Teraz jest piątek, 23 października 2026, 00:40

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: niedziela, 10 października 2010, 14:39 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
A farmer stopped by the local mechanics shop to have his truck fixed. They couldn't do it while he waited, so he said that as he didn't live far he would just walk home.
On the way home he stopped at the hardware Store and bought a bucket and a gallon of paint. He then stopped by the feed store and picked up a couple of chickens and a goose. However, struggling outside the Store he now had a problem - how to carry his shopping home.
While he was scratching his head he was approached by a little old lady who told him she was lost. She asked, 'Can you tell me how to get to 1603 Mockingbird Lane ?'
The farmer said, 'Well, as a matter of fact, my farm is very close to that house, I would walk you there but I'm having difficulty carrying this lot.'
The old lady suggested, 'Why don't you put the can of paint in the bucket. Carry the bucket in one hand, put a chicken under each arm and carry the goose in your other hand?'
'Why thank you very much,' he said and proceeded to walk the old girl home.
On the way he says 'Let's take a short cut and go down this alley. We'll be there in no time.'
The little old lady looked at him cautiously then said, 'I am a lonely widow without a husband to defend me. How do I know that when we get in the alley you won't hold me up against the wall, pull up my skirt, and have your wicked way with me?'
The farmer said, 'Holy smokes lady! I'm carrying a bucket, a gallon of paint, two chickens, and a goose. How in the world could I possibly hold you up against the wall and do that?'
The old lady replied, 'Set the goose down, cover him with the bucket, put the paint on top of the bucket, and I'll hold the chickens.

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: poniedziałek, 11 października 2010, 19:20 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 15:39
Posty: 176
Wiek: 40
Lokalizacja: Piła
Farmer zatrzymał się u lokalnego mechanika by naprawić swoją ciężarówkę. Gdy pracownicy stwierdzili iż nie mogą jej naprawić na poczekaniu farmer zdecydował, że pójdzie do domu pieszo jako iż nie mieszka daleko. Po drodze zatrzymał się w sklepie narzędziowym i kupił 1 galonową puszkę farby. Potem zatrzymał się w sklepie z paszą i kupił parę kurczaków i gęś. Przed sklepem napotkał jednak problem - jak zanieść zakupy do domu. Gdy zastanawiał się nad tym dylematem podeszła do niego starsza pani, która poinformowała go iż się zgubiła. Spytała: "Czy może mi pan powiedzieć jak dojdę do 1603 Mockingbird Lane ?". Farmer odpowiedział: "Tak się składa iż moja farma leży bardzo blisko tego domu, odprowadziłbym panią gdyby nie fakt iż mam problem z niesieniem moich zakupów." Starsza pani zasugerowała "Dlaczego nie włoży pan tej puszki farby do wiadra . Przeniesie wiadro w jednej rece, włoży po jednej kurze pod rękę a gęś weźmie w drugą?". "Dziękuję pani bardzo" powiedział farmer po czym zaczął odprowadzać starsza dziewczynę do domu. Po drodze zwraca się do nie: "Skorzystajmy z skrótu w tej alejce to dotrzemy do domu w mgnieniu oka". Starsza pani spojrzała na niego podejrzliwie i powiedziała: "Jestem samotną wdową bez męża, który by mnie bronił. Jak mam wiedzieć, że jeśli wejdziemy do tej alejki nie przygwoździsz mnie do muru , podwiniesz mi spódniczki i zabawisz się ze mną?" Farmer odpowiedział: " Do jasnej ciasnej panienko! Niosę wiadro, galonową puszkę farby, dwa kurczaki i gęś. Jakim cudem mógłbym przyprzeć Cię do muru trzymając to?"
Na co staruszka odpowiedziała: "Połóż gęś na ziemi przykryj ją wiadrem i połóż na nim farbę a ja potrzymam kurczaki."

_________________
"Homo sum; humani nihil a me alienum puto."
Obrazek
Pozdrawiam
Tomasz


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: wtorek, 12 października 2010, 21:35 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2364
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
Póżnym popołudniem kobieta idzie do lasu.
Spotyka po drodze gajowego.
Gajowy pyta.
- nie boi sie pani tak sama do lasu wieczorem iść, jeszcze ktos panią napadnie albo zgwałci..
- jakby pan gajowy był tak uprzejmy to bym juz dalej nie szła..

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: wtorek, 12 października 2010, 22:06 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
Dzisiaj miał być drugi dzień wesela. Historia prawdziwa.

Wczoraj 02-10-2010. Sobota.

Pojechałem do swojej znajomej jako osoba towarzysząca dla mojej koleżanki na ślub i wesele.

Zaczęło się o godzinie 9.00 rano. Wszyscy goście pani młodej już stoją przy jej domu. Czekają na przyjazd pana młodego i starosty. Bo jak nakazuje tradycja śląska (nie wiem czy wszędzie), pan młody musi wykupić panią młodą za pomocą starostów, którzy są licytatorami w tej zabawnie przedstawionej aukcji.
bla bla bla,,, koniec.

Pani młoda sprzedana za buta, garść miedziaków, platynową kolię, 10 par kluczyków samochodowych i wino marki wino. Błogosławieństwo rodziców bla bla bla.. (tak mi sie już w głowie kotłuje o rosole). Jedziemy do kościoła. Ślub, ksiądz: "Czy Ty[..]? - tak " razy dwa. Ciągle myślę o rosole i roladzie na obiad już mi burczy w brzuchu. Wychodzi piękna para młoda szczęśliwa sypią miedziakami i ryżem WOOOOOOOOW. Standard.

Przyjechaliśmy na sale. Uroczyste przywitanie. Szampan trzaskanie kieliszków. Pan młody sprząta. Tylko powiększa dziurę w brzuchu a na rosół czekamy. Orkiestra na przywitanie jeszcze sto lat. Życzenia i prezenety. I w końcu siadamy do stołu uffff.....

Obrałem strategiczne miejsce z koleżanką, ale wszyscy jeszcze nie siedzą. Talerze na stołach.

I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE.

Pan młody bierze mikrofon i prosi grzecznie w pełnej powadze, aby wszyscy zajęli miejsca. Dziadkowie, babcie, ciocie, wujaszki, koledzy, koleżanki, ksiądz proboszcz, orkiestra, kelnerkim, kucharze i pozostali goście z rodziny Pana młodego i Pani młodej zasiedli przy stołach (około 120 osób). Gdy krzątanina się skończyła padły słowa młodego do mikrofonu:

"Dziekuję wszystkim za przybycie życzenia i prezenty. Mam dla Was małą niespodziankę schowaną pod każdym talerzem. Proszę o sprawdzenie kopert pod talerzami."

Głęboka cisza. I wszyscy podnoszą talerze. Ja też. Wyciągam koperty, a tam dziewczyna naga siedząca na nagim młodzieńcu. 3 zdjęcia. Rózni goscie mieli inne pozy. Pan młody konczy:

"Dowiedziałem się miesiąc temu, że moja XXXXXX mnie zdradza z tym panem na zdjeciu. Postanowilem w dowód zawodu milosnego to sfotografować i pokazać Wam wszystkim. Nie chciałem odwoływać przyjecia bo i tak jest zaplacone. Inaczej byscie mi nie uwierzyli i byłbym najgorszy gdybym nagle zerwał zwiazek tuz przed weselem. Ksiadz proboszcz mam nadzieje, unieważni małżenstwo, skoro jest jeszcze nie skonsumowane. Dziekuje wszystkim. Wy zostancie i bawcie się. Zdjęcia zachowajcie na pamiątkę."

Wszytkim kopara opadła! Pani młoda się popłakała i jak to baba musiała strzelić młodego w twarz. Takich wyuzdanych zdjęć to bym sie nie spodziewal. Drugim szokiem było to, że PANEM ZDRAJCĄ był kuzyn pana młodego. Rosół zjadłem. Flaszkę dostałem. o 22.00 "impreza" sie zakonczyla. Dzisiaj mial byc drugi dzien wesela, ale nie ma.

* nie podaję nazwisk, miejscowości, prawdziwej daty itp.
** sytuacja w 100% prawdziwa
*** stało się to nie dalej niż w poprzednim kwartale
**** może i ktos z Was był na tym weselu

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Ostatnio edytowano wtorek, 12 października 2010, 22:14 przez Marek_Spy, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: wtorek, 12 października 2010, 22:07 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z Żoną o tym i o tamtym...
dochodząc ostatecznie do jakże delikatnego tematu eutanazji - o wyborze
między życiem i śmiercią,. Powiedziałem wtedy:
- Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek
urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki.
Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od
urządzeń, które trzymają mnie przy życiu....
A ona...
....wstała, wyłączyła telewizor, komputer, a piwo wylała do zlewu...

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: wtorek, 12 października 2010, 22:29 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 21:00
Posty: 1541
Wiek: 71
Lokalizacja: Katowice
Późny wieczór, po burzliwym seksie...
- Kochany, tylko nie zasypiaj, dobrze? Nie lubię, jak po seksie od razu
zasypiasz.
- W porządku.
- A dziś mija cztery i pół miesiąca, jak jesteśmy razem!
- Super! Na dniach trzeba będzie się wybrać gdzieś poświętować.
- A zdarzyła ci się już TAKA miłość? I tak szybko?
- Nie. Nie przypominam sobie...
- Aha... Znaczy, że się zdarzyła... A u mnie nie! Pierwsza taka prawdziwa.
Słuchaj, a ta twoja poprzednia, Gośka, to od razu cię pokochała?
- Po dwóch dniach powiedziała, że mnie kocha.
- Kłamała na sto procent!
- Czemu? Ty od pierwszego dnia mówiłaś o miłości...
- CZY TY NAPRAWDĘ NIE WIDZISZ RÓŻNICY!? U mnie to UCZUCIE! A ona ci
tylko makaron na uszy nawijała...
- Masz rację.
- Znaczy, że mi nie wierzysz...
- Wierzę.
- No jasne! Wiedziałam! Jej uwierzyłeś, a mi nie! I cycki ma fajniejsze
niż ja... I uniwerek skończyła...
- Politechnikę!
- Jak możesz!? Pamiętasz jaką szkołę skończyła! Nadal ją kochasz!?
- Studiowaliśmy razem...
- No i co? Wiesz z iloma ja ludźmi studiowałam? I wcale o nich nie mówię!
- Jesteś od niej sto razy lepsza. Jestem z tobą, a nie z nią!
- Ze współczucia. Komu potrzebna babka z takim tyłkiem, jak mój...
- Normalny tyłek...
- CO ZNACZY "NORMALNY"!??? Znaczy gruby, tak!? Jesteś taki dwulicowy!
Ciągle myślisz o swojej Gosi???
..wziąłem poduszkę, nakryłem jej głowę i przycisnąłem. Odwróciłem się na
drugi bok, zamknąłem oczy i pomyślałem: Ehhh...
A mówił ojciec "Zasypiaj od razu"...
tego nie trzeba tlumaczyć

_________________
Pozdrawiam wszystkich radośnie zakręconych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: środa, 13 października 2010, 07:03 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 13 kwietnia 2010, 12:03
Posty: 620
Wiek: 40
Lokalizacja: Czechowice Dziedzice
Z tym weselem to niezła jazda :twisted:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: środa, 13 października 2010, 18:51 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 76
Lokalizacja: Pabianice
Jasne, miał facet jaja...

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: opowiesc o uroczym staruszku - do tlumaczenia ;)
PostNapisane: środa, 13 października 2010, 19:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Witam
Tęgi łeb nie od parady ma ten Pan Młody.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,275,825 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL