Ja to już zastanawiam się czy nie wsadzić do mojego venciaka mini lokalizatora. Szkoda by było jakby mi poleciał w siną dal. Latam bardzo intensywnie a dziś zerwał się wiatr jak vento był bardzo wysoko, miałem wrażenie, że nie reaguje mi na stery. Bałem się że odleci. Najgorsze, jest to, że dookoła jak nie zboża to kukurydza. Czyli nawet jak spadnie to nie znajdę w zbożu czy kukurydzy. Ten biper jest ledwo słyszalny a ja jeszcze mam ubytek słuchu w tym zakresie częstotliwości.
Kiedyś ja tez straciłem model szybowca, było to ponad 30 lat temu. Do wyciagu stosowałem latawiec. Szybowiec wjeżdżał po lince. Na ustalonej wysokości była blokada. Model "dojeżdzał" do blokady i pod wpływem wiatru się wypinał.
W tym dniu wiatr wiał nie w tę stronę co zawsze. Szybowiec wypiął się i poleciał w siną dal. Zanim ściągnałem latawiec i poleciałem po rower to już go na niebie nie było. Kilkugodzinne poszukiwania nie dały rezultatu. Żal ogromnie bo to był wyższy model od jaskółki ze 3 razy droższy, kupiony w składnicy harcerskiej, oczywiście z trudem nazbieranego kieszonkowego.
Po dzisiejszym incydencie chyba zacznę wystawiać skuter na drogę, w razie czego.
