Marku wróć do początku tematu.Nie klima była problemem tylko tzw odkurzacz . To on zrobił co mu zdalnie kazali .A że nie potrafi odróżnić kupki od śmietków ..... Kupka była raczej konsystencji płynnej a robot zapewne przy pracy nucił piosenkę grupy 2+1 :
Więc chodź, pomaluj mój świat
Na żółto i na niebiesko,
Niech na niebie stanie tęcza
Malowana twoją kredką.
Więc chodź, pomaluj mi życie,
Niech świat mój się zarumieni,
Niech mi zalśni w pełnym słońcu,
Kolorami całej ziemi.

Z tego powodu nie posiadam robota odkurzającego .
Uważam że jest to fajny wynalazek ale nie przy zwierzakach w domu . Robot robi to co mu nakazali.
Nasze futra natomiast bardzo sobię cenią klimę i przyzwyczaiły się do tego stopnia że gdy im za gorąco lub za zimno wszystkie wędrują pod magiczne pudełko wiszące na ścianie