Hej tam,
Panowie, jak każdy facet (prawie każdy) coś tam na ten temat wiem ale niestety nie aż tyle, żeby ot tak sobie modyfikować co małe chińskie rączki zbudowały. Dlatego pytam, może ktoś mi doradzi.
Otóż padło mi coś w elektronice baterii roweru mojej żony, rozbebeszyłem i wygląda że najnormalniej na świecie część obwodu że tak powiem od strony "MASY" nie działa a co za tym idzie rowerek przestał śmigać i mi się małżonka spociła.
Więc ja wspomniałem rozbebeszyłem pakiet i co stwierdziłem:
Po przyłożeniu końcówek miernika do centralnie umieszczonego kabla masy i do plusa mam piękne ~38V ( ~ = około)
natomiast po przyłożeniu do drugiego kabla który już sobie biegnie do złącza na zewnątrz coś się tylko pojawia i znika, nie mogę nawet powiedzieć jednoznacznie co bo bez lepszego sprzętu trudno. tak czy owak, pomyslałem podnieść nogi tych trzech elementów i sprawdzić co się z nimi dzieje.
W pierwszej chwili pomyślałem żeby poprostu złączyć te masowe kable i z głowy, w sumie MASA to MASA ale coś tam jednak te elementy robić muszą tylko co ?
Nie mogę się doczytać co na nich jest, oznaczenia są tak nieczytelne ....
sprobuję jutro odczytać.
Ładowanie muszę sprawdzić, żona się upiera że działa ale weź babie wytłumacz, jak się zapalają ledy na wskaźniku poziomu naładowania to niema nic wspólnego z ładowaniem

Zastanawiam się czy i jak są połączone czy w jeden blok czy podzielone na sekcje jak w Li-polach. Ładowarka daje 36V więc wygląda że jedzie po całości.
Rzućcie okiem, może coś doradzicie:
Załącznik:
IMG_3127.JPG [ 4.02 MiB | Przeglądane 2913 razy ]
Pierwszy z lewej tranzystor FS3306, drugi wygląda mi na taki sam, to trzecie .... muszę dokładniej obczaić.
(wygląda, że są identyczne trzy FS3306)
https://www.infineon.com/dgdl/irfs3306p ... 3682652165znalazłem dokumentację do tego.
Wygląda że któryś padł i przywiera (?)
Nowa paczka kosztuje lekko 200 funtów za cały rower można kupić za 450 więc gdzie tu sens?
Trzeba spróbować naprawić nie ?