Odnośnie zakładania gazu w nietypowych samochodach. Niedawno oglądałem program związany z wysoką ceną paliw, w tym wywiad z właścicielem firmy zakładającej instalacje gazowe. Dziennikarz pyta o jakieś nietypowe przypadki no i ten mówi, że kilka dni temu zakładał gaz w Porche Ceyenne

.
Konrad_P zacznij sprawdzać olej, inaczej możesz się spodziewać że w końcu dasz zarobić mechanikom. Mój szwagier jeździł jak się później okazało na niskim stanie oleju. Pojechał w góry na wakacje, pod koniec trasy miał do pokonania szutrową drogę nachyloną pod kątem. Auto przechyliło się na bok, olej spłynął w misce w jedno miejsce, nagle silnik zaterkotał i się zatrzymał. Koszt używanego silnika + wymiana 4500, szwagier zdecydował sprzedać auto z zatartym silnikiem.
Z kolei mój sąsiad kupił sobie BMW serii 5, o którym zawsze marzył. Kiedy pojechał do Rzeszowa do rodziny zaświeciła mu się kontrolka oleju na 40 km przed celem. Zdziwił się, że w jego nowo kupionym aucie pojawiła się awaria. Zdecydował że po dojechaniu na miejsce wpierw pojedzie do mechanika na przegląd. Niestety nie dojechał, silnik zatarł się po dziesięciu minutach, jak się później okazało nie miał czym smarować. Pomijając koszty powrotu do domu na lawecie, ta awaria kosztowała go prawie 10.000 zł. Po odkręceniu głowicy okazało się że jest na tyle wykrzywiona że nie pomoże planowanie i trzeba szukać nowej. Używanej nie mógł znaleźć przez dłuższy czas, a zamówienie zupełnie nowej wiązało się z kosztem 16.000 zł. W końcu po 3 miesiącach poszukiwań kupił używaną i resztę części. Po remoncie samochód sprzedał.
To tak na przestrogę podałem te dwa przypadki, dzięki nim sam zacząłem regularniej sprawdzać poziom oleju.
Co do fordów również uważam, że opinia "ford gówno wort" jest już nieadekwatna co do jakości obecnych modeli. Teraz mam focusa i jestem zadowolony, kiedyś miałem golfa mk3 i go o wiele niżej oceniałem (silnik). Kolega miał nowego VW polo, jak wykręcał akumulator wyleciała mu chyba 17-ka z ręki i uderzyła wprost w "plastykowy" kolektor. Kolektor pękł, koszt wymiany przez ASO na nowy można sobie samemu wyobrazić. Inny znajomy kupił prawie jednocześnie dwa samochody Golfa MK4 dla siebie, oraz Lupo dla żony. Wiecie jak zaczął mowić na tę markę - "szajswagen".
W obu samochodach padł mu mechanizm wycieraczki w ten sam sposób, na łączeniu giętkim wyrobiła się teflonowa wkładka. Co ciekawe mi również się przydarzyło to samo jakiś rok temu. Po demontażu zdziwiłem się bardzo, bo mechanizm wycieraczek w moim focusie jest marki VW. Na szczęście kolega sprzedał mi sposób który zastosowałem by nie kupować nowego mechanizmu, przewierciłem połączenie i wstawiłem śrubę na luźno z przeciwnakrętką.
Teraz jakość większości marek jest na podobnym poziomie, a każdy z modeli ma swoje felerne cechy, części padają i trzeba się do tego przyzwyczaić.