Konrad kosmos powiadasz
No był taki okres gdzie nawet z teleskopem jeździłem na obrzeża Ostrowa co by se w gwiazdki popatrzeć ale...
Moja wyobraźnia jest zbyt mała aby to logicznie ogarnąć.
Weźmy takiego Syriusza z gwiazdozbioru Psa (powinien wraz z Orionem być już widoczny na niebie, jeszcze nisko nad horyzontem ale zawsze). Największa gwiazda na niebie widziana "gołym okiem". Na niebie wielkością nie jest większa od łebka śrubki mocującej dźwignię do serwa mini a jest 44x większa od Słońca, które na niebie jest wielkości 50-groszówki.
No to kurna jak ten Syriusz jest daleko, że będąc 44x większy od Słońca na niebie jest od niego kilkadziesiąt razy mniejszy

Nasza Galaktyka, galaktyka spiralna nazywana Drogą Mleczną mieści coś około 400 miliardów gwiazd. (Potrafisz sobie wyobrazić ile to jest 400 miliardów np. ziaren grochu

)
Ma grubość jakieś 1000 lat świetlnych (1 rok świetlny to droga jaką pokonuje światło w ciągu jednego roku, czyli w przybliżeniu 10406880000000000km
Szerokość naszej galaktyki to 100000 lat świetlnych, czyli 1040688000000000000km
Osobiście mam problem z odczytaniem tych liczb a co dopiero z wyobrażeniem sobie tej odległości.
Dodaj do tego, że nasza Galaktyka nie należy do szczególnie dużych, podobnie jak najbliżej nam położona Galaktyka Andromedy czy trochę dalej Galaktyka Trójkąta. (Ta pierwsza za jakieś 3 miliardy lat ma zderzyć się z naszą. Zderzenie zapewne nie zniszczy Układu Słonecznego, gdyż z uwagi na wielkie odległości pomiędzy gwiazdami prawdopodobieństwo tego jest bardzo małe. Z pewnością natomiast jego ruch wokół centrum Galaktyki zmieni się nieodwracalnie, wraz z postępującymi zmianami w obu zlewających się galaktykach. Prawdopodobnie trafi on na dalszą orbitę wokół powstającego jądra nowej galaktyki eliptycznej.)
Dodaj do tego, że nasza Galaktyka ma jakieś 13-14 miliardów lat

Jak się do tego wszystkiego ma średni wiek człowieka 80lat

Wydaje się, że podróż do Madrytu samochodem trwa wieczność, że o Czukotce nie wspomnę

A ta sonda co dziś lądowała na komecie przeleciała 6,5 miliarda kilometrów

Sorry ale wymiękam, nie umiem sobie wyobrazić jak to jest daleko, moje rozumowanie abstrakcyjne pozwala mi zrozumieć, że jest tak daleko jak z Warszawy do Pekinu i jeszcze wpizdu

No żeby chociaż mieć jakieś porównanie, odniesienie ale tak całkiem abstrakcyjnie sobie to wszystko wyobrażać

No i dlatego sprzedałem kilka lat temu teleskop
