Wszelkiej maści śmigłowce z napędem koaksjalnym (Lamo-podobne) szybko się nudzą, bo są nudne jak flaki z olejem
Zaś wszelkie "normalne" śmigłowce (oczywiście modele) są bardzo wymagające w pilotażu (w przeciwieństwie do nudnej Lamy)
Aby uniknąć rozczarowań, proponuję przejść całą drogę nauki pilotażu śmigłowców, bez "palenia" etapów nauki.
Po pierwsze - aparatura.Tutaj nie ma co oszczędzać i należy kupić najlepszą, na jaką będzie Ciebie stać. Zazwyczaj zmienia się modele, a aparatura zostaje.
Minimalnym minimum (moim zdaniem) jest Spektrum DX6i lub inna firma na tym poziomie.
Po drugie - symulator.Ten etap jest najczęściej pomijany przez "młodych gniewnych".
Jest to błąd, bo zazwyczaj wiąże się z dużymi wydatkami na części zamienne, które niejednokrotnie przekraczają kilkukrotnie koszt tego oprogramowania.
Z symulatorów do śmigłowców najbardziej polecany jest PhoenixRC oraz nieco "słabszy" HeliX.
Aby sprawdzić czy w ogóle "Dasz radę" ze śmigłowcami RC (pomijam lamopodobne, bo tym to nawet mój sześcioletni syn dawał radę), wystarczy na początek darmowy FMS.
Po trzecie - modelI tutaj dopiero zaczynają się schody... oraz koszty. Tak, tak
koszty. Modelarstwo śmigłowcowe jest piękne, ale i drogie.
Tutaj również obowiązuje zasada, aby kupować najlepszy i
największy model, na jaki Ciebie stać.
Jeszcze nie dawno najpopularniejszym i najczęściej polecanym był śmigłowiec klasy "450"...
Czasy się zmieniają, i obecnie najlepszą opcją jest klasa "500", a to ze względu na znaczne obniżenie cen na modele i części zamienne w tej klasie.
A czemu większy jest lepszy, to nie muszę chyba Tobie tłumaczyć... w końcu Jesteś facetem
Ale na poważnie, to chodzi o to, że im większy model, tym bardziej jest stabilny i przewidywalny.
Model można kupić używany (wychodzi taniej) ale nigdy nie wiadomo po jakich jest przejściach i ile zwierzątek futerkowych miało przyjemność się z nim zapoznać
Ja polecam zakup wersji KIT oraz "skonsultowanego" wyposażenia do niego. Kupowanie opcji ARTF czy nie daj Boże RTF polecam tylko sprawdzonych firm (nie podaję jakich, aby nie dostać zielonego banana na kolację

)
Na razie to tyle, ale przy Twoim budżecie przeznaczonym na śmigłowiec, to etap trzeci raczej jest nie osiągalny...
Będę uzupełniał w razie gdyby była taka potrzeba
