Jakoś z okazji
Dnia Drogowca i Transportowca, czyli między innymi mojego "święta" to nikt nie składał życzeń
To górnictwo, i wszystkie związane z nim wydarzenia zakrawa już na jakąś fobię w naszym kraju. Jest to praktycznie jedyna grupa zawodowa, która "wychodząc na ulicę" załatwia szybciutko swoje problemy, jedyna do której w przypadku "zdarzeń losowych" jadą wszyscy święci i ustawiają się w kolejce do składania kondolencji... Tak wiem, to ostatnie brutalne, ale podajcie mi przykład, gdzie po na przykład po tragicznym wydarzeniu gdzie indziej niż w "górnictwie" padały deklaracje bezwarunkowej pomocy rodzinom

No może oprócz klęsk żywiołowych, ale tam są to tylko puste deklaracje.
Ginie na przejściu dla pieszych ojciec wielodzietnej rodziny zamordowany przez pijanego kierowcę... Nie ma Biskupa, Prezydenta, Premiera...
Wyrzucają wielodzietną rodzinę "na bruk", i też nie pojawia się "trójca"...
Czemu ? Bo nie są to medialne tematy, nie ma kamer, dziennikarzy, i nie ma jak zabłysnąć "dobrocią".
40 tysięcy osób w samej Stolnicy zostało pozbawione dachu nad głową poprzez "dziką reprywatyzację" w latach 2007-2016, i gdzie oni wszyscy byli

Jak tylko pojawili się dziennikarze, mikrofony, kamery, to już ustawiają się w kolejce...
Wkurza mnie to, i musiałem sobie ulżyć, a Hubert był "zapalnikiem"

W dniu wczorajszym zginęło w wypadkach "komunikacyjnych" 13 osób... a przedwczoraj 11... Czy rodziny tych osób również dostaną pomoc od Prezydenta

Lub chociażby list z kondolencjami
