No cóż, projekt autopilota dla pilotów FPV ma się całkiem dobrze, okrzepł i obrósł w funkcje.
Ale przecież nie samym FPV człowiek żyje, i nie tylko latacze FPV są wśród modelarzy.
Ot, choćby moja najlepsza z żon, która gdy ja sobie latam w goglach, wyciąga swojego szybowca i lata, lata, lata... wysoko i daleko.
Czasem za wysoko i za daleko, bo już kilka razy jej modele wybrały wolność
Ale żona jest niepoprawna - mówi, że nic nie poradzi, bo tak lubi i koniec.
A więc nie ma rady - trzeba chyba będzie zrobić dla żony autopilota "standalone" bez OSD, kamer, monitorów itd, do "klasycznego" modelu i latania. W końcu autopilot wyjdzie taniej niż kolejny model, nie licząc roboty przy nowym modelu...
Tylko czy to dobry pomysł? Wprawdzie płytka i 90% algorytmów jest gotowych, ale z drugiej strony tyle autopilotów jest już na świecie... Czy warto robić kolejny?
Wprawdzie pytanie nie do końca jest do was (wszak to forum lataczy FPV), a autopilot miałby być dla "zwykłych" modelarzy, ale co tam.
Co o tym myślicie?
A ja powiem inaczej, bo tu jest pole do popisu. Autopilotów jest sporo, ale większość wymaga jakiejś konfiguracji, jakiegoś czarowania zanim jakoś zacznie działać.
Jakbyś zrobił coś takiego co podłącza się pomiędzy RC a serwa, podpina do tego GPS'a, po czym z przycisku odpala "learn mode", puszcza model, lata normalnie, przy czym w tym czasie autopilot zbiera dane na temat sterowania, kanałów, zachowania modelu, prędkości ect, po czym po wylądowaniu te dane potrafiły by automatycznie skonfigurować WSZYSTKIE wymagane parametry dla autopilota, i miało by to dwie podstawowe funkcje, czyli stabilizacja i powrót do domu (albo na żądanie albo przy failsafe), to założę się że nie nadążysz ze zliczaniem cyferek na koncie
