Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 22:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Inspektor.
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2020, 21:58 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 4879
Wiek: 49
Lokalizacja: Plewiska
Jako że już chwaliłem się na fakelooku tako i tu czynię.
Oficjalnie mam piąte futro w domu .

Załącznik:
IMG_20201206_174419.jpg
IMG_20201206_174419.jpg [ 8.79 MiB | Przeglądane 377 razy ]


Inspektor z uprawnieniami modelarskimi, elektrycznymi ,gastronomicznymi. Tester trwałości spodni i odporności mebli na zadrapanie. No diaboł w futrze...
Tak powstał Lucyfer.
Gdy pojawił się w okolicach lipca zwiewał gdzie pieprz rośnie "gdy tylko człowieki oczami mrugały"
Z dnia na dzień wprowadzał się coraz odważniej . Nadzorował laminowanie.. nic mu nie przeszkadzało Epidian był deser a Polimal jak zimne piwo . Zasypiał gdy leciały audycje chilizet.
W sierpniu zamordował kunę. Dosłownie przegryzł ją na pół. Dwa tygodnie później upolował kolejną nawet zostało to sfilmowane przez sąsiada. Niestety zadomowił się u nas co powodowało walki z kotem sąsiadów a ten jest 3xwiekszy. Po którejś walce i kolejnymi ranami na ciele i po milionie przyniesionych myszy w ramach podarunku trzeba było podjąć decyzję.Zostaje czy wypad ...
Jako że w domu mamy już 4 futra podstawa to badanie fiv/felv no i dupa Panie Ferdku . Pozytywny.
Siedziała połowica i ryczała... Niestety u kotowatych te choroby (odpowiednik białaczki oraz AIDS u człowieka) są zakaźne nawet drogą kropelkową..
Internet to straszny ogłupiacz ale też i źródło wiedzy .
Patrząc na futro myślałem -no ni hu-hu chore futro nie goi tak szybko ran,nie ma takiej kondycji.
Kolejne testy inną metodą już negatywne i w końcu bezpiecznie wprowadzony do domu. Jeden z czwórki podszedł powąchał i się zakumplowali..

Sprawa rozwojowa.

Wiecie dlaczego zwierzęta mają lecznice a ludzie przychodnie? W lecznicach się leczy do przychodni tylko przychodzimy . Po tylu zwierzątkach jestem w stanie po pierwszej wizycie ocenić co wart jest wet ...
A nikogo się tak łatwo nie doji jak człowieka z pupilem..Serio. Dwa lata robiliśmy wolontariacko w fundacji z futrami. Wierzcie albo nie po miesiącu każdy miał już zdanie o każdym weterynarzu. I 99%tych zdań było zgodne .Jeden raz drugi trzeci dasz się oszukać gdy jesteś codziennie w końcu każdy vet opuści gardę. I wtedy wychodzi wszystko parszywe albo pokaże serce i pasje .
Prawie 20latmialem chodowlę ryb akwariowych . Na całe województwo był aż jeden lekarz że specjalizacją ichtiologa. Miałem tylkoryby ozdobne ale te same leki były zapisywane dla dużych ferm ryb konsumpcyjnych .. I siedzę se tak cicho z boczku i czytam -lek dla organizmów wodnych ozdobnych , silnie kancerogenny.. nie do spożywki

Wiem odbiegłem od tematu jednak już nikt nie martwi się naszym zdrowiem .ważne że zleceniodawca będzie zadowolony..... Mamy jedną panią Vet bardzo otwartą i prawdomówną. Zaufaną. Kilka razy już byłem z fundacyjnym i futrami i slyszałem usypiamy dziś czy ma zdychać 3-4dni? Zawsze miała 100 %racji. Gdybyśmy wszyscy rozmawiali w ten sposób ze zrozumieniem to myślę że nie było by akcji 5i3* czyli "jibać ich" czy jakoś tak

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Inspektor.
PostNapisane: poniedziałek, 7 grudnia 2020, 10:21 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2017, 09:32
Posty: 718
Wiek: 39
Lokalizacja: Warszawa
Pięć futer - no, to sie nazywa miłośnik kotów.
Ja mam 4 . 2 siostry rocznik 2008. 1 kocur znajda z 2010 i 1 młoda kocica 2018 przybłęda. Każdy wyjątkowy. Różnica miedzy 2 kotami a 3 byla mała a miedzy 3 a 4 już niezauważalna. Czy wziąłbym 5? Nie mam za bardzo gdzie kolejnej kuwety schować.

_________________
Pozdrawiam
Przemek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Inspektor.
PostNapisane: poniedziałek, 7 grudnia 2020, 14:54 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 70
Lokalizacja: Pabianice
Ja w tym roku straciłem dwójkę: Czesia, 13-latka, myślałem, że sobie spokojnie umrze w domu, ale nie - wyszła na początku marca i nie wróciła.
Drugi to Egon, 5-latek, spokojny, zrównoważony, zaginął ok 20 maja.
Mam nadzieję, że miały szybką śmierć.
Pozostał Felek, 2-latek, zadziora ale bardzo sympatyczny. Mój ś.p. brat poszedł z psami na spacer i znalazł to w kartonowym pudle, mokre od deszczu i zabiedzone. Przygarnąłem, wychowałem i jest.

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Inspektor.
PostNapisane: poniedziałek, 7 grudnia 2020, 21:26 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 148
Wiek: 70
Lokalizacja: Kraków
Witam z pełnym szacunkiem Szanownych Kociarzy! W pełni rozumiem uwielbienie tych "futer" i powiem, jak to jest u mnie. Miałem trzy "regularne" koty, a to: Edka, lat ok 8, po dwóch bliskich kontaktach z autem w ruchu i inwalidą z trzecim stopniem upośledzenia. Panienką "Kićką", kocicą niedotykalską, francuską, rasy karłowatej dolinkowo-będkowickiej, którą wziąłem za maleńkości /5-ty rok jej idzie/, bo koleżanka córki prosiła. I oczywiście kota Zenka /wiadomo na czyją cześć!/, w lutym będzie drugi rok z nami. Oddany mi przez Kolegę z całkiem innego forum, ale za to kot, o którym grubą książkę mógłbym napisać. I fajnie. Od wiosny zaczął pojawiać się czwarty kocur, też po okropnych przejściach, bo nieco kulejacy /decha, czy laga?/, bojący się wszystkiego, a mnie w szczególności. Jakiś sk...ki sadysta musiał się nad nim okropnie wyżywać. Ale nic. Grzeczny wobec "domowników", z początku skrupulatnie znaczący swój nowy teren, ale co najważiejsze, dokładnie wyjadający wszystkie resztki, które moje kociaczki już kłuły w ząbki. I tak został "Kolegą", bo chyba też i trochę podkochiwał się w "Kićce", a i tak z tych amorów nic nie było, ale oswojenie /oznaczenie/ terenu i owszem miało miejsce i poznanie dwóch pozostałych chłopaków też odbywało się bezproblemowo. Teraz daje się już zamykać na moc z chłopcami w budynku gospodarczym, gdzie opanował "swój" domek, a ma także już poważne imię, bo "Jacek" się wabi, a to w nawiązaniu do takiego jednego, wielce zasłużonego, który wraz z braciszkiem księżyc podpierdolił. I co istotne, bardzo ochoczo na te imię reaguje i chyba mu się podoba. Tak więc "na chwilę obecna" mam 4 koty i bardzo dobrze!

Wysłane z mojego moto e5 plus przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Andrzej_P, Szymon i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,172,282 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL