Krzysiek67 napisał(a):
Tak, to właśnie taki klej. A na końcówke buteleczki z klejem najlepiej założyć igłę od strzykawki żeby dokładniej móc dozować klej. Przez ten otwór w buteleczce który zostaje po odcięciu końcówki można go sporo za dużo nalać
Pozdrawiam Krzysiek.
Edit
Zapomniałem dodać przy klejeniu uważaj na palce, bo skleja momentalnie.
Dzięki Panie Krzysku za propozycje

na dniach jakiś klej będę musiał kupić, i skleić swój nowo zakupiony w dodatku już przełamany "nadłamany" Ciekaw jestem czy rzeczywiście symulator na PC coś daje człowiekowi z nauki, Phoenix zainstalowałem , teraz czekam na kabelek. Wstyd żeby po 2 lotach zrobić takie szkody.. Hehe.
utopia napisał(a):
strejla_u napisał(a):
I jeśli masz żonę, to zawsze klej w ciuchach roboczych, a nie nowych i wyjściowych, chyba, że się jej nie boisz.
Szymon - takie rady? Ty powinieneś być teraz ślepo zakochany a Ona ślepo wybaczać

Buahaha

dobrze powiedziane

:) serio ja to ostatnio nie zwracałem uwagi w czym przy aucie grzebałem.

Krzysiek67 napisał(a):
Tak, to właśnie taki klej. A na końcówke buteleczki z klejem najlepiej założyć igłę od strzykawki żeby dokładniej móc dozować klej. Przez ten otwór w buteleczce który zostaje po odcięciu końcówki można go sporo za dużo nalać
Pozdrawiam Krzysiek.
Edit
Zapomniałem dodać przy klejeniu uważaj na palce, bo skleja momentalnie.
PS. Z jakiej dzielnicy Gdańska jesteś;) Może się znamy z widzenia.
Dobra rozumiem w ten sposób? Nie korzystałem prawie w ogóle z forum.
Martwi mnie tylko ten fakt z klejeniem tych popękanych miejsc, one po sklejeniu nie strzelą ponownie? Ja myślałem żeby wstawić nową wstawkę balsy, ale jak klejone elementy będą trzymać, nie widzę takiej potrzeby.