Słuchajcie ludziska. Trafił w moje ręce ło taki samochodzik elektryczny
http://www.dromida.com/surface/didc0041-sc418/index.phpPierwsze co, to podobno nie można było go uruchomić, ale znajomy naładował przez noc pakiet, sparował odbiornik z nadajnikiem i trochę nim pojeździł. Oddał właścicielce, która następnego dnia chciała go włączyć i już się nie dało. Tzn, dioda w odbiorniku świeci na stałe po włączeniu nadajnika, więc jedno z drugim się łączy. Nie ma natomiast najmniejszej reakcji serwa czy silnika. Podczas wyłączania nadajnika przy włączonym odbiorniku, silnik wygrywa trzy tony, i to wsio. Pakiet dość dziwnie się ładował bo napięcie raptownie skakało. Nie mam drugiego, ale na zasilaczu laboratoryjnym nie ma poprawy.
Nie mam pomysły jak sprawdzić co go boli.