OK, spoko, Nobla, Oskara czy innego Grammy nie oczekuję ale odkrycie iście światowe.
Od dłuższego czasu walczę z mocowaniem pakietów w modelach. Pocieszałem się tym, że nie ja jeden.
Zazwyczaj była to półka, na niej rzep z "haczykami" a na pakiecie ten "włochaty".
No co dlaczego tak? No bo jak pakiet położysz na trawie to to włochate nie przyssie śmieci z trawy, co nie. Chyba logiczne.
No dobra jak już się ten pakiet ułożyło na półce tam gdzie miał być to OK, ale jak trzeba było troszkę przesunąć w te czy we w te, no to już du..., no to na czym siedzisz.
Załóżmy, że taki pakiet po intensywnym treningu nauczyliśmy się tak wkładać aby nie trzeba było go przesuwać. SUKCES!
Taaak, sukces, euforia radości, ekstaza, taaa... do momentu wylądowanie i próby wyjęcia owego pakietu.
Rzep skubany trzyma tak, że niedługo wyjąłbym pakiet razem z półką, a skubany nie puści.
Ponieważ szykuje mi się niebawem wyjazd, żona zajęła się pakowaniem walizek, więc zacząłem kombinować z mocowaniem tegoż pakietu.
Co dlaczego dopiero teraz?
Bo zabieram Falcon'a ze sobą. Nie wożę w bagażniku koła zapasowego (w Lanos'ie tak było, bo w miejscu koła była butla z LPG), to wszystkie walizki zmieszczą się w bagażniku i półka z tyłu na podszybiu będzie wolna - w sam raz na Falcon'a.
Spoko, bez obaw, nie mam tylu walizek aby żonka zawaliła cały samochód.
No to kombinuję jakby sobie tu ułatwić życie z tymi pakietami i nagle sru...
Jakiś glut przykleił mi się do biurka, ciągnęło się to przez pół pokoju, a na jego drugim końcu stał mój syn.
Już młody miał dostać stosowny epitet jak coś mi zatrybiło między uszami.
Oglądnąłem tego gumowo-silikonowego gluta z bliska i... do modelu się nie nadaje.
Dokumenty w kieszeń, kluczyki w rękę i już jadę do BricoMarche.
Na regałach z gadżetami motoryzacyjnymi za kilka złotych wyszukałem te takie podkładki, co się je przykleja do deski rozdzielczej a na nie kładzie się np. telefon i on nie spada.
Nie spada

Jak żona siedzi za kółkiem, to nie spada. Jak ja jadę to na każdym zakręcie telefon idzie ślizgiem do prawego, przedniego słupka albo do kierwnicy po czym ląduje gdzieś na podłodze.
Przywiozłem to do domu, pociąłem na paski o szerokości +/-2cm, z półki w modelu na pakiet oderwałem rzepa a w to miejsce przykleiłem zakupioną podkładkę.
No przecież wiem, że w locie "plecowym" pakiet mi spadnie, co nie.
Dlatego pakiet do półki został przypięty taką zmyślną opaską do przypinania pakietów, dostępną w każdym sklepie modelarskim.
No może w prawie każdym.
Nie ma opcji aby w locie pakiet się przesunął.
Przed zapięciem opaski swobodnie można go przesuwać, byle tylko nie dociskać do podłoża.
Teraz wymiana pakietu w modelu, to bajka.
Ok. 6zł. i mocowanie pakietu rozwiązane.
Bezcenne, za mate i opaskę zapłacisz kartą M...

Poniżej podaję linki do wspomnianej przykładowej maty i przykładowej opaski.
http://www.motochemia.pl/antyposlizgowa ... p-637.htmlhttp://www.modelemax.pl/product_info.ph ... s_id=14633