| RcClub.eu https://rcclub.eu/ |
|
| Moja przygoda z jastrzębiem https://rcclub.eu/viewtopic.php?f=86&t=8751 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | Bombee [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 13:46 ] |
| Tytuł: | Moja przygoda z jastrzębiem |
Miało być tak pięknie - mieliśmy latać i się cieszyć - ale jak to zazwyczaj bywa wyszla wielka... kicha. Od czwartku wieczorem walczyłem z uzbrajaniem modelu w serwa, klejenie stateczników, regulację i wszystkie rzeczy do przygotowania tego pierwszego wymarzonego lotu. Już w piątek małe nieszczęście - model leżał sobie na szafie, ale niestety przeciąg i statecznik poziomy spadł na ziemię. Dla czego niestety - ano dla tego, że mnie nie było a nikt z domowników nie zauważył - w wyniku czego dorwały go dzieci i statecznik staracił lotkę Udało się oczywiście posklejać. Jednak katastrofa miała dopiero nadejść w sobotę - kiedy już nadszedł czas pakowania modelu do samochodu kilka rzeczy się skumulowało w wyniku czego straciłem czujność i... Drzwiami samochodu połamałem ucho w skrzydle. Myślałem, że będę płakał jak dziecko. Z nerw nawet zdjęć nie porobiłem. Posklejałem jak umiałem najlepiej, niestety nie miałem już japonki - więc do końca nie udało mi się naprawić skrzydła. Dopiero dziś pojadę do składnicy modelarskiej i dokupię papier - może w tygodniu uda mi się doprowadzić skrzydło do stanu umożliwiającego ten pierwszy lot. I tak to bywa, jak się człowiek śpieszy - daiabeł wtedy się cieszy |
|
| Autor: | Artu [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 13:56 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Dwa "domowe krety" i żadnych zdjęć... |
|
| Autor: | Bombee [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 13:58 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Poprawię się - obiecuję! |
|
| Autor: | mammuth [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 14:16 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Kolega nowy wiec nie wie .... BEZ FILMU/ZDJECIA - sie nie liczy . |
|
| Autor: | tabul [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 19:52 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
A słowo się nie liczy |
|
| Autor: | mammuth [ poniedziałek, 24 sierpnia 2015, 21:42 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Musi byc film ! To nie ja te zasady ustalalem - takie byly |
|
| Autor: | karlem [ wtorek, 25 sierpnia 2015, 07:22 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
No to Cię dobiję na amen - statecznik i lotka? W życiu Lotki są na skrzydłach, w usterzeniu są stateczniki i stery, a na wszystkich powierzchniach sterowych są trymery... |
|
| Autor: | RobUk [ wtorek, 25 sierpnia 2015, 07:32 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Buahahahaha, ale masz fart kolego Boombel * fart z angielskiego "pierdnięcie" - skąd więc w języku polskiem Fart i czego miał być synonimem ? |
|
| Autor: | karlem [ wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:00 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Ty się, dżemojadzie, nie eksycytuj... to nie tak, jak z angielskim fine i polskim fajne... U nas "fart" określa 'wyjątkowe szczęście'. Już zapomniałeś , psia Twoja nędza spod Wałbrzycha:?: A propos "fart": Było zalecenie dla angoli, czyli dżemojadów, wystosowane przez dowództwo RAFu... Angole, po 'lunch' czy 'dinner', w klubie, czytali gazety, palili fajki i głośno "puszczali gazy", czyli, po chamsku, pierdzieli... Owo zalecenie/zarządzenie nakazywało powstrzymanie się od takich zachowań w obecności Polaków i Kanadyjczyków, jako szczególnie drażliwych na tak wulgarne zachowanie. Tylko się qoorva nie obraż, bo to jest tak żartobliwie, a nie z chęci dowalenia chwilowemu angolowi |
|
| Autor: | Bombee [ wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:24 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
karlem, no widzisz - jeszcze emocje mnie noszą, więc pisane było to co palce na klawiaurze naklikały. RobUk - może kiedyś będę na to fartał A zdjęcia porobię - ale "jaszczomb" leży na działce i czeka. Japonka kupiona, lakier i rozpuszczalnik świeżutkie są, więc tylko naklejenie, polakierowanie, wyschnięcie i na hol! |
|
| Autor: | karlem [ wtorek, 25 sierpnia 2015, 08:36 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
No zrób film, ale już nie musisz przywalić... |
|
| Autor: | Bombee [ piątek, 28 sierpnia 2015, 09:49 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
No to dorzucam kilka fotek. Finalnie wywaliłem jeszcze papier pod spodem - był też lekko uszkodzony. Wszystko przeszlifowałem i nakleiłem niebieską japonkę. Dorzucam też zdjęcie z naklejania. A w weekend znowu się pewnie nie uda oblatać modelu - mam nadzieję, że uda mi się go chociaż wytrymować :/ Ehh... ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
| Autor: | Stema [ piątek, 28 sierpnia 2015, 10:01 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Bombee napisał(a): A w weekend znowu się pewnie nie uda oblatać modelu - mam nadzieję, że uda mi się go chociaż wytrymować Jak wytrymujesz i już sam będzie latał to oblatasz bez problemu. |
|
| Autor: | Bombee [ poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 10:21 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Oblot zrobiony - a właściwie krety poganiane Wszystko szło w sumie dobrze - lekkie puszczanie z ręki - model szedł ładnie prosto. Mocne rzucanie pod wiatr i kręcił w lewo Najdłuższy lot - muślę że w okolicach 15 -20 sec. Niestety - przedostatni rzut i model postanowił zapikować w dół szukając kretów Nie zauważyłem, ale przy tym przedostatnim rzucie chyba uszkodził się SK i niestety ostatni rzut był śmiertelny Tak czy inaczej zabawa extra - około godziny w sumie z nim walczyłem - najpierw lekkie rzuty próbne - póżniej coraz śmielsze mocniejsze. Skrzydło nie ucierpiało nawet za bardzo - oprócz kilku dziurek w poszyciu (przynajmniej tak mi się zdaje - nie miałem już czasu go dokładnie oglądać). W załączeniu kilka fotek - żeby nie było ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
| Autor: | Stema [ poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 10:52 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Bombee napisał(a): niestety ostatni rzut był śmiertelny Jaki śmiertelny? Klej do łapy i sklejaj. Na zdjęciach chyba widać, że kadłub jest nie oklejony? Po sklejeniu oklej go japonką, albo zalaminuj cienką tkaniną. |
|
| Autor: | Bombee [ poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 11:00 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Stema- śmiertelny - bo już tego dnia nie poleciał Oczywiście, że klejenie będzie - jeszcze się zastanawiam nad tym, czy listewki wymieniać, czy kleić tak jak są. Bok kadłuba skleję - wymieniać chyba nie ma sensu? Masz rację - kadłub nie jest oklejony. Ale następna wersje już będzie wzmocniona |
|
| Autor: | Stema [ poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 15:55 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
W dodatku zauważyłem, że bowden steru kierunku Masz przedziwnie wklejony. On wyłamuje ci ster. Zobacz na zdjęciach innych modeli jak to powinno być i popraw. ED: Zrób to tak: Załącznik: Bowden.JPG [ 23.09 KiB | Przeglądane 7930 razy ] |
|
| Autor: | Bombee [ poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 17:09 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Stema Dzięki za zwrócenie uwagi! |
|
| Autor: | Bombee [ wtorek, 1 września 2015, 14:20 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
A tak się prezentował przed lotem
|
|
| Autor: | RobUk [ wtorek, 1 września 2015, 21:34 ] |
| Tytuł: | Re: Moja przygoda z jastrzębiem |
Faktycznie, patrząc na zdjęcie ogona też mi się rzuciło w oczy, że coś z tym bowdenem jest nie halo. O model fajniuchny ... był |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|