|
BeHaPe
- nudy które dobrze znać by nie marnować materiału Podstawowe zasady dzięki którym nie puścicie z dymem modelarni .
Żywica nie stoi razem z utwardzaczem w szafie obok siebie! To musicie sobie wpoić nawet jeśli opakowania są super bezpieczne a do odkręcenia zakrętek wymagane są ukończone studia wyższe techniczne . Prawa Murphy-ego tylko czekają by dać im szansę Zawsze czytamy karty katalogowe żywic i utwardzaczy - dlaczego ? Bo przez lata wielu producentów zmienia receptury , unowocześnia chemię i wprowadza czasem spore zmiany . Jedne utwardzacze nie mogą mieć długotrwałego kontaktu z metalami , znów pewnych żywic nie można rozrabiać w plastikowych kubeczkach…
Nigdy nie podgrzewamy pojemników za pomocą opalarki czy suszarki . Wydzielające się gazy to jak rosyjska ruletka a rozgrzany element grzejny na pewno nie polepsza sytuacji .
Nigdy nie mieszaj żywic w dużych ilościach! Pamiętaj pojemniki wąskie i wysokie nie istnieją w przyrodzie … gdyby bozia chciała czegoś takiego rzeki płynęłyby w postaci wielkiego muru. Zaraz się dowiecie, do czego zmierzam… Winne są tutaj zachodzące reakcje. Wiele żywic wydziela ciepło podczas utwardzania. początkowo reakcja jest powolna prawie niezauważalna . Wolne procesy maja to do siebie że człowiek nie zauważa tak szybko zmian. W przypadku wysokiego naczynia to, co zaczęło się utwardzać na spodzie wydziela ciepło, które podgrzewa już pracującą żywicę wyżej..Temperatura rośnie a wraz z nią rośnie tempo reakcji. Im szybciej żywica się utwardza tym więcej ciepła się wyzwoli – kółko się zamyka. Płaski płytki pojemnik ma to do siebie, że większa powierzchnia pozwala szybciej odprowadzać ciepło do otoczenia - mamy więcej czasu na obróbkę O ile żywice poliestrowe są dość tolerancyjne to epoksydy bardzo mocno reagują na opisaną wyżej sytuację
dla epoksydów 200 gram to już zbyt wiele dla kogoś kto nie potrafi szybko i sprawnie przesycać zbrojenia a wiele osób nawet 100 gram nie zdążyć zużyć.. Komu raz się zagotuje żywica w pojemniku w ręce ten będzie pamiętał na długo .
Wszelkie szmaty , ścierki itp. oraz zużyte pojemniki po mieszaniu żywic i pędzle czy wałki wynosimy do śmieci codziennie przed zakończeniem pracy .Tego zwyczajnie trzeba się nauczyć . Byłem kilkakrotnie światkiem samozapłonu resztek w śmieciach i nie jest to nic miłego. Bodaj po 3 zapłonie nauczyłem się że nawet niewielka ilość żelującej już żywicy w pojemniku może się zapalić i trzeba zwyczajnie dbać o porządek . Potężna temperatura i trujące gazy mogą uniemożliwić wyniesienie z budynku takiej niespodzianki . Czystość i jeszcze raz czystość. Wiemy że każde hobby jest kosztowne ale marnowanie materiału często bardzo drogiego przez własne niechlujstwo techniczne to już głupota . A regularnie dostaję pytania w stylu żywica mi się nie utwardziła i cały czas jest miękka albo utwardziła się tylko część … Wszystko co stosujemy do dozowania, mieszania czy nakładania żywic musi być czyste . Stare pędzle „wymyte z farby”, puszki po oleju wytarte szmatą czy inne wynalazki odchodzą w zapomnienie . Nie masz czystego pędzla i pojemnika do rozrobienia żywicy –odłóż pracę do czasu aż wszystko będzie pod ręką . Strata jednego dnia dłubania przy modelu boli mniej niż wywalenie do śmieci np. 0,5 kilograma drogiej żywicy.
Zanim sobie pomieszamy…… Podstawowa reguła – jedyny moment kiedy żywica może mieć kontakt z utwardzaczem i na odwrót to chwila gdy mają być zmieszane. Ale nie oznacza to że możemy tą samą miarką nabierać zarówno żywicy jak i potem nabrać z pojemnika utwardzacza .Przypadkowa drobina jednego składnika w pojemniku z drugim może szybko stać się przyczyną katastrofy i utraty materiału . Zawsze oddzielne miarki do żywicy i oddzielna do utwardzacza . Pod żadnym pozorem nie wolno nam ich zamieniać . To uchroni nasze portfele przed stratą
Jednym z ważnych a mylonych faktów jest proporcja żywicy do utwardzacza . Producenci podają tutaj dwa sposoby odmierzania składników : 1-wagowy 2-objetościowy
W pierwszym przypadku proporcje wagowe oznaczają że do zmieszania właściwych proporcji potrzebujemy wagi . W dzisiejszych czasach wagi elektroniczne są łatwo dostępne choćby na allegro a zakup wagi elektronicznej z rozdzielczością 0,1 grama nikogo nie powinien zrujnować . Tym bardziej że wspomniana waga przyda się też do innych celów modelarskich . Przy dozowaniu wagowym składników odważamy wg wskazań producenta czy dostawcy żywicy np. 100 gram żywicy i 30 gram utwardzacza ( proporcje są tylko przykładem – sprawdź karty technologiczne swojej żywicy i utwardzacza )
W przypadku dawkowania objętościowego składników przydatne okazuje się posiadanie większego wyboru strzykawek . Jeśli producent zaleca proporcje 100 cm ³żywicy oraz 35cm ³ utwardzacza możemy dokonać tego bardzo precyzyjnie za pomocą strzykawek . Dodam że są dostępne strzykawki nawet o objętości 0,5cm³ wiec możemy dawkować niewielkie ilości naprawdę precyzyjnie.
Jednak tutaj przestrzegał bym przed próbami mieszania sobie np. 0,5cm żywicy gdyż przy tak małych ilościach temperatura otoczenia i wilgotność mają silny wpływ na przebieg reakcji
Korektor temperaturowy – czasem można spotkać taki dziwny temat . Otóż jest to współczynnik o który należy skorygować ilości składników w zależności od temperatury otoczenia . Wiele żywic przemysłowych posiada dokładne tabele wskazujące o ile % należy zmniejszyć udział utwardzacza w mieszaninie przy konkretnej temperaturze .
Temperatury dopuszczalne – jest to zakres temperatur przy których możemy mieszać ze sobą składniki i producent zapewnia że reakcja przebiegnie prawidłowo . I tu mamy kolejną pułapkę ! Zdarza się że modelarz dostał zimą paczkę ze sklepu i natychmiast zabiera się do pracy . W pomieszczeniu temp komfortowa np. 26 stopni ….ale materiały w paczce dopiero co przyniesione do domu mają znacznie mniej . Latem sytuacja może być odwrotna – w pomieszczeniu miły chłodek a paczka przywieziona autem ma pond 35stopni. W obu sytuacjach będziemy mieć trudności z dozowaniem , mieszaniem i obróbką.. Zimą gęstniejąca żywica będzie się ciężko mieszać a nawet wręcz uniemożliwi prawidłowe wymieszanie. Co gorsza zimne składniki w ciepłym pomieszczeniu spowodują skraplanie się pary wodnej w naczyniu w którym mieszamy co tylko zanieczyszcza mieszankę. Latem gorąca żywica po dodaniu utwardzacza natychmiast rozpocznie bardzo burzliwą reakcję co może spowodować zżelowanie się żywicy zanim zdążymy ją wymieszać…
Z moich obserwacji wynika ze najlepiej pracuje się w zakresie 16-26ºC. Ważne by składniki znalazły się odpowiednio wcześniej w pomieszczeniu i osiągnęły temperaturę otoczenia .
Czas przerobu – kolejny parametr przewijający się przez karty katalogowe Jest to czas który upłynie (w podanych przez producenta żywicy zakresach temperatur przerobu ) od chwili zmieszania składników do momentu gdy żywica zaczyna żelować… Mamy tylko tyle czasu na to by przesączyć zbrojenie w formie * i pozbyć się ewentualnych banieczek powietrza oraz nadmiaru żywicy.
- przesączanie nie zawsze przebiega w formie ale o tym przy innej okazji
Żelowanie – jest to etap utwardzania żywicy gdy zaczyna ona przypominać konsystencją kisiel .W tym momencie dla wielu żywic stopień utwardzenie wynosi już ponad 5% i nie możemy nic z żywicą zrobić. Nie przesączy ona już zbrojenia a nakładanie jej w takiej postaci kompletnie mija się z celem gdyż przyleganie do innych warstw jest już bardzo słabe . Niestety to czego nie zdążyliście zużyć już do niczego się nie nadaje …
Zmywacze , rozcieńczalniki - tutaj też nie warto robić domowych eksperymentów . Jeśli zakupujemy żywicę w hurtowni warto zakupić aceton techniczny . Z racji sprzedawania „na wagę” ceny są bardzo konkurencyjne do tych jakie widzimy w sklepach z farbami .
Przy laminowaniu modelarskim głównym narzędziem będzie pędzel a nawet kilka rodzajów . Ważne by nie były to te najpodlejsze. Pędzel nie może gubić włosia ponieważ wtedy nakłada żywicę nierówno a zgubione włosy są mało estetyczne w laminacie i potrafią zepsuć cały efekt – szczególnie przy nakładaniu żelkotu lub pierwszej warstwy żywicy na formę . Dobre pędzle jednak kosztują . Jest sposób by przedłużyć im życie .Jeśli przerwy w pracy wynoszą do kilku dni musimy sobie przygotować wysoki zamykany pojemnik odporny na aceton . Wewnątrz pojemnika mocujemy kilka prętów na których będziemy zawieszać nasze pędzle np. za pomocą uszek z drutu . Ważne jest by pędzel nie dotykał dna! Po laminowaniu natychmiast wycieramy pędzel w szmatę do sucha z nadmiaru żywicy następnie delikatne przemycie acetonem i do pojemniczka . Nie zapominamy przy tym zamknąć naszego schowka na używane pędzle. Aceton w pojemniku rozpuszcza żywicę pomiędzy włoskami pędzla i powoduje że ta grawitacyjnie opada na dno . Dlatego tak ważne jest by pędzel był oddalony od dna . Po pewnym czasie można zauważyć że na dnie pojemnika zbierze się utwardzona warstwa żywicy . W ten sam sposób można ratować wałki do laminowania . Należy jednak zawsze rozważyć czy czasem wałek nie jest tańszy od rozpuszczalnika w którym się moczy
Wilgoć….. Ta jest naszym wrogiem . Spowalnia reakcje doprowadzając nawet w skrajnych wypadkach do niedotwardzenia laminatu . Zawilgocone zbrojenie źle się przesyca a laminat będzie kruchy . Materiały wypełniające takie jak krzemionki , mikrobalon czy inne są bardzo trudne do wysuszenia , zbrylają się i niemożliwe jest ich rozprowadzenie w żywicy.
Wentylacja - chyba nikt nie lubi wąchać zapaszków .. ważne by nie wiało bezpośrednio na laminat . Obowiązuje ta sama zasada co w lakiernictwie – wentylator ma wtłaczać powietrze a nie wyciągać . Jest to zabezpieczenie przed ewentualnym iskrzeniem wentylatora który ciągnąc opary mógłby spowodować ich zapłon a podczas tłoczenia świeżego powietrza nie ma się co zapalić.
Słońce ... dziewczyny lubią brąz – laminat nie…. Słonce jest naszym wrogiem podczas prac bo podgrzewa materiały i przyspiesza reakcje a co gorsze promienie UV działają niszcząco na żywicę .
Alergie alergie….. trzeba sobie powiedzieć wprost – to że współczesne żywice nie śmierdzą już jak diabeł tasmański nie oznacza że są bezpieczne . Osoby o jasnej skórze będą reagować alergicznie na żywice poliestrowe ( styren), metaakrylany i nitrocelulozę. Styren działa na organizm ludzki narkotycznie oraz powoduje silne wysuszanie naskórka , Pojawia się swędzenie odruchowo drapiemy i naskórek pęka . Ludzie z bardzo jasną skórą powinni raczej unikać kontaktów z wszelkimi chemikaliami gdyż grozi to egzemą –bardzo nieprzyjemną i trudną do zaleczenia przypadłością skórną . Wiele utwardzaczy opartych jest o grupy tlenowe i działają żrąco . Nadtlenek benzolu ( pasta –utwardzacz żywic nowol) w kontakcie z solami ołowiu miedzi czy żelaza może spowodować wybuch . Warto w miejscu laminowania posiadać apteczkę , czyste szmaty lub ręczniki papierowe do zmywania i wycierania skóry , mydło ( najlepiej starodawne – „szare „) oraz wodę do mycia i co istotne czystą wodę do płukania oczu . Jednym z patentów podczas prac laminatorskich w terenie jaki stosowałem była zamknięta butelka wody mineralnej . Skoro zdatna do picia zdatna tez do płukania w sytuacji podbramkowej.Ale do picia weźcie sobie drugą – ta jest tylko do jednego celu i nie wolno jej otwierać do czasu zakończenia pracy . Pył z ciętego /szlifowanego laminatu drażni skórę i drogi oddechowe . Warto o tym pamiętać i stosować okulary , maskę oraz rękawiczki
_________________ Pozdrawiam Krzysiek
|