Dla potomnych jak wykonać próby zwarciowe sprzętu elektronicznego

(tekst zapożyczony z innego forum
http://www.elvikom.pl - za dużo pisania)
Test wykonay na podstawie płyty głównej laptopa.
Cytuj:
Tą próbę możemy wykonać wyłącznie za pomocą zasilacza serwisowego - ładowarki laptopowe itp. nie nadają się do tego celu ze względu na to, że w przypadku zwarcia po prostu wyłączają się.
Próba ta polega na tym, że podajemy na dren PQ1 (czyli główny węzeł rozpływu zasilania) napięcie z zasilacza serwisowego - na początek 1V, ogranicznik prądu ustawiony na 500mA. Próbę wykonujemy na wystudzonej (zimnej) płycie.
Po podłączeniu zasilacza sprawdzamy organoleptycznie (dłonią), w którym miejscu płyta się nagrzewa. Sprawdzamy szczególnie rdzenie mostków oraz obszary z kondensatorami i kluczami przetwornic.
Jeśli ograniczenie prądu nie włączy się (pobierany przez płytę prąd jest mniejszy niż ustawione ograniczenie), zwiększamy powoli napięcie do 19V (chyba, że ograniczenie prądowe zadziała wcześniej, wtedy bezwzględnie zatrzymujemy zwiększanie napięcia!). Jeśli nic się nie nagrzewa, zwiększamy zakres ogranicznika prądu do 1A i badamy dalej. Jeśli nadal nie wyczuwamy grzejącego się elementu, zwiększamy zakres ogranicznika co 1A aż do skutku.
Pamiętajmy przy tym, aby nie trzymać ręki zbyt długo na jednym obszarze płyty, bo ta nagrzeje się do temperatury ciała i możemy ulec złudnemu wrażeniu, że w danym miejscu płyta zaczyna się nagrzewać.
Czasami uszkodzony element wyczujemy od razu, jednak czasem (ze względu na zagęszczenie elementów) trudno jest jednoznacznie wytypować konkretny element.
Z pomocą przyjdzie nam wtedy sprężone powietrze. Ma ono pewną cenną właściwość - po odwróceniu puszki do góry dnem i rozpyleniu powietrza na płytę, mamy w efekcie śnieg, który utrzymuje się dość długo (nawet do 30-60 sekund).
W tym czasie podłączamy zasilanie do w/w punktu rozpływu i obserwujemy, jak śnieg błyskawicznie roztapia się na elemencie, który najbardziej się nagrzewa.
W ten oto sposób odkrywamy, że uszkodzenie powoduje kondensator. Po jego usunięciu sprawdzamy, czy zwarcie ustąpiło.
Jeśli nie, szukamy dalej tym samym sposobem. Jeśli tak, uzupełniamy kondensator i testujemy płytę po naprawie.
Tutaj dwie istotne uwagi:
1. W przypadku, gdy wyczujemy ciepło na rdzeniu któregokolwiek mostka, musimy przerwać "próbę zwarciową".
W takich przypadkach nagrzewanie się mostka oznacza często zwarcie górnego klucza którejś z przetwornic i ryzyko podania napięcia zasilania 19V wprost na mostek, który zasilany jest napięciami z przedziału od 1V do maksymalnie 5V.
2. "Próbę zwarciową" przy napięciu 19V możemy wykonywać wyłącznie przy zwarciach w głównej gałęzi rozpływu napięcia.
Nie wolno przykładać zasilacza z ustawionym napięciem 19V do żadnej z cewek przetwornic - narażamy w ten sposób płytę główną na poważne zniszczenia, czasem nawet wybuch elementu!