Robert niczego nie doginaj a na pewno nie trójkątnej kotwicy sprzęgła elektromagnetycznego .
Tam musi być luz i to duży . Jeśli będzie obcierać to sprężarka będzie stale tłoczyła czynnik a to spowoduje wzrost ciśnienia . W końcu coś puści ... najczęściej puszcza w najmniej dostępnym miejscu i pada jakiś najdroższy element albo kompletnie niezdobywalny nawet w serwisach

.
Sam byłem świadkiem wybuchu skraplacza który przy okazji uszkodził chłodnicę wody . Wszystko przez to że "pan juzek z garażu" dogiął sprzęgło bo też się wyłączało...
Jak się potem okazało wszystko było sprawne ale skraplacz tak "zarośnięty" błotem liśćmi i śmieciami z drogi ze nie był w stanie odprowadzać ciepła. Wystarczyło umyć całą chłodnicę .
Presostat rozłączał sprężarkę z powodu nadmiernego ciśnienia ale dogięcie sprzęgła tylko pogorszyło sytuację . Jeśli masz klimatronik czy jak tam go zwał to warto by sprawdzić go od strony elektrycznej .
----------------------------------------------------------------------------------------
Każdy pojazd wyposażony w klimatyzację posiada tabliczkę/ naklejkę na której podano ilość wagową czynnika chłodzącego w układzie . Odpompowanie tego czynnika jest najszybszym testem układu .
Może być sytuacja że odzyska się 90% bo nie zawsze udaje się spuścić wszystko ale gdy wartośc oscyluje w granicach poniżej 70% to już wskazówka że są ubytki .
Przy wymianie czynnika chłodzącego warto poprosić o wpuszczenie do układu Markera UV .
Podaje się go rozpuszczonego w oleju ziębniczym . Wycieki nawet kilku latach stają się doskonale widoczne nawet w świetle dziennym .
------------------------------------------------------------------------------------------
Unikajcie zakładów gdzie test szczelności układu wykonuje się za pomocą sprężonego powietrza . Tak robią ci którzy przygotowują sobie "klienta na przyszłość".
Powietrze zawiera wilgoć a ta jest zabójcza dla klimatyzacji . Nie ma wytłumaczenia że przecież potem wykonują próżnię i odpompowują wszystko z układu . Bzdura - nigdy nie da się usunąć całej wilgoci . Dodatkowo pompowanie sprężonego powietrza zabija osuszacz którego zadaniem jest usuwanie wilgoci z układu .
Drobne kryształki lodu niszczą sprężarkę mogą powodować dławienie układu .
Jeśli jest podejrzenie wycieku z układu to do wytworzenia wysokiego ciśnienia wolno używać wyłącznie azot techniczny . Jeśli układ jest nieszczelny to podczas naprawy przed napełnieniem powinien zostać wymieniony osuszacz .
Wiadomo że to wszystko generuje koszta

ale tak to już jest że albo się robi porzadnie albo wiele razy
taki jestem "mondry" a robienie swojej klimy odwlekam ile się da - by wymienić skraplacz będę musiał pół przodu rozebrać. Żeby nie koleżanka to nie było by gdzie palca wetknąć - eh te samochody
