Wywołany do tablicy powiem tak, modele Motylastego to badziew z paneli, coś wiem o nich, trochę ich popełniłem

A tak na serio , budować potrafisz, więc pytanie "do czego dążymy" chyba jest zbędne.
Jaka była moja i pewnie wielu innych droga do RC ?
Pierwsze były szybowce - kierunek + wysokość, taką wtedy miałem aparaturę, latałem tak dwa sezony.
Nic tak nie uczy szacunku dla powietrza jak szybowiec wystrzelony z gumy.
Później pierwsze spaliny, modeli rozbiłem kilka za każdym razem modląc się o .... silnik. Miałem na początku jednego OS-a 3,5 cm

To był początek lat 90-tych.
Jakoś tak w czwartym roku praktyki wreszcie odważyłem się zbudować model z lotkami - to tak jakbym się na nowo narodził,
plułem sobie w twarz że od razu tych lotek nie zastosowałem.
Gdybym miał teraz zaczynać swoją przygodę z RC moja droga wyglądałaby trochę inaczej.
Pytanie latać, czy budować ?
Jeśli latać to na sam początek z całą odpowiedzialnością i świadom swych słów polecam EasyGlidera.
Oczywiście zaraz podniosą się głosy że lepszy EasyStar, bo tylny napęd itd, trudniej uszkodzić napęd itd.
Latałem trochę EasyStarem, katuję od kilku sezonów modele MULTIPLEXA i uważam że EasyGlider jest idealny jako pierwszy model.
Co do moich konstrukcji. Jeśli już to ToTo-7, co prawda ToTo-0 w zamyśle miał być tym pierwszym modelem dla początkujących,
ale w stosunku do 7-ki jest bardziej wrażliwy na położenie SC, ma mniejszą stateczność. Siódemka będzie idealna,
jest to model większy, stabilniejszy i bardziej odporny na błędy geometrii,jedyny z nią problem to
wyważenie, jeśli zrobisz za ciężki tył. Proponuje lekko wydłużyć przód o jakieś 2-3 cm i powinno być ok.
W tej chwili robię kolejnego modela dla początkujących, właściwie już jest ukończony.
ToTo-21 August - motoszybowiec, w układzie T, płat na profilu KFm.


Oblot za nie ba wem
