sobota, 4 stycznia 2014, 11:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 stycznia 2012, 15:14
Posty: 59
Wiek: 52
Lokalizacja: Konigshutte
Dziś od 11.00 chłopaki już na Węzłowcu latają!!! Podobno warunki ekstra. Brać i latać.
:D

_________________
Pozdrawiam - Grzegorz
http://www.zegary.janikowski.pl/
http://www.youtube.com/user/GrzegorzMod ... ature=mhum


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 6 stycznia 2014, 13:55 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 grudnia 2013, 22:18
Posty: 143
Wiek: 56
Lokalizacja: Chorzów
Pierwsze skoko-loty się odbyły.
Wygląda na to że Guanli Skylark ma środek ciężkości bliżej krawędzi natarcia niż 1/3 cięciwy, bo "zadzierał" po rzucie. Ktoś ma jakieś doświadczenia w jego wywarzaniu?
Po przestawieniu pakietu i wytrymowaniu (kilkanaście wyrzutów z 5 min w powietrzu) trzeba było wracać do warsztatu przykleić ponownie statecznik pionowy :(
Depron jest jednak dosyć łamliwy, nawet obrzeżony balsą.

Reasumując pierwszego lotu nie było bo... nie ma filmu.

_________________
pozdrawiam Irek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Guanli Skylark z drugiej ręki
PostNapisane: poniedziałek, 6 stycznia 2014, 19:02 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6583
Wiek: 38
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Irys napisał(a):
Pierwsze skoko-loty się odbyły.
Wygląda na to że Guanli Skylark ma środek ciężkości bliżej krawędzi natarcia niż 1/3 cięciwy, bo "zadzierał" po rzucie. Ktoś ma jakieś doświadczenia w jego wywarzaniu?
Po przestawieniu pakietu i wytrymowaniu (kilkanaście wyrzutów z 5 min w powietrzu) trzeba było wracać do warsztatu przykleić ponownie statecznik pionowy :(
Depron jest jednak dosyć łamliwy, nawet obrzeżony balsą.

Reasumując pierwszego lotu nie było bo... nie ma filmu.



Czy ta 1/3 wypada na dźwigarze ? przeważnie w tych modelach SC jest właśnie na dźwigarze. Wyważ model tak aby po wyrzucie leciał prosto ( lot bez używania silnika), Dopiero tak wyważony model możesz trymować w locie silnikowym, Być może jest zły skłon silnika ? może coś nie tak z kątami zaklinowania ? Nie ma kawy, to nic nie wywróżę :lol: :lol: :lol:

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,142,076 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL