Radzenie sobie z złością
Kiedy czujesz, że masz naprawdę zły dzień i potrzebujesz wyżyć się na kimś najlepiej nie robić tego na kimś kogo znamy lecz na kimś kogo nie znamy a wiemy, że mu to się należy.
Siedziałem przy swoim biurku gdy zorientowałem się iż zapomniałem zatelefonować
Znalazłem numer i wybrałem go.
"Cześć" -odpowiedział facet odobierając.
"Cześć tu Krzyś czy mógłbym rozmawiać z Robyn Carter?" - zapytałem grzecznie.
Nagle z barwa głosu maniaka facet wrzeszczy mi do ucha "Weź se znajdź poprawny Je...ny numer" odkładając z trzaskiem słuchawkę.
Nie mogłem uwierzyć, że ktoś mógł być tak nieuprzejmy.
Kiedy znalazłem poprawny numer do Robyn okazało się że zamieniłem dwie ostatnie cyfry miejscami.
Po zakończonej rozmowie zdecydowałem się aby zadzwonić na 'niepoprawny' numer raz jeszcze.
Kiedy usłyszałem, że odebrał ten sam facet krzyknąłem "Jesteś du...kiem" i odłożyłem słuchawkę.
Zapisałem sobie jego numer wraz z słowem 'du...ek' na kartce i włożyłem ją do szuflady.
Raz na parę tygodni kiedy płaciłem rachunki albo miałem zły dzień dzwoniłem do niego i krzyczałem "jesteś du...kiem!"
Zawsze mnie to cieszyło.
Kiedy na rynek wszedł system informujący o numerze z którego się dzwoni, myślałem że moja terapełtyczna linia telefoniczna będzie musiała zostać przerwana.
Wybrałem jego numer i powiedziałem "Cześć tu John Smith z firmy telefonicznej. Dzwonię by upewnić się czy ma pan swiadomość naszej usługi identyfikacji numeru?"
Krzyknął NIE! i trzasnął słuchawką
Szybko do niego oddzwoniłem i powiedziałem, "Dlatego właśnie jesteś du...kiem!' i rozłączyłem się.
Jednego dnia wybrałem się na zakupy, i przygotowywałem się do zajęcia miejsca na parkingu.
Jakiś gość w czarnym BMW(wiadomo

) odciął mi drogę i zajął moje długo wyczekiwane miejsce.
Zacząłem trąbić i krzyczeć, że czekałem na to miejsce ale ten id..ta mnie zignorował.
Dostrzegłem napis NA SPRZEDAŻ na jego tylnym oknie więc zapisałem numer.
Parę dni później zaraz po telefonie do pierwszego du..ka
(miałem jego numer na szybkim wybieraniu) pomyślałem iż równie dobrze mogę zadzwonić do du..ka z BMW.
Spytałem "Czy tu pan z czarnym BMW na sprzedaż?"
"Tak, to ja" odpowiedział
"Czy może mi pan wskazać miejsce, w którym mogę je obejrzeć? - Spytałem
"Tak mieszkam pod adresem 34 Oaktree Blvd w Fairfax. To jest żółty domek w stylu ranczo a samochód jest zaparkowany z przodu."
"Jak panu na imię?" Spytem
"Nazywam się Don Hansen" - Odpowiedział
"Kiedy mogę Cię zastać Don?"
"Jestem w domu w każde popołudnie po piątej."
"Posłuchaj Don, mogę Ci coś powiedzieć?"
"Tak słucham?"
"Don, jesteś du...kiem!"
Rozłączyłem się a jego numer dodałem do opcji szybkiego wybierania.
Teraz stanąłem przed problemem, do którego z du...ków dzwonić.
Wtedy wpadłem na pomysł...
Zadzwoniłem do pierwszego
Odpowiedział "Słucham."
Ja powiedziałem "Jesteś dupkiem."
(ale się nie rozłączałem)
"Czy nadal tam jesteś?" - Spytał
"jasne!" odpowidziałem
"Przestań tak mnie nazywać" krzyknął
"Zmuś mnie" odpowiedziałem
"Kim jesteś?" Spytał
"Nazywam się Don Hansen" odpowiedziałem
"Serio? A gdzie mieszkasz?" Spytał.
"Du..ku mieszkam na 34 Oaktree Blvd w Fairfax, w żółtym domku w stylu ranczo z czarną beemką zaparkowaną z przodu." Odpowiedziałem
"Już do Ciebie idę Don i lepiej zacznij zmawiać zdrowaśki."
"Tak się boję du..ku" powiedziałem i odłożyłem słuchawkę.
Po czym zadzwoniłem do drugiego.
Then I called Asshole #2.
Odpowiedział "Słucham."
"Cześć du..ku." Powiedziałem
Zaczął krzyczeć " Jak dowiem się kim jestes..."
"To co zrobisz" powiedziałem.
"Skopię ci tyłek." Wyjaśnił.
"No więc du..ku masz szansę już do ciebie idę." Odpowiedziałem
Rozłączyłem się i natychmiast zadzwoniłem na policje twierdząc iż mieszkam na 34 Oakree Blvd w Fairfax i że wybieram się by zabić mojego kochanka.
Po czym zadzwoniłem do kanału 7-ego by poinformować go o wojnie ganów na Oaktree Blvd w Fairfax.
Szybko wsiadłem do samochodu i ruszyłem do Fairfax.
Dotarłem tam w samą porę by zobaczyć dwóch du..ków okładających się niemiłosiernie przed sześcioma radiowozami ekipami telewizyjnymi i helikopterem wiadomości w zawisie.
Teraz czuję się o wiele lepiej.
Radzenie sobie ze złością naprawdę działa.