Jako że już chwaliłem się na fakelooku tako i tu czynię.
Oficjalnie mam piąte futro w domu .
Załącznik:
IMG_20201206_174419.jpg [ 8.79 MiB | Przeglądane 376 razy ]
Inspektor z uprawnieniami modelarskimi, elektrycznymi ,gastronomicznymi. Tester trwałości spodni i odporności mebli na zadrapanie. No diaboł w futrze...
Tak powstał Lucyfer.
Gdy pojawił się w okolicach lipca zwiewał gdzie pieprz rośnie "gdy tylko człowieki oczami mrugały"
Z dnia na dzień wprowadzał się coraz odważniej . Nadzorował laminowanie.. nic mu nie przeszkadzało Epidian był deser a Polimal jak zimne piwo . Zasypiał gdy leciały audycje chilizet.
W sierpniu zamordował kunę. Dosłownie przegryzł ją na pół. Dwa tygodnie później upolował kolejną nawet zostało to sfilmowane przez sąsiada. Niestety zadomowił się u nas co powodowało walki z kotem sąsiadów a ten jest 3xwiekszy. Po którejś walce i kolejnymi ranami na ciele i po milionie przyniesionych myszy w ramach podarunku trzeba było podjąć decyzję.Zostaje czy wypad ...
Jako że w domu mamy już 4 futra podstawa to badanie fiv/felv no i dupa Panie Ferdku . Pozytywny.
Siedziała połowica i ryczała... Niestety u kotowatych te choroby (odpowiednik białaczki oraz AIDS u człowieka) są zakaźne nawet drogą kropelkową..
Internet to straszny ogłupiacz ale też i źródło wiedzy .
Patrząc na futro myślałem -no ni hu-hu chore futro nie goi tak szybko ran,nie ma takiej kondycji.
Kolejne testy inną metodą już negatywne i w końcu bezpiecznie wprowadzony do domu. Jeden z czwórki podszedł powąchał i się zakumplowali..
Sprawa rozwojowa.
Wiecie dlaczego zwierzęta mają lecznice a ludzie przychodnie? W lecznicach się leczy do przychodni tylko przychodzimy . Po tylu zwierzątkach jestem w stanie po pierwszej wizycie ocenić co wart jest wet ...
A nikogo się tak łatwo nie doji jak człowieka z pupilem..Serio. Dwa lata robiliśmy wolontariacko w fundacji z futrami. Wierzcie albo nie po miesiącu każdy miał już zdanie o każdym weterynarzu. I 99%tych zdań było zgodne .Jeden raz drugi trzeci dasz się oszukać gdy jesteś codziennie w końcu każdy vet opuści gardę. I wtedy wychodzi wszystko parszywe albo pokaże serce i pasje .
Prawie 20latmialem chodowlę ryb akwariowych . Na całe województwo był aż jeden lekarz że specjalizacją ichtiologa. Miałem tylkoryby ozdobne ale te same leki były zapisywane dla dużych ferm ryb konsumpcyjnych .. I siedzę se tak cicho z boczku i czytam -lek dla organizmów wodnych ozdobnych , silnie kancerogenny.. nie do spożywki
Wiem odbiegłem od tematu jednak już nikt nie martwi się naszym zdrowiem .ważne że zleceniodawca będzie zadowolony..... Mamy jedną panią Vet bardzo otwartą i prawdomówną. Zaufaną. Kilka razy już byłem z fundacyjnym i futrami i slyszałem usypiamy dziś czy ma zdychać 3-4dni? Zawsze miała 100 %racji. Gdybyśmy wszyscy rozmawiali w ten sposób ze zrozumieniem to myślę że nie było by akcji 5i3* czyli "jibać ich" czy jakoś tak