Jak pamiętam to koveral przyklejałem kładąc na skrzydło i przesączając nitrocellonem w miejscach styku z balsą (oprócz żeber) i czekałem aż wyschnie(tak wiem odkryłem amerykę

). Na łukowych powierzchniach nierozwijalnych zaraz po przesączeniu przyprasowywałem żelazkiem tylko trzeba uważać na temperaturę bo tkanina się skurczy( to też wiadomo).
Problemem może być pewnie materiał twojej rurki.
Skrzydło pokryj jednym kawałkiem, jak piszesz, z łączeniem na spływie.
Koweral jest nieprzyjemny jeśli chodzi o strzępienie np właśnie na łączeniu na spływie. Po odcięciu krawędź spływu delikatnie przejechałem mocno rozcieńczonym wikolem (farba była dość matowa / srebrna więc nie rzuca się w oczy)
Co do skrzydła wklęsło-wypukłego to się nie wypowiadam bo nie robiłem.
Osobiście zacząłbym od dolnej krawędzi spływu i przykleił tkaninę (tym razem również do żeber) i do rurki. Potem przykleiłbym i zaprasował na końcach skrzydeł, odciął naddatki i dalej z tego samego kawałka pokrył górę (bez przyklejania żeber) na krawędzi spływu kończąc i zaprasował końce, odciął naddatki. No i naciąganie.