Teraz jest sobota, 18 sierpnia 2018, 06:06

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 09:20 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1655
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Zaraz mnie tu pewnie co poniektórzy śmiechem zabiją, ale postanowiłem zając się "tak zwanym pierwszym modelem".
Chęć ulotnienia syna skłoniła mnie do poszukiwań odpowiedniego modelu. Oczywiście mogłem na tę okoliczność na szybko coś wystrugać z depronu, ale jak mawiają szewc bez butów chodzi. Dlatego też posłużyłem się gotowcem. Myśl pierwsza to EASY STAR, myśl druga EASY GLIDER. Za ES przemawiały opinie, tylny napęd. Za EG fakt że znam ten model jak własną kieszeń. Zdecydowała jednak cena i wybór padł na PIONEERA, prawie to samo co ES, a .... tańszy. Zakupiłem wersję ARF, czyli model prawie gotowy do lotu bez nadajnika i pakietu zasilającego. Jakoś nie chciało mi się szukać odpowiedniego napędu, wyposażenia i kleić całości.
Model dostarczyła mi firma MODELMOTOR z Poznania.
Dystrybutorem na Polskę jest natomiast firma modele.sklep.pl z Wrocławia.
Prezentacja zestawu.

Wszystko zapakowane w wielkie kolorowe pudło, wygląda dość atrakcyjnie.

Obrazek

Po rozpakowaniu.
Zawartość pudełka to sklejony kadłub wyposażony w serwa, silnik i regulator, usterzenie poziome i pionowe, torebka z galanterią ,
instrukcja, płaty z zamocowanymi serwomechanizmami, rura węglowa do ich połączenia i śmigiełko.
Model fabrycznie przyozdobiony naklejkami.

Obrazek

W torebce z galanterią znajdziemy śrubki, orczyki, popychacze, Y-kabel do lotek oraz rzepy do wykonania mocowań odbiornika i pakietu zasilającego.
Czyli wszystko co potrzebne do budowy jest.

Obrazek

Instrukcja autorstwa modele.sklep.pl. Dokładnie się jej przyjrzałem, wszak model jest reklamowany jako model dla początkujących.
Przedstawiony jest w niej proces składania modelu i pewne wskazówki tyczące właśnie budowy, oblotu i bezpieczeństwa.
Spróbuję się do niej odnieść.

Obrazek

Małe i nie zbyt wyraźne fotografie to pierwszy minus w mojej opinii. Pisząc o klejeniu modelu nie znalazłem ani jednego słowa jakim klejem to kleić - to następny minus,
fotografie sugerują jakiś klej chiński UHU PORO podobny.
Dystrybutor, czy też może raczej producent proponuje by model skleić w całość, czyli na trwale połączyć płaty z kadłubem.
W mojej opinii lepiej pozostawić model jako rozbieralny. Mało precyzyjny opis montażu popychaczy. Ani słowa na temat właściwego położenia środka ciężkości,
no to już jest makabryczne niedopatrzenie. Jeśli model jest kierowany do zupełnie początkujących adeptów modelarstwa lotniczego RC,
to instrukcja ta nie spełnia absolutnie tych warunków. Fajna kolorowa i nic poza tym.

Obrazek

Moja następna uwaga, serwa lotek jak i serwa w kadłubie zostały wklejone przez producenta na stałe, podejrzewam że w przypadku potrzeby wymiany będzie z tym mały problem.

Obrazek

Cały model już przez producenta został przyozdobiony naklejkami, postanowiłem jednak jakoś bardziej zaznaczyć jego część spodnią i
dlatego płaty jak i statecznik poziomy wykleiłem taśmą pakową. Kabinka modelu została pomalowana na kolor srebrny sprayem do styropianu.

Obrazek

Przed montażem modelu warto w rękach rozruszać wszystkie lotki i ruchome powierzchnie sterów, zawiasy są dość sztywne.
Kilka ruchów w każdą stronę i to dość ostrych załatwią sprawę.

Obrazek

Do klejenia modelu użyłem średniego CA , zaczynam od wklejenia orczyków w statecznik pionowy bacznie patrząc na właściwe jego ułożenie w gnieździe.

Obrazek

Obrazek

Wklejam w kadłub statecznik poziomy.
Mocno podlewam gniazdo usterzenia CA i montuję statecznik poziomy, można posłużyć się przyspieszaczem do CA.
Zwracam uwagę na właściwe poziome jego ułożenie względem kadłuba patrząc od przodu.

Obrazek

Wklejam usterzenie pionowe dbając o symetrię, zachowanie kątów itd

Obrazek

Montaż popychaczy.
Rzecz istotna o której nie ma nawet wzmianki w instrukcji. Serwa wklejone na stałe z założonymi bowdenami.
W orczyki sterów wkręcamy gniazda mocowań bowdenów, nakrętkę 1 dokręcamy do końca, a później lekko popuszczamy,
tak by swobodnie całość nam się obracała. Następnie zabezpieczamy ją przed odkręceniem kroplą CA
lub lakierem do paznokci :). Wkładamy końcówke bowdena, lekko wkręcamy nakrętkę 2, ale absolutnie na tym etapie jej nie dokręcamy do końca.
Bowden powinien luźno przechodzić przez otwór. Postępujemy tak w przypadku wszystkich powierzchni sterowych.
Na tym etapie nie wiemy jeszcze, czy same serwa zostały przez producenta prawidłowo wycentrowane.
O tym przekonamy się dopiero po zamocowaniu odbiornika i podpięciu zasilania.

Obrazek

Analogicznie jak poprzednio instalujemy napędy lotek, znów końcówki popychacza nie dokręcamy "na amen".
W przypadku modelu, który ja zakupiłem okazało się, że serwo płata prawego jest źle ustawione, musiałem wyciąć kawałek EPP tak,
by dostać się śrubokrętem do śruby ustalającej orczyk serwa, wykręcić go i przełożyć we właściwe położenie.

Obrazek

Zwracam uwagę na prawidłowy montaż śmigła. Gro osób popłenia ten błąd, że mocuje je odwrotnie. W opinii mojej wał silnika jest za długi, przy najbliższej okazji postaram sie go skrócić. Montuję odbiornik. Wtyczki serw mają naklejki z numerami sugerując sposób ich podłączenia. Z jednej strony jest to dobre, z drugiej zaś w przypadku modelu ARF może wprowadzić w błąd, wszak każdy system inaczej numeruje kanały i brak w instrukcji zdania na ten temat. Systemy JR mają zazwyczaj na pierwszym kanale silnik, natomiast Hitec Aurora ma silnik na kanale 5, to samo tyczy innych kanałów.

Naklejki wyraźnie kierowane są do modelu RTF, czyli zakupionego razem z aparaturą.
Warto by było by instrukcja wyraźnie o tym mówiła i przestrzegała przed podpięciem zgodnie z numerami
w przypadku nadajników innych producentów. Po zamocowaniu odbiornika i właściwym dla swojego systemu podpięciu serw włączamy nadajnik,
kasujemy wszystkie miksery, ustalamy drążki w neutrum, centrujemy trymery i dopiero teraz włączamy odbiornik.
Czekamy aż wszystkie serwa ustawią się i dopiero teraz dokręcamy śrubki na bowdenach oczywiście po właściwym ustawieniu powierzchni sterujących.
Zabezpiecza nas to przed przypadkowym wyłamaniem popychaczy, czy też uszkodzeniem serwomechanizmów. Wszak ma to być pierwszy model.

Obrazek

Model złożony w całość przed samym oblotem. SC ustaliłem na wysokości dźwigara,
czyli rurki węglowej łączącej połówki płata i w ten sposób model został oblatany.

Obrazek

Lot juniora na "smyczy".

Obrazek

Obrazek

Foto wykonane po pierwszym locie juniora.

Obrazek

Lot odbył się, jak wspomniałem w systemie uczeń-trener dwoma spiętymi nadajnikami.
Instrukcja sugeruje oblot na "pół gazu" z wyrzuceniem modelu w górę pod kątem około 20 stopni.
Jakoś mi się ten pomysł nie podobał.
Doświadczenia z oblotu innych modeli jasno mówią o tym, że model potrzebuje przy starcie prędkości , wyrzut w górę go hamuje natychmiast.
Dałem 3/4 gazu i rzuciłem Pioneerem poziomo, gładko i majestatycznie się oddalił.
Obawiałem się reakcji na zwiększenie obrotów, wszak silnik jest mocno wychylony w górę i powinien powodować "przygniatanie" model w dół.
Nie zaobserwowałem jednak takich reakcji, co wskazuje na doskonałe dogranie całej konstrukcji.
Jak to lata ?. Rewelacyjnie, dosłownie rewelacyjnie i uważam, że jest to doskonały model na "pierwszy model".
Ma bardzo duży zakres prędkości jak na ten układ. Szybuje majestatycznie, napęd daje sobie radę nawet przy silnym wietrze,
model nie wykazuje jakichkolwiek tendencji do zwalania się, przepadania, czy też innych nie kontrolowanych zachowań.
Latałem z pakietem 1800. Obszerny kadłub pozwala na włożenie pakietu o dowolnym rozmiarze oczywiście w ramach rozsądku.
Sam model ma w dziobie wklejone wielkie metalowe podkładki celem jego wyważenia.
Wbrem sugestiom znalezionym na forach nie wyrywałem ich jeszcze. Wykonałem kilka lotów, w tym trochę akrobacji,
zero problemów i niespodzianek, lot plecowy wymaga jedynie małej kontroli z racji uniesionych końcówek płata.
Z pełną odpowiedzialnością gorąco polecam jako pierwszy model do nauki.

Reasumując :

- model prosty w budowie, nie wymagający żadnych narzędzi, ot śrubokręt, małe szczypce, nożyk do tapet i średni klej CA.
- instrukcja - proponuje by modele.sklep.pl napisały ją raz jeszcze zwracając uwagę na fakt, że ma to być "pierwszy model", czy też model dla początkujących.

Dziękuje, do widzenia :)

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 10:54 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6047
Wiek: 69
Lokalizacja: Warszawa
Motylasty napisał(a):
Zaraz mnie tu pewnie co poniektórzy śmiechem zabiją, ale postanowiłem zając się "tak zwanym pierwszym modelem".

Bardzo ważny poradnik wytrawnego Lisa Motylastego dla wszystkich początkujących pilotów. Naprawdę.
Podkreślę dwie sprawy:
1/ Loty na dwusterze - mnie trzy loty na dwusterze więcej dały niż wszystkie wcześniejsze samodzielne próby.
2/ Wybór modelu - musi być taki, który "umie" latać i nie przeszkadza w nauce. To pilot się uczy. :D

Dziękuje, do widzenia :)

ED: Gratulacje dla Juniora. :D

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 11:28 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1655
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Dlaczego wybrałem gotowca ?
Wstępnie przyczyny nakreśliłem.
Daleki jestem od narzucania swemu synowi zainteresowań tatusia.
Wiem coś na ten temat, gdyż mój ojciec chciał przez długie lata zrobić ze mnie żeglarza.
Nie wiem czy junior będzie się pchał w budowę modeli, do końca też nie wiem czy będzie w ogóle pilotem RC.
Dostał model nowy, ze sklepu, wielokrotnie sprawdzony, na zasadzie zachęty.
Jeśli nic z tej nauki nie wyjdzie, przerobię SE Pioneera na jakieś minimalne FPV dla siebie i tyle.
Przez całe lata uważałem, że wpierw należy samemu coś zbudować, zacząć od jaskółki, jednak tylko krowa poglądów nie zmienia.
Zresztą tematy tego typu były wielokrotnie wałkowane zazwyczaj kończąc się na określeniach kto jest "prawdziwym modelarzem" a kto nie.

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 11:45 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6047
Wiek: 69
Lokalizacja: Warszawa
Motylasty napisał(a):
Dlaczego wybrałem gotowca ?

Zresztą tematy tego typu były wielokrotnie wałkowane zazwyczaj kończąc się na określeniach kto jest "prawdziwym modelarzem" a kto nie.

Żadnych "przytyków" nie miałem na myśli.
Jestem modelarzem, a na pewno kiedyś byłem. Uczę się latać na kupnych, czy coś zbudowałem obecnie?
Tak, FunStrzębia. :lol:

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 11:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1655
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Stefan absolutnie nie odebrałem słów Twych jako "przytyk".
Nawet mnie to przez myśl nie przeszło.

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 19:25 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6285
Wiek: 36
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Motylasty napisał(a):
Dlaczego wybrałem gotowca ?
Wstępnie przyczyny nakreśliłem.
Daleki jestem od narzucania swemu synowi zainteresowań tatusia.
Wiem coś na ten temat, gdyż mój ojciec chciał przez długie lata zrobić ze mnie żeglarza.
Nie wiem czy junior będzie się pchał w budowę modeli, do końca też nie wiem czy będzie w ogóle pilotem RC.
Dostał model nowy, ze sklepu, wielokrotnie sprawdzony, na zasadzie zachęty.
Jeśli nic z tej nauki nie wyjdzie, przerobię SE Pioneera na jakieś minimalne FPV dla siebie i tyle.
Przez całe lata uważałem, że wpierw należy samemu coś zbudować, zacząć od jaskółki, jednak tylko krowa poglądów nie zmienia.
Zresztą tematy tego typu były wielokrotnie wałkowane zazwyczaj kończąc się na określeniach kto jest "prawdziwym modelarzem" a kto nie.


Tomeczku bo to nie te czasy aby musieć budować pierwszy model. A nawet lepiej jak ktoś kupi sobie sprawdzonego RTF'a , przynajmniej ma pewność że model musi latać poprawnie, a jak "łapnie bakterie" to zacznie budować lub kupować kolejne modele.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 19:34 
A ja się zapytowywuję: gdzie jest film z oblotu (:)

Motylasty napisał(a):
Sam model ma w dziobie wklejone wielkie metalowe podkładki celem jego wyważenia.
Wbrem sugestiom znalezionym na forach nie wyrywałem ich jeszcze.

Ta "modyfikacja" jest zalecana przede wszystkim dla możliwości montażu większych/cięższych pakietów napędowych, lub montażu "osprzętu FPV" :mrgreen:
Ale po co dużo prądu, skoro można nim latać tak:
Zbig napisał(a):
W ostatnią niedzielę moja żona mnie pobiła.
Pobiła mnie sromotnie, na głowę.
Łaaaaaa....
Muszę się wam poskarżyć.
Pobiła mnie czasem lotu. Była w powietrzu swoją BETĄ przez 1,5 godziny :shock:
A mój rekord to tylko 1:20 :cry:

na dowód:
11 minut na silniku, 1:30 w powietrzu
Obrazek

a to współsprawca tego okrutnnego pobicia:
Obrazek

Mogę tylko powtórzyć za Stuhrem:
Cytuj:
Kobieta mnie bije

:-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: piątek, 29 maja 2015, 21:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 września 2014, 21:07
Posty: 56
Wiek: 58
Lokalizacja: Stęszewko
"Wiem coś na ten temat, gdyż mój ojciec chciał przez długie lata zrobić ze mnie żeglarza.
Nie wiem czy junior będzie się pchał w budowę modeli, do końca też nie wiem czy będzie w ogóle pilotem RC."

Głowa do góry Motylasty ,nie jesteś pierwszy i nie ostatni. Mój syn mając 10 lat nurkował z mała butelką z powietrzem ( bo normalnej by nie udźwignął) jak by miał przynajmniej 5 lat doświadczenia (nauczyłem go pływać jak zaczął poprawnie mówić ) I mimo że z pomocą ojca mógłby osiągnąć wiele w tej dziedzinie,to mu się nagle odmieniło i figa z makiem z tego wyszło. No ale mam już wnuka, i w nim nadzieja że zrobię z niego nurka co się zowie.A syn miesiąc temu dostał do rąk aparaturę - pierwszy raz w życiu i po 5 minutowym treningu na bardzo kiepskim symulatorze. wystartował trenerkiem ,polatał i o dziwo nieźle wylądował ,i to nie jeden raz.
Pozdrawiam Włodek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: piątek, 29 maja 2015, 22:56 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 15 maja 2015, 09:52
Posty: 31
Wiek: 42
Lokalizacja: Warszawa
Super, już wiem co chcę na imieniny :P.
Myślałem, że tylko wielowirnikowce wciągają, ale im więcej czytam tym bardziej mi się podoba dłuższe latanie.

Jeśli nigdy nie latałem modelem samolotu, lepiej szukać w swoich rejonach jakiegoś "trenera" ?

_________________
Pozdrawiam Piotr


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pioneer - mała recenzja.
PostNapisane: sobota, 30 maja 2015, 07:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 15 stycznia 2014, 17:39
Posty: 493
Wiek: 42
Lokalizacja: Konin
Zainstaluj symulator na komputerze, ja uczyłem się na rc desk pilot( na telewizorze oczywiście więcej widać). Nie miałem w okolicy żadnego kolegi do pomocy, z drżącym sercem i rękami po godzinach prób, wyważania, lotów ślizgowych i oczywiście wykonaniu modelu z zestawu. Ulotniłem ten model viewtopic.php?f=14&t=6854.

I nie było to bardzo dawno zatem da się :)

_________________
Roman.

Nie bój się spróbować czegoś nowego. Amatorzy zbudowali Arkę, profesjonaliści Titanica.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

59,173,376 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL