Fajne, ale widziałem już polską wersję, która zresztą podoba mi się nawet bardziej:
----
Idzie myśliwy do lasu na niedźwiedzia. Chodzi, chodzi, aż znalazł. Celuje, strzela, a miś nic. Podchodzi do myśliwego i mówi:
- Myśliwy, albo mi obciągniesz albo pożałujesz!
Myśliwy rad nie rad, spełnił polecenie misia. Ale postanowił się zemścić. Następnego dnia wziął strzelbę i podszedł misia na 50 metrów i strzelił. Dym rozwiał się, a niedźwiedź stoi przed myśliwym i znów:
- Albo mi obciągniesz, albo pożałujesz.
No i cóż, myśliwy znów się poświęcił. Tym razem postanowił za wszelką cenę zabić misia. Poszedł do sklepu i kupił taką prawdziwą, maszynową giwerę. Następnego ranka myśliwy podszedł misia na 10 metrów, wycelował, oddał 200 strzałów, magazynek pusty. Zadowolony czeka, aż się dym rozwieje, aby oporządzić zwierzynę. Nagle czuje pukanie w ramię. Obraca się, a tam stoi niedźwiedź i mówi:
- Ty myśliwy, ty tu chyba nie na polowanie przychodzisz...
---
Przy okazji, wklejaj może kawały do tłumaczenia u nas niespotykane, a nie angielskie wersje dobrze u nas znanych
