El-Diablo napisał(a):
Blisko?
Proponuję zobaczyć co wyczynia Tereq Alsaadi....
Mylisz klasę mistrzowską od przeciętnego Kowalskiego, który naogląda się takich filmików a później stwierdza "ja też tak chcę".. Wątpię czy jest w Polsce ze 20 ludzi którzy mają sprzęt podobnej wartości jak mistrzowie, który na dodatek często jest przerabiany na zamówienie. Większość neofitów lata na najprostszych / najtańszych apkach, a wiedzę zdobywa latając raz w tygodniu (bo przecież nie ma czasu na pierdoły).
Wiele lat temu firma PETZL wprowadziła symbol ludzika z podniesioną jedną ręką. Zapytałem bardziej doświadczonego kolegę - o co tu chodzi, bo przecież logo firmy się nie zmieniło?.. Usłyszałem że jest to oznaczenie góry przyrządu, gdyż dostępność sprzętu (PETZL produkuje sprzęt wspinaczkowy) powoduje, iż kupują go totalni ignoranci (którzy później generują 90% wypadków na ścianie)..
Na innym forum modelarskim (którego nazwy nie wspomnę gdyś się wstydzę że wogóle tam bywałem) nie ma tygodnia by nie pojawił się pierwszy post danego delikwenta zaczynający się w stylu "mam dużo kasy na wydanie, w modelarstwie jestem zielony - ale widziałem filmik jak gostek latał czymś co ma 4 śmigła i ja też tak chcę, wobec czego proszę o linki co i gdzie mam kupić i jak to poskładać..". O zgrozo - najczęściej otrzymuje jakieś linki bądź wskazówki

, a kilka osób które proponują zacząć od podstaw zostaje zakrzyczanych że nie są koleżeńscy bądź zazdroszczą kilku tysi na rozpoczęcie "przygody z modelarstwem".. Albo latanie kopterkiem w odległości kilkudziesięciu metrów od najbliższych zabudowań, a później wpis "jak to maszyna odleciała zwiedzać świat" - i oczywiście "dobrze że nie miałem numetu telefonu naklejonego na kadłubie, bo kto wie czy nie szukała by mnie policja".. Co gorsza - sami moderatorzy często biorą delikwenta w obronę podając mu owe linki, i nie reagują na wręcz chamskie odzywki delikwenta o konieczności zaczynania od podstaw
Uważam że jak sami nie będziemy "pilnować" siebie nawzajem, jak będziemy tolerować podobne zachowania, jak nie będziemy ich piętnować na każdym kroku - tylko czekać aż ktoś z kogoś zrobi kalekę, zaś nasi prawodawcy ustanowią takie prawo że latanie będzie możliwe na poziomie samochodzików z Tesco, tzn. w zasięgu góra 50 metrów

..
Jak było za komuny tak było, ale zakup aparatury był możliwy tylko gdy ktoś należał do jakiegoś związku modelarskiego, zaś same modelarnie uczyły odpowiedzialnego użytkowania modeli.. Teraz tego nie ma (w końcu mamy wolność słowa i zachowań), i nie bardzo kto ma uczyć najnormalniejszego trzeźwego myślenia. Dziś wystarczy wejść do pierwszego z brzegu sklepu, i wyjść jako "modelarz" pełną gębą niosąc pod pachą komplet sprzętu - ale czy to czyni z gostka modelarza?..
Ale najgorsze jest to, że mam pełną świadomość iż moje podejście jest słabym głosikiem w otaczającym mnie świecie, gdyż nie jestem w stanie powstrzymać tego pędu do adrenaliny idącego w parze z totalnym brakiem odpowiedzialności (która z kolei bierze się z braku wyobraźni) - no ale taka jest rzeczywistość, i podobnych zachowań będzie coraz więcej (a modelarstwo jest tylko jednym z przykładów)..