Witam,
Temperatura spada... niestety...
U mnie ten problem jest szczególnie dotkliwy bo nie mam ogrzewanego (dobrze izolowanego) miejsca gdzie mógłby grzebać z tymi smrodami

niestety styren do najbezpieczniejszych nie należy wiec w pokoju grzebać nie będę.
Producenci podają że optymalna temperatura to 25 stopni a czas żelowania to około 40min. Zgadza się?
U mnie dzisiaj panowało około 15 co wydłużyło czas do około 1.5h... A będzie gorzej.
Pomyślałem że coś z tym muszę zrobić bo przez zimę będę musiał trochę z laminatem popracować.
Główne założenia są taki:
Regulowana temperatura + termostat.
Czasomierz z przeszkadzaczem (tak dla przypominania że czas sprawdzić co się tam dzieje)
Jakiś rodzaj wentylacji, żeby nie zromadzilo się za duzo oparów styrenu...
Wszystko zamknięte w jednym pudle
Obszar roboczy 1x1x1[m]
Izolacja ścianek?
Możliwie jak najtaniej...
Zacząłem od elementu kluczowego czyli nagrzewnicy.
Znalazłem w gazetce reklamowej jakiegoś marketu "dogrzewacze samochodowe" na 12V 150W fajnie bo tanio bezpiecznie i cicho. Ale moje wątpliwości budzi wydajność, czy zdoła to to nagrzać skrzyneczkę do tych 25 stopni i utrzymać tą temperaturę?
Inna rzecz jaka wpadła mi w ręce to pokojowe nagrzewnice. Moc jak by 10 razy większa z możliwością regulacji, zabezpieczeniem przeciwpożarowym i innymi bajerami za 30zł... Przerobiłbym ją tak aby regulacja odbywała się płynnie a nie 3 stopniowo (chyba by się udało

Z reacji tego ż taki grzejniczek dosyć szybko nagrzeje to pudło chciałbym ustawić doslownie minimum mocy żeby łatiwj było to okiełznać.
Samą skrzynkę zrobiłbym z jakichś płyt meblowych albo czegoś takiego. Myślałem o izolacji. Patrząc od zewnątrz:
Płyta meblowa
Wełna mineralna/styropian
Płyta gips-karton
Folia izolacyjna (ta aluminiowa)
Ale nie wiem czy jest sens.
Kolejna ważna kwestia to wentylacja, tu z pomocą miałaby przyjść kratka wentylacyjna i rura fi100 i to przez okno (i tak będzie zimno ;p) bez wentylatora (liczę na farelkę

)
Aby nie dopuścić do bezpośredniego kontaktu oparów z nagrzewnicą umieściłbym ją osobno tak aby był cały czas dostęp świeżego powietrza. Wyczytałem gdzieś że styren staje się palny dopiero w temp. około 30 stopni. Ale i ten problem musze jakoś rozwiązać.
a wyglada to mniej wiecej tak:
zielona skrzynka - nagrzewnica
czerwone kółko - wlot powietrza
czarne na górze - rura wentylacyjna fi100

I teraz moje pytania:
Co o tym myślicie?
Warto zrobić taki piecyk dla wyższej temp. np 60stopni? Na pewno skróci to czas ale robi się już ciepło

Jakieś błędy?
Pozdrawiam