Karol ja niestety zimą latać nie mogę.
Dlaczego?
Na odczepnego mówię, że mi moja religia na to nie pozwala a tak na serio, to musiałbym przyjmować płyny rozgrzewające.
Po pierwsze jak bym wrócił samochodem z takich lotów a po drugie przypuszczam, że po przyjęciu któregoś kolejnego rozgrzewacza mógłbym zacząć tracić ostrość w zasięgu wzrokowy z modelem na dość krótkim dystansie

Spożywając zatem gorącą kawę (za herbatą nie przepadam) w temperaturze ujemnej otoczenia, powoduje to u mnie szybkie skraplanie się owej cieczy w organizmie mym i dochodzi dość szybko i często do nieodpartej potrzeby wydalenia ów cieczy z organizmu mego, co jak wiesz jest trochę problematyczne w momencie wykonywania lotu modelem, że o nieprzyjemnych odczuciach oddziaływania temperatury ujemnej na tą część ciała nie wspomnę.
Zatem zazdroszczę chłopakom z Bydgoszczy i niecierpliwie czekam na cieplejsze dni
