| RcClub.eu https://rcclub.eu/ |
|
| Koncik śmiechowy... https://rcclub.eu/viewtopic.php?f=7&t=3640 |
Strona 1 z 171 |
| Autor: | Artu [ wtorek, 3 kwietnia 2012, 08:32 ] |
| Tytuł: | Koncik śmiechowy... |
...czyli trochę rozrywki Nie ma takiego działu, więc może wątek... Na początek nieco dowcipów "lotniczych" znalezionych w sieci, podobno autentyki...: Rozmowy wieża - pilot DC-1- miał bardzo daleka drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierze na końcu pasa. Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702?? Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start, odebrane, i tak, słyszeliśmy American 702 i już zawiadomiliśmy nasza firmę cateringowa. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami... pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieża!? ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, ze będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak wiec z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrola naziemna lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206 Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania. Ground: Guten Morgen. Podjedz do swojej bramki." Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się. Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?" Speedbird 206: Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki." Kontrola (z arogancka niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby cos zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj" ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mechanik z PanAm 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co poniżej: Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start. Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku. Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku? Nierozpoznany glos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście te cholerna wojnę! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza?? wieża: Jest wtorek, proszę pana ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla." drugi glos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja tez jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!" Krótka przerwa, po czym odzywa się glos pierwszego pilota (bardzo głośno): "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!" ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pilot: Wieża, co robi wiatr? Wieża: Wieje. (śmiechy w tle) ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee): członek załogi: "Zaraz! Daliście nam takie wskazanie altimetru, jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią !" wieża: "No to peryskop do góry i kołować do rampy!" ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wieża: "... a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej podczas podejścia." Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot był trochę na prawo." ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset*." (370 tyś. stóp) kontroler: "W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston." ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- pilot - uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód" kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć na radarze" (krótka przerwa...) kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód..." ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center." przerwa kontroler: "USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!" przerwa kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!" pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by lepiej reagowała!" ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wieża: "HPO wznieś się cztery tysiące do sześciu tysięcy i utrzymaj." pilot: "HPO wznosi się na poziom 100." wieża: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!" pilot: "No, ale cztery plus sześć to dziesięć, no nie"" wieża: "Ty nie dodawaj, tylko się wznoś!" ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania: Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz" wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy" Columbus: COLUMBUS wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości" Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero..... ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- wieża: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil! Delta 351: Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nieznany oficer sygnałowy do pilota marynarki po jego szóstym nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu: "Tutaj musisz wylądować, synu. Tu jest jedzenie." |
|
| Autor: | horn3t [ wtorek, 3 kwietnia 2012, 09:01 ] | ||
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... | ||
Nie wiem czy śmieszne ale warte stosowania
|
|||
| Autor: | wojcio69 [ piątek, 6 kwietnia 2012, 08:23 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
No to tak trochę świątecznie - jajecznie. Jestem sangwinikiem http://jaja.apeiro.pl/ |
|
| Autor: | Motylasty [ piątek, 6 kwietnia 2012, 09:18 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
wojcio69 napisał(a): ... zawsze wiedziałem że zboczeniec jakiś. |
|
| Autor: | wojcio69 [ piątek, 6 kwietnia 2012, 09:53 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
A ja nigdy tego nie ukrywałem |
|
| Autor: | robintom [ czwartek, 12 kwietnia 2012, 19:49 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Na spotkanie w Białym Domu z Prezydentem George. Bush i Premierem Tony Blair przychodzi gość- dziennikarz. Bush mówi : Chcemy wywołać 3 wojnę swiatową i zabić 10milionów muzułmanów i jednego dendystę. Dziennikarz pyta: Dlaczego chcecie zabić dendystę? Na to Tony Blair klepie Busha po ramieniu i mówi: A mówiłem że nikt nie spyta o muzułmanów. |
|
| Autor: | Artu [ czwartek, 12 kwietnia 2012, 20:23 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Jako, że synoptycy zapowiadają na najbliższe dni opady deszczu... A wiadomo, że jest to tak zwana "butelkowa pogoda, to proponuje kilka toastów: Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział:- Tak? Ona powiedziała:- Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała:- Tak? On powiedział:- Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę! ------------------------------------------------------------------- Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: ´´Ugryzę - zrzuci´´. Żółw myśli: ´´Zrzucę - ugryzie´´. Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności! ------------------------------------------------------------------- Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci - chłopaka już nie było... Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek! ------------------------------------------------------------------- Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie: - Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić. Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg! -------------------------------------------------------------------- W upalny letni dzień szedł drogą pewien mężczyzna. Żar lał się z nieba, więc postanowił się wykapać w pobliskim strumieniu. Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago wskoczył do wody. Kiedy już się ochłodził, z przerażeniem spostrzegł, że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz. I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna dziewczyna. Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, gdy dziewczyna zbliżyła się do niego i patrząc mu głęboko w oczy, słodko rzekła: - Podaj mi prawą rękę. Chłopak podał. - Podaj mi swoją lewą rękę. Chłopak podał. A teraz wypijmy za tą siłę, która podtrzymywała kapelusz! -------------------------------------------------------------------- Idę kiedyś przez park, księżyc świeci, a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną. Idę innym razem... księżyc, gwiazdy... a na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną. Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy... i ten sam chłopak na tej samej ławce całuje się z trzecią dziewczyną. Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet. -------------------------------------------------------------------- Przed bramą niebios stanęła grupa kobiet. Święty Piotr popatrzył na nie z niechęcią i powiedział: - Droga do niebios wymaga wspięcia się po tym długim, gładkim słupie! Mimo wielu prób, wszystkie ześlizgiwały się. Tylko ostatnia padła na kolana i zaczęła się modlić: - Panie, spraw, żeby ten słup pokrył się sękami i niech tych sęków będzie tyle, ilu mężczyzn miałam w swoim życiu! I stał się cud. Słup pokrył się tyloma sękami, że kobieta dostała się do nieba bez trudu. Panowie! Wypijmy za to, żebyśmy zawsze ułatwiali kobietom wstęp do nieba! |
|
| Autor: | robintom [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 11:55 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
|
|
| Autor: | Meloow [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 12:04 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Tomasz (robintom) znam kilka kobiet programistek , nie byłbyś taki do przodu gdybyś z nimi porozmawiał z matematyki , problematyki czy innego ścisłego tematu bija na łeb 90% facetów na globie |
|
| Autor: | robintom [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 12:18 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Ja też znam tylko to takie fajne stereotypowe zdięcie. A co ty feministka jesteś? Zaraz wprowadzą partenogeneze i do czego faceci będą potrzebni? Kurde mamuty będziemy. |
|
| Autor: | Meloow [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:19 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
robintom napisał(a): Kurde mamuty będziemy. NIE NIE, tylko nie mammuty |
|
| Autor: | Rob Mc Fly [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:20 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
robintom napisał(a): Ja też znam tylko to takie fajne stereotypowe zdięcie. http://odkrywcy.pl/kat,111406,title,Nie ... caid=6e413 - takieeeeeee A co ty feministka jesteś? Zaraz wprowadzą partenogeneze i do czego faceci będą potrzebni? Kurde mamuty będziemy. |
|
| Autor: | Artu [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:27 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Coś nam Mamuth schudł ostatnimi czasy
|
|
| Autor: | Rob Mc Fly [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:31 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Artu napisał(a): Coś nam Mamuth schudł ostatnimi czasy Mało pił to i wysechł na wiór... |
|
| Autor: | mammuth [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:32 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
mammuth tak sie ostatnio czuje jak to bidne zwierze wyglada nie to, zebym ja wygladal lepiej ... i odczepcie sie od mammuthow |
|
| Autor: | Artu [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:38 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Rob Mc Fly napisał(a): Artu napisał(a): Coś nam Mamuth schudł ostatnimi czasy Mało pił to i wysechł na wiór... Człowiek (Mamuth) nie wielbłąd... pić musi A Nasz Słonik coś się widocznie zaniedbał ostatnimi czasy |
|
| Autor: | Artu [ niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:47 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Można Im mówić, prosić, tłumaczyć... a One i tak wiedzą lepiej: |
|
| Autor: | Artu [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 06:50 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Może ktoś potrzebuje najnowszą wersję PAD-a do PSX... Do kupienia za jedyne 24,99 tutaj
|
|
| Autor: | Tom [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 13:25 ] |
| Tytuł: | Re: Koncik śmiechowy... |
Chyba się starzeję, a może nie ? Zresztą sami zobaczcie to http://www.youtube.com/watch?v=mbjmK3yt ... re=related Pozdrawiam Tomek |
|
| Strona 1 z 171 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|