Teraz jest czwartek, 22 października 2026, 10:04

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 07:04 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
był nawóz i dodatki ... odpalane za pomocą lontu ze sznurka z "kapiszonem" fajnie to działało

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 07:27 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 20:33
Posty: 844
Wiek: 52
Lokalizacja: Kraków
hehe..jakie dodatki a raczej dodatek to wiem doskonale. Mnie chodzilo o kapiszona :)

_________________
Pozdrawiam Arkadiusz Mania - Rapier


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 07:30 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1739
Wiek: 59
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Haha wyśta się bawili w rakiety, saletry , korki a ja to z obecnym moim szwagrem to żesmy z reżimami walczyli.
A było to tak, ja byłem punkiem a szwager popersem ( pamiętacie jeszcze te ugrupowania ? ), ale nie lalismy się z tego powodu.
1 listopad 1982 rok - pamietam jak dziś. W ramach protestu zamiast do kościoła ( juz wtedy walczyłem z "sukienkowymi" ) poszlismy miło spędzić czas na przystanek autobusowy. Przystanek z blachy falistej, śruby zasłonięte takimi plastikowymi kapslami. Zerwalismy te kapsle i na środku ulicy zrobiliśmy napis AC/DC, nic się nie działo, no to przerobiliśmy go na napis DUPA, też nic. W końcu pojechaliśmy po bandzie i napisaliśmy SOLIDARNOŚĆ. Nie mineło pięć minut , jak spod ziemi pojawiły sie dwie suki marki NYSA. Wp... pałami i zabrali nas na komendę. Światło w oczy i cały dzień jakieś zeznania protokoły. Na drugi dzień przyszli do szkoły, mało z liceum przez to nie wyleciałem, później co jakiś czas musieliśmy się komendzie meldować.
Wiedzieliśmy kto nas zakablował. Po miesiącu zemsta późną nocą.
Torebka landrynek i rakieta tenisowa czynią cuda. Stajesz naprzeciw okien, garśc landrynek podrzucasz i sruuu rakietą w te landrynki. Efekt jakbyś po szybach kałachem przeleciał, szyby to nie wybijało ale robiło w niej dziury jak po kulach. Minuta i kabel miał wszystkie szyby na frontowej ścianie domu do wymiany.
A co do korków, kupowało się na odpuście, rozmaczało w wodzie , z tej papki toczyłem kulki o średnicy ok 10 mm. Do tego proca koniecznie napędzana gumą modelarską i srooo tym w ołtarz w trakcie mszy. Huk. Ludzie jak pop... z kościoła wyrywali. To byli czasy

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 09:18 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
nooooooo nie ....... gdzie ja sie znalazłem ....... terroryści saperzy i inne .......... (dowolne wpisać) . A ja taki grzeczny ..... obok mnie wyła jakaś firma , która robiła coś ze styropianu . Odpady wywalali na placyk a zebrało się tego ze cztery ciężarówki albo więcej. Ogromna hałda i pewnego razu ktoś to podpalił ..... :D:D:D no i cztery wozy bojowe straży pożarnej a dym i ogień ..... bajka nawet Lucas film nie zrobi takich efektów :D:D

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 10:12 
Tak, to były piękne czasy... Po lekturze wątku i ja się rozkleiłem :lol:
Naszła mnie taka refleksja:
Jak ja byłem mały, nie było komórek (a i normalny telefon był rarytasem), nie było internetu, gadu-gadu, sms-ów, MMS-ów, telefonni internetowej itd. Ale nie przeszkadzało to nam we wspólnym spędzaniu czasu, komunikowaniu się, zawieraniu znajomości i przyjaźni, no i we wspólnej zabawie... Jak przychodziły wakacje to do domu wracało się tylko coś zjeść i spać. Cały dzień grało się w piłe, chodziło nad rzekę pływać ( o zgrozo bez opieki dorosłych! Dziś to chyba byłby kryminał dla rodziców...), chodziło sie do lasu, bawiło w podchody, łowiło się ryby na wędkę z kija leszczynowego z kawałkiem żyłki i haczykiem zrobionym ze szpilki :lol:
A dziś komórki, komputery, konsole i wszystkie te wynalazki i co? Dzieciaki siedzą w czterech ścianach, boiska na osiedlu na którym kiedyś mieszkałem pozarastały trawą... No ale dzieci ponoć będą jeszcze szczęśliwsze, bo sejm nie dawno uchwalił nowelizacje ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Teraz będziesz chciał swojemu dziecku dać klapsa, to przyjdzie pracownik socjałny, dziecko ci zabierze a sam wylądujesz w ciupie... To już będzie szczęśliwość doskonała - przynajmniej rozumieniu Jewropskiego Sojuza ( jka w rosji mówią na UE)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 14:46 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 20:37
Posty: 717
Wiek: 70
Lokalizacja: Kalisz
Nie tak dawno ( jakies 40 lat temu ;) )urzadziliśmy kanonadę z korkowców przed blokiem .Lokatorzy jakos wytrzymali ale JP Cieć NIE. Wyskoczył z odpowiednim argumebtem w łapsku(kawał gumy) i zagroził że jeszcze jeden strzał i któryś z nas dostanie "strzała '' na d....
Doskonale wiedzieliśmy że z nim zadzierać nie można .kazdy znas poszedł do domu i zmajstrował mój pomysł .Zakleił korek plasteliną i ostrożnie wbił małego gwożdzika ,następnie wyrzucił przez okno :D :D :D wyobrazcie sobie minę JP Ciecia jak wypadł przed blok.

_________________
Latać kazdy może ,jeden lepiej.............
Szczepan
instr.mod@wp.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 20:56 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 76
Lokalizacja: Pabianice
...się im na wspominki zebrało, psiakrew...
Dorzućcie do tego latanie z kluczem na szyi, starą obręcz od roweru i wygięte z drutu widełki do jego prowadzenia, hulajnoga czy inny prototyp deskorolki, czyli kawał deski i stare łożyska - dawało doskonały efekt na trotuarze (teraz chodnik), na bruku, przy zjeżdżaniu z bortnicy (dziś krawężnik), decybeli full. Zabawa w chowanego (skrytkę) do późnej ciemności na cmentarzu, o strzelaniu na Wielkanoc była mowa - cała ulica była niebieska od dymu, a w temacie dym - kopciuchy z piłeczek ping-pongowych; dymu i smrodu od groma. Z kolei na "Jana", czyli początek lata stara puszka po farbie, dłuższy pałąk z drutu do kręcenia tym nad łbem, porobione gwoździem dziurki na dole, napełnione czymś palnym - im bardziej śmierdzące i dające więcej dymu, tym większa zazdrość kolegów. I pędząca na łeb, na szyję przed siebie z wyciem banda małolatów kręcąca zawzięcie tymi kadzielnicami. Jak towarzysz Jurij Gagarin w kosmos poleciał orbitowanie w betoniarce, naukowo dowiedzione, że stan nieważkości powoduje wymioty, i to jeszcze jakie.... Do sklepów towar dowożony był rolwagami - dwukonny napęd na owsiany gaz, biegi przerzucane batem; korzystało się z "podwózki", ale trzeba było uważać na (zazwyczaj narąbanego) wozaka, który owym batem potrafił się posługiwać nader precyzyjnie i to niezależnie od stanu zatankowania. Kąpiele w rzece - kto się pierwszy w tym roku wykąpie, a po jesiennym wylaniu fantastyczne lodowisko zimą, puszczanie latawców. A gra w noża...w szkole cymbergaj królował...I, przede wszystkim, te latające niziutko "kukuruźniki", później Junaki i marzenia, jakby to fajnie było tam w kabinie być...

I zupełnie rozsądne i logiczne (jak już było wspomniane) podejście do wychowania dzieci - wspólne, czyli jak sąsiad widział, że coś wyjątkowo głupiego robię, to ściągał pasa i lał w dupę, a ojciec ewentualnie później poprawił celem lepszego przyswojenia...

_________________
Pozdrawiam
karol


Ostatnio edytowano piątek, 29 października 2010, 21:07 przez karlem, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 21:06 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
karlem napisał(a):
Z kolei na "Jana", czyli początek lata stara puszka po farbie, dłuższy pałąk z drutu do kręcenia tym nad łbem, porobione gwoździem dziurki na dole, napełnione czymś palnym - im bardziej śmierdzące i dające więcej dymu, tym większa zazdrość kolegów. I pędząca na łeb, na szyję przed siebie z wyciem banda małolatów kręcąca zawzięcie tymi kadzielnicami.


myśmy jako główny składnik dawali szyszki (takie małe) dymiły jak cholera :0 a najlepsze było rzucanie w górę tymi kadzidłami ,a podczas rozkręcania fajny dzwięk wydawały i sruu w górę i była dymiąca kometa. Kiedyś można było rzucać do woli bo w wokół tylko pola a teraz dom na domie stoi.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: piątek, 29 października 2010, 21:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 76
Lokalizacja: Pabianice
...u mnie las był dość daleko, więc głównym składnikiem często była smołowana papa, bo im większy smród i dym, tym lepiej...

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 14:17 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
luke napisał(a):
Tak, to były piękne czasy...
... A dziś komórki, komputery, konsole i wszystkie te wynalazki i co? Dzieciaki siedzą w czterech ścianach, boiska na osiedlu na którym kiedyś mieszkałem pozarastały trawą...


Cóż dzieciaki mojego przyjaciela i mój syn przyszli ze 3-4 lata temu i zakomunikowały nam, że wyjeżdżają na weeken.
No OK myślę sobie fajnie w końcu gdzieś pojadą, może w góry czy gdzieś w plener. :D
A najstarsza córka kolegi, że nie, że oni jadą do kina.?? Hm ... pytam a jak wy jedziecie do kina na weeken i co nocować w nim będziecie, :shock: czy tramwajem 2 dni będziecie jechać :shock: ? czy jak? bo Multiplex 30min. od domu. :mrgreen: :mrgreen:
A oni komunikują, że nie idą do multipleksu tylko, że jadą do kina na premierę ale w Londynie. (:)
Następnego dnia wsiedli w samolot i tyle ich było widzieć. :?
Na wakacje poinformowali na kilka dni przed wyjazdem, że na żagle jada tyle, że do Chorwacji.
Znajomej dzieciaki pokombinowały coś z biletami lotniczymi za "psie" pieniądze i do Indii poleciały na 2 tygodnie. Mówię tu o dzieciakach w wieku 17-20 lat. :D

Po poczytaniu wątku wspomnienia przeniosłem do pracy, też trafiłem na bardzo podatny grunt. Nie wiem czy to wina 1 listopada, czy zbliżających sie świąt BN.
Konkluzją rozmów było stwierdzenie, że nasze dzieciństwo było o wiele lepsze i bardziej szczęśliwsze niż nasze dzieci mają obecnie.
My nie mieliśmy takich możliwości jak teraz mają "bachory", ale potrafiliśmy sobie radzić w inny sposób. I to co Luke napisał, żadne telefony nie były potrzebne a kumpli i przyjaciół z tamtych lat do dziś mam, spotykam się i jest fajnie.

Czy nasze dzieci też takie przyjaźnie będą miały hm... nie wiem, wątpię, ale bardzo bym chciałby żeby miały.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 17:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
hmmm , wniosek taki , że to są bogate dzieciaki :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 18:02 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Wniosek: to są dzieciaki, które POTRAFIĄ sobie poradzić w każdej sytuacji.

Wyjazd do Londynu wyniósł ich na łeb po niecałe 400,00PLN z tego 25 funtów kosztował bilet do kina. Czy to dużo pewnie tak. Ja nie dołożyłem ani grosza. Sami zarobili.
Polecieli tam i z powrotem za 100,00 PLN, a reszta to żarcie i nocleg.
Nie pytałem gdzie spali, żeby się za bardzo nie denerwować.

Do Indii chłopaki polecieli za 500,00 PLN (tam i z powrotem) na miejscu wydali drugie tyle. Cały koszt wyniósł ich niecałe 1200,00PLN. Fakt to trochę kasy ale oszczędzali przez cały rok i poszli do roboty żeby dorobić na wyjazd. Pracowali przy ulotkach i na jakichś promocjach, w sumie zarobili po 800,00 zł przez rok + oszczędności + Mikołaj + gwiazdka. Nie dostali ani grosza dofinansowania. Zresztą z góry wiedzieli, że gdyby przyszli po kase to by musieli powiedzieć na co i pewnie nie polecieli by.

Mateusz!
Wniosek jest taki: jeśli chcesz coś osiągnąć, jeśli masz jakiś cel i dążysz do niego, nie zważając na trudności i jesteś zdeterminowany to osiągniesz ten cel, obojętnie co by to było, czy kino w Londynie czy Extre o rozpiętości 3m. :D

Zarówno za naszych czasów jak i teraz liczą się chęci i pomyślunek.
Te dwie cechy charakteru to straszna mieszanka i jak ktoś je ma to strach się bać bo takie osoby góry potrafią przenosić.
Tak było za naszych czasów i nic do dziś się nie zmieniło.

PS
(Ale pojechałem :lol: a miałem już nic nie gadać)

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 18:12 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
Ja właśnie zbieram 6200tys zł na licencje szybowcową , na teorie i praktyki już mam (w styczniu zaczyna się teoria i w maju latanie), jeszcze tylko 2000zł na nalot musze nazbierać . Ja to się na lotnisku zatrudniłem , i pomagam kiedy tylko mam czas przy szybowcach i teraz sie zacznie przy samolotach bo sezon szybowcowy zakończony .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 18:19 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Widzisz w porównaniu z Tobą to tamte dzieciaki to bidaki. :D
Tak nawiasem mówiąc to na ten samolot do Indii polowali 2 lata.
Życzę Ci wytrwałości bo już niewiele Ci zostało a warto. Ja zaczniesz latać to się pochwal.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Ostatnio edytowano sobota, 30 października 2010, 18:22 przez Konrad_P, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 18:21 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
Ja zbieram na to od początku gimnazjum 8-) A cel będzie w 2 klasie technikum .

Latać to latam , ale jako pasażer za symboliczne kilkanaście złotych , przy czym zwykłe loty tej długości kosztują 100zł

Tutaj jest kilka zdjęć ... http://www.rcsiedlce.fora.pl/galeria,19 ... ,1007.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 23:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 20:37
Posty: 717
Wiek: 70
Lokalizacja: Kalisz
"6200tys zł na licencje szybowcową "
w/g tego co napisałeś to licencja szybowcowa kosztuje tyle co na prom kosmiczny( 6 milionów 200 tysięcy) :shock: (:)

_________________
Latać kazdy może ,jeden lepiej.............
Szczepan
instr.mod@wp.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: sobota, 30 października 2010, 23:55 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 października 2010, 21:33
Posty: 144
Wiek: 32
Lokalizacja: Lublin
za licencję szybowcowa chcesz płacić?
zapraszam do mnie do klasy, internat jest (tani) więc z dojazdem problemów nie będzie
http://www.aeroklub.lublin.pl/klasa/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: niedziela, 31 października 2010, 08:55 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
bardzo ciekawa inicjatywa

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: niedziela, 31 października 2010, 11:03 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 22:06
Posty: 474
Wiek: 32
Lokalizacja: Bielsko Biała
Licencja to jest 3800zł , ale trzeba samodzielnie do licencji wylatać 35h . Co trochę też kosztuje , liczę że gdzieś 2500zł . U nas jest taka sama inicjatywa , że 10 osób z mojej szkoły będzie miało bezpłatne te 3800zł , tylko niewiem czy mi się uda załapać do 10 z pośród kilkuset uczniów , więc wolę zbierać te pieniądze .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: odrobina nostalgi
PostNapisane: niedziela, 31 października 2010, 11:42 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
zbieraj w sumie zawsze się przydadzą a jak będziesz miał to na coś wydasz :D . A życzę Ci żebyś się załapał

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,253,445 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL