Teraz jest czwartek, 19 maja 2022, 19:15

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 00:36 
"Moja" S2



i przelot nad tym odcinkiem, aż do mostu za Wisłę:



Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 10:49 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Najpierw fotki z wczorajszego spaceru, a moje sądy ewentualnie po głosach Kolegów.
Fotki duże, aby można było zobaczyć szczegóły.

Załącznik:
036.jpg
036.jpg [ 4.08 MiB | Przeglądane 3540 razy ]


Załącznik:
037.jpg
037.jpg [ 3.79 MiB | Przeglądane 3540 razy ]



Załącznik:
038.jpg
038.jpg [ 3.41 MiB | Przeglądane 3540 razy ]



Załącznik:
039.jpg
039.jpg [ 4.08 MiB | Przeglądane 3540 razy ]

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 11:16 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pięknie, Stefanie! Na prawdę - pięknie. Przejechałem się całą tą trasą /pewnie ponad 200 km/h popylał :o / i przeleciałem się górą. Widząc cały ślad tej trasy, z tą traweczką, parkingami, itd. dochodzę do wniosku, że te tunele były budowane taką samą metodą, jaką będą budowane te tunele w mojej okolicy. Moja obwodnica ma być oddana do końca lipca 2023. Zobaczymy.

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 13:14 
Dzięki Marku za te zdjęcia z izolatorami.
Teraz się wyjaśni zapewne ile tych V-iaderek tam płynie. :)

MareX napisał(a):
Pięknie, Stefanie! Na prawdę - pięknie. Przejechałem się całą tą trasą /pewnie ponad 200 km/h popylał :o / i przeleciałem się górą. Widząc cały ślad tej trasy, z tą traweczką, parkingami, itd. dochodzę do wniosku, że te tunele były budowane taką samą metodą, jaką będą budowane te tunele w mojej okolicy. Moja obwodnica ma być oddana do końca lipca 2023. Zobaczymy.

Natomiast Marku ten szeroki trawiasty pas między jezdniami, parkingami i zabudową to ślad trasy METRA, pod którego to "płytkim" tunelem gdzie śmiga metro, znajduje się dopiero ten "oporny" tunel S2 w obszarze gęstej zabudowy.
Załącznik:
tm.jpg
tm.jpg [ 62.03 KiB | Przeglądane 3518 razy ]

Gdy budowali metro to często zaglądałem tam na spacerach z dziećmi (wtedy mieszkałem na Ursynowie) i wszystko było dobrze widać. Metro przez Ursynów było budowane metodą odkrywkową, a potem wykop został przykryty płytami, posypany ziemią i posiany trawką.
Niżej, wjazd pod metro:
Załącznik:
tm2.jpg
tm2.jpg [ 64.69 KiB | Przeglądane 3496 razy ]

Ciągle też zaglądam Marku na budowę Przekopu Mierzei Wiślanej bo interesuje mnie postęp prac budowy tego Morskiego Pomnika Prezesa. ;)


Ostatnio edytowano niedziela, 7 listopada 2021, 15:02 przez Stema, łącznie edytowano 3 razy

Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 13:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pomnik to będzie na chwalę i wielkość tego prezesa wszystkich galaktyk i całej nieograniczoności Kosmosu. Prezesa "Wszystkozbawa" i jeszcze trochę... Szkoda gadać .

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 19:13 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2017, 09:32
Posty: 810
Wiek: 40
Lokalizacja: Warszawa
Pojedyncze izolatory (szeregowo, ale 2 równolegle dla zwiększenia bezpieczeństwa mechanicznego) oznaczają 110kV. Rozmiar głowicy kablowej także wskazuje 110kV - przypominają bardzo te, które są w dokumentach firmy Tauron (strona 13 : https://www.google.com/url?sa=t&source= ... erqrZQG1At)

_________________
Pozdrawiam
Przemek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2021, 22:20 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Jeszcze słowo, Stefanie. Ten tunel drogowy (dwa) pod Ursynowem, to czysta gra słów, bo patrząc na tą całą trasę z góry, tunel nawet o ździebko nie przeszedł pod żadnym z bloków tego ogromniastego osiedla. A u nas też miało być niby kopane metro pod całym starym miastem. Tak ze 30-40 m niżej pod poziomem obecnego miasta i jego zabudowy. Chyba w ramach "Nowego Ładu" cały ten pomysł poszedł się ... w krzaki.




Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2021, 19:15 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Czołem, żołnierze! Mówi Wasz stary wiarus.
Po dzisiejszym kilkugodzinnym boju, z użyciem najróżniejszych środków pola walki, udało mi się prawie do końca wytrwać i nie polec na tym poletku. Była to walka z kurzem i syfem zalegającym magazyn, na który to ma spore uczulenie mój synek. Tatuś poczuł się w obowiązku... Zaś przed zachodem słońca udałem się na "moją" budowę, a konkretnie w miejsce archeologicznych wykopków, gdzie spotkałem sąsiada, właśnie archeologa, ale nie praktykującego zawodowo. Sąsiad dokładnie zaznajomił mnie z tym , do czego archeolodzy się dokopali i przedstawił mi szerszy kontekst zagadnienia. Otóż na tym miejscu, dawno, dawno temu, bo w późnym neolicie (około 8000 lat temu) była tam spora, drewniana osada z potrójnym obwałowaniem obronnym, domy stały na drewnianych palach, a to do czego teraz się fachowcy dokopali, to 5 studni do czerpania wody. Widać było inną ziemię w kolorze czarnym, co sąsiad zinterpretował jako resztki materii organicznej oraz pokazał mi niewielkie miejsce w kolorze cegły, co nazwał fragmentem jakiegoś glinianego naczynia. Czyli ciekawie mi opowiadał i za chwilę zaczęło się ściemniać, więc wróciliśmy w nasze domowe strony. Może w sobotę lub niedzielę ponownie tam pójdę "za jasności" i zrobię fotki poglądowe. To tyle.

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: środa, 17 listopada 2021, 19:55 
Hej Marku. Co tam na Twoim S :?:

U mnie nowe/stare:

Załącznik:
'.jpg
'.jpg [ 161.88 KiB | Przeglądane 3258 razy ]

Pani z firmy od Włocha (który buduje tunel) powiedziała, że wentylator ponoć został już z powrotem wysłany do Polski.
Potem kolejne próby i ... przed "nadejściem zimy" tunel zostanie uruchomiony. (?)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: środa, 17 listopada 2021, 20:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Też to dzisiaj widziałem. Chyba bardzo skomplikowany ten wentylator? A na mojej S? W weekend tam nie poszedłem, bo było jesienno-smętnie, wilgotno, zimno, z wiatrem od E i w sumie cdd. Wolałem ciepełko naszej chatynki i lekturę książki o latach 1860 - 62, w których to na Sycylii chylił się ku upadkowi stary porządek, następowało zjednoczenie Włoch, a ród Salina przechodził do przeszłości. Oczywiście dawno, dawno temu widziałem film na podstawie tej książki zrobiony, z CC i BL w rolach głównych (jak ja się wtedy w niej kochałem...), ale samej książki do teraz nie czytałem. Co to za książka?
A od poniedziałku na budowanej S znowu pracują spychacze "CAT", głośno piszczą przy cofaniu i mrugają do mnie na pomarańczowo. Bardzo sprytne, użyteczne i pomocne maszyny. I też na gasienicach. Tak, jak te, już za chwilę, nasze Abramsy...


Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: poniedziałek, 22 listopada 2021, 13:43 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Wreszcie wczoraj zrobiła się ładna , jesienna pogoda, ze słońcem i bez wiatru. W południe wybrałem się więc na spacer , na „moją” budowę. Mierzyłem krokomierzem siedzącym w moim tel odległość do tej budowy i wyszło mi, że w najbliższym punkcie, mierząc tak po prostej, jest nieco ponad 500 m, czyli po jej skończeniu, jadące po obwodnicy auta będzie słychać, ale może też zostaną założone ekrany, jak to się w innych, zupełnie pustych miejscach zdarza. Budowa postępuje, co starałem się uwidocznić na fotkach. Doszedłszy do serwisówki, cała jej południowa strona została zniwelowana, wyrównana i tylko czekać wiosny, kiery chwaściory naraz tę glebę porosną.

Załącznik:
s30.jpg
s30.jpg [ 159.39 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Patrząc w prawo, ubyło szpulek po tym kablu puszczonym pod ziemią, została tylko jedna, i pewnie też niebawem zostanie zabrana. Widać górkę, która już jest niższa, a serwisówka idąca pod nią w górę, ma już tylko po lewej stronie skarpę, chronioną czarną folią.

Załącznik:
s31.jpg
s31.jpg [ 146.28 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Wdrapałem się na szczyt, skąd zrobiłem fotkę na W. Wszystko widać, aż po Jasnogórską z tymi lampami przy węźle już istniejącym.

Załącznik:
s32.jpg
s32.jpg [ 119.28 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


W pobliżu szczytu , po prawej stronie, zobaczyłem wykopany rów, taki ze 2 m głębokości , już częściowo wypełniony żółtą, gazową rurą. I tutaj ponownie mogą w fachowy sposób zagrać głos Koledzy znający się na takich liniach przesyłowych i ich budowie. Bo zasadnicza rura ma tak ze 25-30 cm średnicy, ale na odcinku, już bliżej szczytu, jest umieszczona w innej, szerszej rurze, z której to wystają pionowo odcinki rur niebieskich, wystające ponad poziom ziemi, tak gdzie rów już został zasypany i wygląda mi to na jakiś rodzaj odpowietrznika, a raczej na odprowadzenie pary wodnej, bo rury niebieskie służą ponoć do prowadzenia wody.

Załącznik:
s33.jpg
s33.jpg [ 99.69 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Załącznik:
s34.jpg
s34.jpg [ 89.03 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Oprócz tego wzdłuż tej zasadniczej rury kładzione są dwa kable. Jeden czarny grubszy i drugi cieniutki, żółty. Pewnie to z kolei jakiś rodzaj odgromnika lub czujnika gazu na wypadek jakiejś awarii.
Tak sobie po prostu tylko myślę, ale pewności żadnej nie posiadam, więc proszę o chociaż mały krużganek oświecenia. Doszedłem do miejsca, gdzie serwisówka zaczynała się obniżać, i stwierdziłem, że „wiertarka podręczna” do wiercenia otworów w naszej glebie narodowej została przemieszczona na drugą stronę lokalnej drogi do Pękowic, a tak poza tym nie wiele się zmieniło. Doszły nowe rury gazowe, leżące sobie teraz równolegle i tej odległości jakby „chudsze”, ale to z pewnością tylko takie złudzenie , wywołane perspektywą.

Załącznik:
s35.jpg
s35.jpg [ 142.02 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Przemieściłem się na północną stronę budowanej trasy i szedłem sobie pod nową linią mającą zasilać „bądź co” i przyglądając się trzem pięknie wyplantowanym miejscom pod przyszłe wykopki archeologiczne.

Załącznik:
s36.jpg
s36.jpg [ 100.74 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Załącznik:
s37.jpg
s37.jpg [ 114.37 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


W tle , na południu widać moje śliczne miasteczko, w tym widać nową, już obudową wieżę dawnego „szkieletora”, czy bardziej na lewo, kominy naszej elektrociepłowni w Łęgu. No, ślicznie, po prostu.
I kiedy tak sobie szedłem, doszedłem do transformatora, o którym już wspominałem, a który to optymistycznie sobie mruczał, prawie tak, jak moje młode kocury, kiedy się do nich zbliżyć i po łebkach posmyrać. Płynie prąd, to transformator buczy i to rozumiem, ale dlaczego ta podwójna linia 110 kV nic nie buczy? Miałem wrażenie przechodząc pod takimi liniami, że płynący w nich prąd sam z siebie buczy. A może mi się tylko tak zdawało?

Załącznik:
s38.jpg
s38.jpg [ 65.14 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Spod tego transformatora przeszedłem na wierzchołek tej skarpy zabezpieczonej czarną folią, skąd rozciągał się jeszcze fajniejszy widok na W.

Załącznik:
s39.jpg
s39.jpg [ 130.85 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Widać kawałek wygładzonej podsypki z białego piaseczku, więc tam też polazłem, z nadzieją, że będą jeszcze te głębokie wykopki , których znaczenie tłumaczył mi pan sąsiad-archeolog.

Załącznik:
s40.jpg
s40.jpg [ 117.1 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Po tamtych dziurach nie było już śladu, były natomiast takie niewielkie dziury, w których ja nic nie widziałem.

Załącznik:
s41.jpg
s41.jpg [ 196.25 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Poszedłem więc do chaty, szczególnie, że zbliżała się pora obiadu. Zrobiłem jeszcze widoczek mojej , już stosunkowo bliskiej okolicy, z widokiem części tej skarpy, na której jeszcze kilkanaście minut wcześniej stałem.

Załącznik:
s42.jpg
s42.jpg [ 138.24 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


No i za chwilę byłem w chacie, gdzie czekał obiad i się doczekał…
A ponieważ jakoś nikt się nie kwapił do wypowiedzi w kwestii mojej drobnej zagadki, a dotyczącej książki, którą przeczytałem, to taka ci ona, a film miał taki sam tytuł. Za inicjałami „CC” i „BL” kryli się: Claudia Cardinale i Burt Lancaster. I tyle w tej sprawie.

Załącznik:
s43.jpg
s43.jpg [ 48.75 KiB | Przeglądane 3175 razy ]


Cdn kiedy się znowu w „mojej” budowie coś konkretnego zadzieje. :P

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: poniedziałek, 22 listopada 2021, 19:34 
MareX napisał(a):
Wreszcie wczoraj zrobiła się ładna , jesienna pogoda, ze słońcem i bez wiatru. W południe wybrałem się więc na spacer , na „moją” budowę. Mierzyłem krokomierzem siedzącym w moim tel odległość do tej budowy i wyszło mi, że w najbliższym punkcie, mierząc tak po prostej, jest nieco ponad 500 m, czyli po jej skończeniu, jadące po obwodnicy auta będzie słychać, ale może też zostaną założone ekrany, jak to się w innych, zupełnie pustych miejscach zdarza...

A ponieważ jakoś nikt się nie kwapił do wypowiedzi w kwestii mojej drobnej zagadki, a dotyczącej książki, którą przeczytałem, to taka ci ona, a film miał taki sam tytuł. Za inicjałami „CC” i „BL” kryli się: Claudia Cardinale i Burt Lancaster. I tyle w tej sprawie.
...


Dzięki Marku za kolejną śliczną relację z Twojej S 52. :D

Pamiętam od dzieciństwa widoki zza okna samochodu Tak też się kiedyś (przy okazji) poznawało swój Kraj.
A dzisiaj?:

Załącznik:
bariery.jpg
bariery.jpg [ 95.63 KiB | Przeglądane 3151 razy ]
Załącznik:
Bariera.jpg
Bariera.jpg [ 62.59 KiB | Przeglądane 3151 razy ]


Dzisiaj to nowa choroba cywilizacyjna? Klaustrofobia szosowa :?:

Załącznik:
Barier.jpg
Barier.jpg [ 128.9 KiB | Przeglądane 3151 razy ]


"Lamparta" nie skojarzyłem, ale czytałem, ajakrze, w czasach szkoły średniej,

To było nawet zalecenie Pana od Historii leciwego Bolesława Dunikowskiego, brata słynnego rzeźbiarza Xawerego.
Z tego co opowiadał to sam do rzeźbienia talentu nie miał, ale (kiedyś) obaj z bratem ubierali się bardzo elegancko i pili równo...
Uczniom maturalnym podawał na koniec szkoły konieczne zasady należytego ubioru oraz domowy staropolski przepis na ratafię. Było co robić przez cały rok, ale nagroda zaczynała się dopiero w Święta... :lol: :lol: :lol:
(Kiedyś zrobiłem. Gąsiorek z grubego szkła mam do dziś.:roll: )
I tyle w tej sprawie.

EDYCJA: Na Boga :!:
Poczytałem "w sieci" co piszą na temat ratafii, nie słuchajcie ich.
Nie ma żadnego przesypywania warstw owoców cukrem. :ugeek:
Cukru ma być tyle ile zawierają go owoce i basta.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: poniedziałek, 22 listopada 2021, 20:56 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Zapewne bedąc "troszku" młodszymi, Stefanie, żyliśmy w podobnych okolicznościach historyczno-politycznych i społecznych, stąd podobne skojarzenia, czy zapamiętane obrazki, z życia wzięte. Np. RATAFIA. Znam, a jakże, ale z butelki monopolowej, nabytej życzliwie przez kogoś już z DO i pamiętam przykre konsekwencje konsumpcji zawartości tej butelczyny. Było to paskudnie słodkie i do zrzygania, w dosłownym znaczeniu tego słowa. A ekrany przy drodze? Kiedyś chyba nigdzie w naszej krainie, miodem i ratafią płynącej, ich nie było. Teraz są WSZĘDZIE ! Ostatnio jechałem od Dębicy do chaty tą nową A 4, w sumie prawie 140 km i prawie na całej tej długości była zaekranowana. Wyjatkiem był całkiem zgrabny odcinek DOL, taki specjalnie zrobiony pod te nasze F-35.Nawet w lesie były, czy w szczerych polach. U mnie, na "moim" jej odcinku, do różnych domostw będzie bliżej, więc stąd moja nadzieja, chyba uzasadniona, na te ekrany. Zobaczymy. A co do "Lamparta" to kiedyś w LO na historii ogólnej, coś tam szepnięte o Garibaldim, jego rewolucji i zjednoczeniu Włoch. I tyle, nawet nie wiedziałem dokładnie, kiedy to było. Teraz osadziłem to w czasie i "poznałem" księcia Salinę. A od tego osadzenia i poznania, przeczytałem już dwie kolejne książki, siedzące w moim "laptoku" (jak mawiał mój dawny klient) i był to kryminał i horror, ot tak dla oderwania się od tego całego "tatatajstwa" i tych, co mi niosą "krużganek oświaty", na widok których nóż mi się w kieszeni otwiera, ale pardon, nic nie powiedziałem, bo to już przecież groźba karalna...



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2021, 01:56 
MareX napisał(a):
...
Zobaczymy. A co do "Lamparta" to kiedyś w LO na historii ogólnej, coś tam szepnięte o Garibaldim, jego rewolucji i zjednoczeniu Włoch. I tyle, nawet nie wiedziałem dokładnie, kiedy to było. Teraz osadziłem to w czasie i "poznałem" księcia Salinę. A od tego osadzenia i poznania, przeczytałem już dwie kolejne książki, siedzące w moim "laptoku" (jak mawiał mój dawny klient) i był to kryminał i horror, ot tak dla oderwania się od tego całego "tatatajstwa" i tych, co mi niosą "krużganek oświaty", na widok których nóż mi się w kieszeni otwiera, ale pardon, nic nie powiedziałem, bo to już przecież groźba karalna...


Wspominając moje wczesne edukacje szkolne (podstawowe i średnie) to Historię uważam za najgorzej "podany" przedmiot szkolny.
To co czytało się w obowiązkowych podręcznikach to był bełkot.
Nieraz trzeba było przeczytać kilka razy dwie czy trzy strony podręcznika, aby wydobyć z nich jedno treściwe zdanie na zadany temat.
Trzeba było czytać i czytać pozycje światowej literatury, aby wyrobić sobie jako taki pogląd na historię Świata. Na przeczytanie wszystkiego nie starczyło przecież jednak czasu. ;)

Natomiast to co Piszesz o groźbie karalnej to chyba też ostatnio rzuciło mi się w oczy...
Omszałe żartobliwe określenie sytuacji z otwieraniem się w kieszeni trafiło do sądu jako "grożono mi nożem :!: "
Nie pytaj Czerwonego Kapturka dlaczego tak go mama ubrała.
Do pudła z nim za szerzenie zbrodniczego koloru. (:) :lol: :lol: :lol:

Historia oceniła kim był Czerwony Kapturek.
Wilk pyta: kim ty jesteś?
Jestem Czerwony Kapturek. Zobacz jaki mam czerwoniutki kapelusik, czerwoniutkie zgrabne paletko, śliczną czerwoną spódniczkę i lśniące czerwone butki.
Ty nie jesteś jakiś Czerwony Kapturek, ty jesteś Chwalipięta. :opad:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: sobota, 4 grudnia 2021, 16:45 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Wybiła godzina i punktualnie się "wstawiłem", aby zakosztować trzeciej dawki. Nie jechałem do Zabierzowa, gdzie za niezbyt wygórowaną kwotę szczepią samym plasterkiem, a udałem się tam, gdzie faktycznie jakąś igłą "robią coś koło ramienia" czego tak nie lubi nasz PAD. Ja w przeciwieństwie - lubię i przynajmniej tym się różnię od naszego "króla". I póki co - odpukać, nic mi nie dolega, a nawet, jako ten SINB (samozwańczy inspektor nadzoru budowlanego) narobiłem dzisiaj piechotą tak ze 3km i trochę się "nawidziałem" , ale więcej się nawdychałem tego naszego powietrza, prawie że górskiego, by nie powiedzieć; wysoko. A widziałem to, że w miejsce, gdzie "moja" S52 ma przechodzić nad ul. Łokietka (tutaj już zwaną - niestety - Szydło) została jakimś sprytnym sposobem przetransportowana specjalistyczna maszyną, którą to dla własnego użytku nazwałem sobie "wiertarką ziemną" i zaraz będzie wierciła w ziemi otwory, w które wejdą stalowe zbrojenia i beton. Na fotkach widać stos już gotowych tych zbrojeń, samą maszynę i w tle spec agregat z lampami, pewnie do oświetlania miejsca akcji, bo też i wcześnie robi się ciemno. Na obiadek zdążyłem i fajnie.

ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: niedziela, 5 grudnia 2021, 02:37 
MareX napisał(a):
Wybiła godzina i punktualnie się "wstawiłem", aby zakosztować trzeciej dawki.
...


Też odbyłem już "trzecią dawkę" 27.11.b.r.
Natomiast mam wrażenie, ze bałagan towarzyszący szczepieniu wciąż trwa :!:
Przy poprzednich zdalnych rejestracjach dopominałem się o miejsce bliskie mojemu miejscu zamieszkaniu, ale obydwa razy zapisano mnie na Stadion Narodowy.
Pewnie tam, aby uzasadnić "heroiczny wysiłek" utworzenia tego punktu w walce z zarazą. :D
Tym razem poprosiłem o wskazanie możliwych dla mnie punktów i ku mojemu zdziwieniu pan zaproponował mi szczepienie w przychodni na mojej ulicy kilka domów obok.
Wiem, że poprzednio też tam odbywały się szczepienia, ale nie, wtedy Narodowy i trzeba było jechać kawał drogi.

Co z bałaganem?
Na te same terminy (co 10 minut) zapisano po dwie osoby, ale pacjenci godnie i spokojnie dali sobie z tym radę. :lol:
Pewnie tylko Pani Szczepiąca musiała się uwijać dwa razy szybciej.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2021, 15:10 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Było w miarę zimowo, -1oC, lekko mgliście, czyli w sam raz na spacerek na "moją" budowę. Tym razem wiernie towarzyszył mi kotek Zenek, któremu w lutym minie 4 lata przebywania moim, wątpliwej przyjemności, towarzystwie. Na fotce, wprawne oko dostrzeże tego kota-huncwota, który patrząc na to samo, co i ja, niczego ciekawego nie widział i domagał się głośno powrotu w znane mu okolice. Ja natomiast, mimo tej mgły, raczej dużo widziałem, bo np nie było już ani sztuki tych zbrojeń, których poprzednio leżało ze 30 szt. Zapewne są już pod ziemią, a ta "wiertarka", to raczej jakiś rodzaj kafara. Cały miniony tydzień się to coś rytmicznie tłukło, a drgania przenosiły się ziemią aż do mojej chatynki. Kot chciał wracać, to i wróciliśmy...

Obrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 12 grudnia 2021, 17:25 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pisać? Nie pisać? Oto są pytania...
Pisać niby mogę, bo jeszcze wolno i za to nie zamykają, jak również do tej chwili żaden admin buźki mi banem nie zamknął. Ale czy kogoś to interesuje? Czy temat nie jest sam z siebie nudny? Czy to co tutaj z siebie wydałam wnosi coś nowego, jest poznawczo dla kogoś istotne? Takie to dylematy dręczą tego całego MareXa , jak gdyby nie miał innych, poważniejszych problemów. A ma, bo żyje tu i teraz i może to pisanie tutaj jest jakąś odskocznią i chwilą zapomnienia? Jutro pamiętna, okrągła rocznica. Pamiętam ten dzień, jakby było to wczoraj, a nie 4 dekady temu. Dzisiaj też jest niedziela, był wyż, było słońce, więc znowu przeszedłem te 600m na "moją" budowę, z zamiarem zgłębienia zasad pracy tego dziwnego "kafara". Tym razem poszedłem tam samotnie, Zenek miał inne plany. Na pierwszej fotce to, co i wczoraj, ale już czysto i ostro. Zbliżyłem się na tyle blisko do urządzenia, że zanim mu się zdążyłem dobrze przyjrzeć, rozległ się "z nieba" donośny i srogi głos automatycznego "anioła stróża", który poinformował mnie o tym, gdzie jestem i polecił, abym natychmiast wy...ł, czyli opuścił teren budowy. Po drugiej stronie drogi, obok stojących tam innych maszyn, było też postawione specjalne ustrojstwo dozorujace, z kamerami na wysokim słupie i megafonem, który tak do mnie przymilnie przemówił. Po drugiej stronie drogi leżały kolejne gotowe rdzenie zbrojeniowe z metkami, gdzie przeczytałem, że mają 12,8m długości. No i sobie poszedłem. W chatynce włączyłem PC-ta, wbiłem nazwę figurującą na urządzeniu i za chwilę bardzo mi się "generalnie" rozjaśniło, chociaż nie do końca, ale to mało istotne, bo przecież jestem tylko SINB i chyba słusznie mnie automat pogonił z tego placu. Druga fotka ekranu z informacją o tym urządzeniu. Póżniej było jeszcze trochę o przyrodzie jeszcze żywej i ekologicznych aspektach jej funkcjonowania w mojej okolicy, ale to może w "ciekawostkach".

ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: niedziela, 12 grudnia 2021, 21:22 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 5606
Wiek: 44
Lokalizacja: Kraków
Pisać.

Wysłane z mojego M2012K11AG przy użyciu Tapatalka

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "Moja" S 52
PostNapisane: poniedziałek, 13 grudnia 2021, 10:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Ok. Pisać. Przynajmniej jeden z Kolegów zainteresowany, a ja zgodny raczej człowiek jestem, to i pisać póki co jeszcze nadal można. Wszedłem sobie tutaj także i ja z mojego PC-ta i zobaczyłem, że te fotki posyłane bezpośrednio z telefonu są raczej do dudy nie podobne i nie ma w nich żadnej ostrości obiektów zawartych na fotce. Jeszcze gorzej jest z tym tekstem zdjętym z ekranu kompa. No to raz jeszcze wstawię, aby dało się to przeczytać.

Załącznik:
355 (Copy).jpg
355 (Copy).jpg [ 60.93 KiB | Przeglądane 2578 razy ]


Ciekawe, prawda? Przynajmniej dla mnie. :)

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

94,348,601 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL